No to sen bardzo nieciekawy, natomiast ja miałem takie w sumie dwa dziwne sny, pierwszy sen był taki, że jechałem z Warszawy do Krakowa, dziwne w tym śnie już było to, że ten Kraków był bardzo blisko,
bo jak dobrze pamiętam, to dosłownie po dziesięciu minutach już byłem w Krakowie, tylko niestety nie pamiętam czym jechałem, ale wiem, że jechałem i będąc w tym Krakowie coś mi się stało z ręką, ponieważ nie żyłem w dwóch palcach, no to kolega do mnie mówi, to chodź, będziemy tu bliższe i przychodzimy.
No i dobra, jesteśmy w tej przechodni.
Tam ktoś się pyta, czy mam lekarza prowadzącego, ja mówię, że nie mam, ale to nie ma problemu, bo ja zaraz panu pomogę, tylko musi pan zapłacić.
Ja mówię, za co mam zapłacić? No musi pan zapłacić za pomoc, za lekarza. Jak muszę zapłacić za lekarza, kiedy tylko idę opłacić rękę? Ale za to się płaci, po prostu.
Jest coś takiego wprowadzone, że musi pan zapłacić.
Nieważne, czy lekarz tylko na sekundę będzie pana opłacał, czy też nie, musi pan zapłacić.
Ja mówię, dobrze, ile? 200 złotych.
Słucham? Tak, musi pan zapłacić 200 złotych.
No super, i za krótką wizytę mam płacić 200 złotych? To jest coś nienormalnego.
Pamiętam, że w tym liście strasznie wrzestałem.
I protestowałem przeciwko takiemu rozwiązaniu.
No i sen nagle się skończył.
Drugi sen był taki, że leżałem na łóżku.
Otknąłem się w tym śnie i nagle podchodzi do mnie znajomy i mówi, nie, nie ruszaj się.
Ja mówię, dlaczego? No, jest wypadek.
Ja mówię, jaki wypadek? O czym mówisz?
On mówi, no normalny wypadek, jechałeś na motorze i jesteś potłuczony, masz złamane ręce i potrzaska na żebra.
Ja mówię, ale przecież mi nic nie boli.
Ja mówię, mogę normalnie się ruszać.
On mówi, teraz to cię nie boli, ponieważ jesteś pod wpływem leków.
Co?
Pod wpływem leków.
Znieczulających, więc na razie cię nic nie będzie bolić.
Ale masz poważność.
Masz poważność złamania.
No i też ten sen się skończył.
Ja tak się przechodziłem i przez chwilę się zastanawiałem, czy tych złamania nie mam naprawdę, ale...
No, nie mam na szczęście. To był jakiś taki dziwny sen.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No ciekawe sny, no tak, no co do wyjazdu z Warszawy do Krakowa 50 minut, wow, na to bym się nie obraził, no gdyby tak było, to bym może i codziennie kursował do Krakowa do znajomych, no to w sumie tak naprawdę 50 minut, no to czasami z jednego końca Warszawy na drugi jest się tak dostać, lub z Ząbek na Leszno jechałem prawie godzinę, więc no jakby z Warszawy do Krakowa 50 minut, no to ciekawe.
No z tymi przypadkami to też mi się kiedyś jakieś to sny śniło, że jakiś tam wypadek, że jakieś coś tam, albo że, albo że jakiegoś tam raka miałem i już, jak to się mówi, było, że nie ma sensu leczyć, bo już w szpitalu byłem, że już to leczenie nie ma sensu.
No a dzisiaj mi się w sumie tylko śniło coś takiego, że zadzwoniłem do mamy i powiedziałem, że wyjeżdżam do Niemiec, bo...
...do niej, bo mi się tu nie chce siedzieć w tej Warszawie, bo tu nie lubię być i nie chcę, i że wyjeżdżam do Niemiec i że się będę pakował.
Mama stwierdziła, że co ja wymyślę, mi się rozłączyła i zacząłem jej przez Messengera pisać, że to prawda, że już mam wykupiony pociąg do Niemiec i będę jechał.
no może, kto wie, może mnie siłą zabiorą, nie no żartuję, siłą nie mogliby, nie no może kiedyś w odwiedziny bardziej, jeżeli bym jechał to bardziej w odwiedziny niż na stałe, no bo w sumie bez sensu pojechać na stałe, no w odwiedziny, no czemu nie,
że może uzbierał kasę jakąś elektronikę kupił, ciekawą niemiecką coś, czegoś co nie ma w Polsce albo coś tańszego, ale tak żeby na stałe to myślę, że nie.
Znaczy nie no, ja się tylko obudziłem na etapie tego, jak zacząłem mam je przez Messengera tłumaczyć, że to prawda i że już mam bilet kupiony, że zaraz jej wyślę potwierdzenie biletu, bo mam na Google Disku.
I na tym etapie się jakby obudziłem, że byłem w domu i po prostu pisałem do niej na Messengerze.
Bo że zadzwonię do niej, że jadę do Niemiec, mam być może jakieś głupoty opowiadam, że coś tam, że mam kupiony bilet, że mi głowy nie zawracał i się rozłączyła.
I na Messengerze pisać, że zaraz jej wyślę bilet i w ogóle, że kupiony jest ten bilet na tą jedną godzinę z Google Diska.
Zaraz jej to wyślę, że Tomek mi nie kupował, bo sam przez aplikację kupiłem, bo odblokowałem aplikację.
No fakt, a propos odblokowania aplikacji, to już tak off-top muszę w końcu to odblokować, bo się zabiera co tekstu i go założę.
Ale że to odblokowałem no i po prostu...
No i...
Że mam po prostu ten bilet i że mogę jego wysłać i się obudziłem.
No to ja się obudziłem wtedy, kiedy właśnie zacząłem tą awanturę w tym przychodniu ludzi w Krakowie, że jakim pabiem biorą 200 złotych za dosłownie opatrzenie, ale o spojrzenie.
Nie wiem dlaczego korek dzisiaj były takie dziwne sny, ale... ale były.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Wiecie co, wracając do tego snu, to może mi ktoś po prostu źle życzyć, bo pisałam, znaczy przyjaźniałam się z koleżanką długo, już ponad rok, ale niestety od pół roku nie daję, jakby nie piszę, więc uznałam, że mam nie w dupie, więc powiedziałam, że kończę znajomość.
I może dlatego ona może mi źle życzyć.
Nie, raczej nie sądzę, raczej nie sądzę, bo to jednak jakby nie patrzeć, dokończyłeś to, co już i tak nie miało w jakimkolwiek stopniu sensu.
Ja tak bym, ja bym to samo zrobił, jeżeli ktoś by się dominiotywał przez pół roku, a uwierz mi, że są tacy, którzy w ogóle sami do siebie się nie odezwą, nic takiego nie zrobią.
Nie wiem, co ten sen mógł oznaczać, nie wiem, może że dziecko będzie śmierć, nie wiem.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Wiadomo, jeden się boi, drugi się nie boi. Twoje jakby obawy rozumiem w tej kwestii, natomiast ja takich snów odnośnie dzieci chyba nie miałem, jak dobrze pamiętam, więc tak to u mnie wyglądało.
No te dzisiejsze sny, o których wam mówiłem, to naprawdę to wszystko jakieś takie dziwne było.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
To mi się, że miałem dziecko, czy coś, nie śniło, ale mi się śniło, że miałem wnuka, miał 10 lat, ja miałem 60, no i co ciekawe, on był cholernie niedobry ten wnuk, w ogóle mnie się nie słuchał i w ogóle, miałem jakieś takie sprzęty, miksery i w ogóle.
I była akcja, że były jakieś tam, nie wiadomo w ogóle, po co jakieś syreny, alarmy były poinstalowane na klatkach, na zewnątrz, ja jakimś sposobem połączyłem się przez Wi-Fi i umiałem to włączyć, co w ogóle się ludzie dziwili, dlaczego to wyjechał w ogóle, a co ciekawe, jeszcze potrafiłem przez to mówić do tych głośników, po prostu podpiąłem sobie mikrofon do miksera i mówiłem do tych głośników.
No i właśnie kiedyś była taka sytuacja, że on tam chyba nie chciał mi jeść.
No i ja w końcu zacząłem go straszyć przez te głośniki, że za 10 sekund coś tam wybuchnie, czy coś, no to od razu zaczął obiad jeść i w ogóle, no też taki właśnie sen miałem.
No cześć, witajcie, tutaj jest taki dziadek.
Dokładnie, jest tam taki dziadek.
No, to właśnie taki głoś miałem.
No, taka prezentacja na szybko, żeby stanie robić off-topu.
Witajcie moi drodzy
Chciałabym odświeżyć ten wątek
Ponieważ
Ten scept nie daje mi spokoju
I nie wiem co to oznacza
Ponieważ śnił mi się
Chłopak
O którym właściwie nie myślę
Jest to kolega z ekipy
Nie wiem co to oznacza
Ale mi się śniło, że
Aktualnie
Ja z nim byłam
I że zauważyłam rodzinę
I ta myśl
I ten scept nie daje mi spokoju
Co to może oznaczać
Także tu się zwracam
Może ktokolwiek wie
Wiesz, niektórzy sprawdzają znaczenia różnych snów w sennikach, natomiast moim zdaniem albo to oznacza, że wkrótce coś się pojawi w twoim życiu, albo też może być tak, że to oznacza, że będziesz przez jakiś jeszcze czas sama.
Bo dlaczego? Bo właśnie też dużo osób mówi, że sny działają na odwrót. Czyli jak na przykład bardzo chcesz mieć kogoś i... nie, inaczej, jeżeli ci się przyśni, że kogoś masz, to tego kogoś nie będziesz mieć.
A jeżeli ci się przyśni, że kogoś nie będziesz mieć, no to będziesz mieć. Tak to wygląda. Moim zdaniem.
Dziękuję benajmi.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Nie wiem, może po prostu jest tak, że to był po prostu przypadek, jeżeli chodzi o taki ten.
No bo czasami też się potrafią człowiekowi śnić rzeczy, których sam po sobie by się nie spodziewał tak naprawdę.
Że to mu się może przyśnić.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Witajcie ponownie, odcięłam wątek, ponieważ śnił mi się sen taki, że ktoś mnie próbował otruć.
Ja w rzeczywistości wiem kto to był, natomiast nie wiem co ten sen oznacza, po prostu byłam sobie na spotkaniu radiowym,
no i była tam impreza, wszystko niepięknie, a tu nagle ktoś przychodzi z jakąś trucizną i próbuje mnie otruć.
Nie wiem co to w ogóle oznacza ten sen, ale jak się urodziłam to po prostu z przerażeniem i no cóż...