Transkrypcja
Dzień dobry, mi się przydarzyła ostatnia sytuacja dość komiczna, bo śniło mi się, że jedna osoba z Eltenem mnie budzi na studia i co jakby w tym najbardziej zabawne, wstałam minutę przed alarmem.
Dzień dobry, mi się przydarzyła ostatnia sytuacja dość komiczna, bo śniło mi się, że jedna osoba z Eltenem mnie budzi na studia i co jakby w tym najbardziej zabawne, wstałam minutę przed alarmem.
No to jak to można byłoby rzec? Sen. Po prostu taki prawie normalny, ale przynajmniej się obudziłaś minutę przed alarmem.
Witajcie, a ja miałem niedawno bardzo ciekawy sen, sen był w Tarnowie, byłem wtedy ja, parę tutaj użytkowników Eltena, Łukasz, Sylwinka, Magdalenka, Gabi, no i tak sobie wszyscy siedzieliśmy, chyba tam było nas no z jakiejś 10-15 osób, no i wszyscy już się zbierają do snu, no bo wiadomo, że cóż, późno i wypadałoby iść spać, no i Gabi mówi tylko nie krzyczcie głośno, nie gadajcie za głośno jak chcecie pogadać, bo się tu nosi, no i już taka cisza, już taka wszyscy zasypiają, a ja się czegoś przestraszyłem i taki brzask, łaaaaaa, na cały dom, a Gabi, który to, no mówiłam, że się wszystko nosi, zaraz pani Zosia będzie pukać, no i mówię, rzeczywiście pani Zosia zeszła, na drugi sam pukała, co tu się dzieje, kto tak wrzeszczał, no to powiedzieliśmy, że to jednak nie stąd, tylko, że ktoś tam inny krzyczał, żeby nie było po tym jakichś tam problemów.
No to sen, powiem Ci, bardzo, bardzo fajny i ciekawy, naprawdę. Ja tylko miałem dzisiaj jakiś taki bardzo dziwny sen. I generalnie to polegało na tym, że ja jakby... I to właśnie było coś bardzo dziwnego, bo ja w tym śnie myślałem, że normalnie się ruszam po mieszkaniu, że to jest naprawdę. A potem nagle do mnie dotarło w tym śnie, że przecież to jest sen, że tak naprawdę się nie ruszam po mieszkaniu, tylko mi się wydaje. I wiecie, co jest najdziwniejsze? Że właśnie w tym śnie, kiedy się tak poruszałem i myślałem, że jestem w tym mieszkaniu, była właśnie taka sytuacja, że gdy podchodziłem do łóżka, to nie mogłem do tego łóżka jakby podejść do końca. Nie mogłem nic na tym łóżku dotknąć, a słyszałem tak jakby swój oddech. Po prostu słyszałem w siebie, że śpię. Ale nie mogłem do tego łóżka jakoś ani podejść, ani nic. Mogłem się tylko przesunąć w lewą stronę, czyli tam, gdzie jest... ...gdzie ja leżałem tak naprawdę, ale nie mogłem jakby do tego dojść. Nie mogłem po prostu jakby... nie wiem, jakby... ...jakbym napotykał coś... ...niewidzialnego, co po prostu mi nie pozwalało jakby dojść do mnie tak naprawdę. Było mi bardzo ciężko z tego się wybudzić, bo ja już wiedziałem, że to jest tak naprawdę sen. No, ale w końcu jakoś się udało i się obudziłem. Ale nie wiem, co to miało być za sen, jak mam być szczery.
Witajcie, to ostatnio mi się śnił sen, bardzo fajny, taki, że prowadziłem Marucha i co jest ciekawe, ja w snach widzę i to dobrze widzę, więc właśnie śnił mi się, że byliśmy pod Biedronką, no już samochód zawarowany, no i zobaczyliśmy jakiś samochód z jakiejś tam innej pracy, z konkurencji, no i stwierdziliśmy, że pojedziemy za tym samochodem, mnie akurat w sumie nie znali, więc oni się gdzieś tam, schowali za tylnymi siedzeniami, gdzieś tam się pochowali, chociaż ja się zdziwiłem, jak oni się w tym Maruchu schowają, bo było nas trzech, no i ja, którego nie znali, miałem za nimi jechać, no i dojechaliśmy gdzieś w jakieś tam dziwne miejsce w sumie, no i jakieś tam akcje się tam potem zaczęły, dziwne. Działa się i kogoś tam napadli i chcieli coś tam kogo okraść czy coś i się obudziłem.
skoro już tak jesteśmy przy tych snach wszystkich to ja mam do was pytanie za 100 punktów czy wy wierzycie w przeznaczenie danych snów bo ja chyba powiem tak ja niejednokrotnie o tym słyszałem ale szczerze powiedziawszy nie do końca w to wierzę a tutaj właśnie jestem u użytkowniczki Gabi i czasami jest tak że no użytkowniczka Gabi w to chyba trochę wierzy bo często sobie sprawdza w sennikach co dany sen oznacza a z wami jak to wygląda
To zależy, co się śni, bo zwykle mi się śnią jakieś takie właśnie dziwne rzeczy, jakieś takie, że prowadzę samochód, albo nie wiem, albo jakieś takie alternatywne rzeczywistości. Lub ostatnio mi się właśnie śniło, że byłem jakimś 80-letnim panem, który narobił awantury w sieci komórkowej, bo stwierdzili, że mu nie chcą dać telefonu, bo jest za stary i że awantury narobiłem w tej sieci, więc mi w końcu dali, jak pokazałem telefon. Ale, hmm, znaczenie snów. Nie śni mi się nigdy coś takiego, do czego można byłoby. Przywiązywać jakąś tam wadę.
Witajcie. Dzisiejszy sen jest, można powiedzieć, na topie tych różnych wydarzeń, gdyż to jest związane z wyborami, koronawirusem i tym wszystkim, co się teraz dzieje. Śniło mi się, że w końcu ludzie... ludziom przestały się podobać te zakazy, no i... wyszli na ulicę i rozpętała się wojna w Polsce. Ona trwała jakieś parę miesięcy. No i później ustała. I zaczęło powstawać nowe państwo polskie i jakaś tam nowa władza, która też jakieś tam swoje miała... nie wiem, idee czy coś takiego. I ktoś jej tam im przeciwstawiał, to zamykali go po prostu. Mnie też zamknęli, bo mi się parę rzeczy przestało podobać. I nagle jakimś cudem się udał wydostać. Kradnąc oczywiście jeszcze... ten moduł do systemu nadawania do ludności. On był na całą Polskę zrobiony. Czyli po prostu jeżeli z jednego miejsca nadawałem, to wszędzie było słychać przez różne głośniki i niegłośniki. Jakiś pewnie antykryzysowy. I byłem w starym mieszkaniu w Warszawie, czyli... Czytaj Leszno. Kto wie, ten wie. No i po prostu tam z tego mieszkania... nadałem komunikat, że koniec wojen. Koniec walk. Ogłaszam, że jestem nowym prezydentem. Parę tygodni, czy tam dni skomplikuję nowy rząd. I... Czas budować państwo, a nie wywalczyć.
Witajcie Mnie to się śnią takie Powiedziałbym Zbraźne sny Nie wiem nawet dlaczego A A najczęściej się śnią Bardziej Nie wiem, jakieś dyskoteki Na przykład raz mi się śniło, że byłam na jakiejś imprezie I kogoś tam poznałam No i Jak się obudziłam to To było czymś jak Pomylarz o jakimś Masakra
Ale coś jest z tymi listami, że jak się śnie jakaś impreza, czy jakiś meraż, czy coś, to potem się człowiek budzi tak niewyspany, jakby naprawdę gdzieś tam był, czy coś. Kiedyś tam się już gdzieś uciekałem, gdzieś biegałem, bo coś mnie goniło i potem się obudziłem rzeczywiście, byłem tak zmęczony, że to jakaś masakra. Więc to jakoś działa na podświadomość, na umysł, czy na coś takiego i jest coś takiego.
No to jest akurat prawda. Dzisiaj na przykład mi się nic nie śniło, ale czasem jest tak, że jak śnią się jakieś sny, to człowiek nie pamięta co się śni, ale podobno słyszałam, że jak się śnią erotyczne sny, to podobno ktoś potrzebuje czegoś. W sensie, no wiadomo.
Tak, jak się w ogóle jakiekolwiek sny śnią, to jakby większość jest tak, że jest coś, co się śni, czego człowiek załóżmy gdzieś tam pragnie i nie może tego załóżmy mieć czy coś. Mi na przykład pamiętam, jak jeszcze nie miałem mikrofonów minauralnych, to bardzo często mi się te mikrofony śniły, że już je mam, że nagrywam i w ogóle różne rejestratury mi się śniły, które chciałem mieć, czy tam kiedyś chciałem mieć, mi się to śniło. No i rzeczywiście, było coś takiego, że chciałem to mieć i potem wstałem właśnie i myślałem, że to miałem, więc jest to, można powiedzieć, na 99% pewne, że jak ktoś coś chce, czegoś brakuje, to się będzie to śniło. Czy ktoś o czymś marzy, czy coś takiego, to się to śni.
To znaczy się ja powiem w tym momencie tak Wielokrotnie mi się czasami śniły sny W których dostawałem to o czym marzyłem No tylko że w moim przypadku No to się to zbytnio nie sprawdziło No i nie było takiej sytuacji żebym to naprawdę dostał Więc tak to mniej więcej wygląda niestety No i cóż Ja takiego przypadku nie miałem Ale fakt faktem słyszałem o czymś takim No i No i chyba na razie tyle
Witajcie a propos snów. Ostatnio miałem dwa ciekawe sny związane z psami. Pierwszy sen to był taki, że jakiś dziwny projekt był, że osoby niewinne, załóżmy, mogły iść do więzienia, podkładając się za osoby winne, po prostu żeby jakieś coś tam statystyki, czy coś tam nadrobić, ale osoby niewinne mogły w każdej chwili z tego więzienia wyjść i jeszcze miały za to płacone, że tam siedzą. Nawet ten cały inspektor więzienia powiedział, że po prostu jeżeli nie będziemy afiszować się z tym, że my jesteśmy tylko niewinni, bo więźniowie nie wiedzieli, że my jesteśmy niewinni, to możemy mieć otwarte cele. No i właśnie była taka akcja, że ja się zgłosiłem do tego projektu, jakiegoś radka broniłem, że on jakby winny nie siedział, tylko ja za niego. No i miałem oczywiście tam kasę dostać, tam przy półce byłem, no i pojawił się w tym śnie Rocky. Bo nie miałem jakby gdzie wziąć Rockiego, że jakby nikt nie mógł z nim zostać, no i go wziąłem do więzienia. No i była akcja, że w ogóle tam będą apel więźniów, nie apel. Ja powiedziałem temu inspektorowi, że czy mógłby mi pomóc wyjść z Rockiem, bo ja nie wiem jakby gdzie mam z nim wyjść. On mówi, że bez problemu, że wziął do Kiego i mnie i pokazał mi gdzie mam z nim chodzić. No i pytałem czy mogę go puszczać, on mówi, że nie za bardzo, gdyż jeżeli załóżmy on by wychodził tutaj inspektor, że to jest niby pies stropiący. No i w końcu potem jakoś się udało, że... Gdzieś tam Rockiego do brata oddałem, gdyż po prostu, no nie za bardzo było z tym Rocky możliwość wychodzenia, a no wiadomo, że strażnicy nie mogli z nim wychodzić, z powodu wiadomo, że ktoś musiał jakby czuwać nad więźniami, no ale żeby wychodził to pies stropiący. A drugi syn to był taki, że gdzieś tam w Bielsku prowadził się jakiś facet, który, na niego Nico, to jest jego nazwisko. To jest pies przewodnik kolegi. Strasznie na niego szczekał, po prostu nie wiem, że ten Nico nienawidził tego faceta. Nie wiadomo w ogóle dlaczego, jakiś taki starszy dziadek. No i była taka sytuacja, że ja poszedłem z nim do sklepu, znaczy wyszedłem z nim, z Nickiem, zawsze robię tak, że po prostu przyprowadzam psa, odpilam go ze smyczy i wtedy idę do sklepu. A wtedy akurat w tym śnie, miałem kupić bułki śląskie i coś tam, i tego psa po prostu przywiązałem przy słupie ogłoszeń. No i akurat ten facet szedł, Nico zaczął na niego strasznie szczekać. No a ja kupowałem zakupy. No idzie sąsiadka, ona mówi do niego Nicki, taka Asia. No i ona mówi Nicki, coś ty zwariował? A gdzie jest Sebastian? A ja wychodzę, no to jestem ja, że chyba Sebastian jest w domu. No i jakoś tak zagadałem się i poszedłem z nią do domu, do siebie. I potem nagle taki stoję, stoję, a oni pytają mnie, gdzie jest Nico? I myślę, o kurcze, psa zapomniałem. No i wróciłem się po psa. Ten facet pół godziny. Stał w jednym miejscu, tam przez korek, jak się idzie do ośrodka zdrowia, to mniej więcej, no to może w sumie, no mniej więcej tam. Może w sumie kto nie był, to nie wytłumaczę, ale tam mniej więcej mogę to gdzieś tam pokazać kiedyś. I on tam stał i bał się ruszyć przez pół godziny, a Nico szczekał na niego cały czas i szczekał. No więc takie sny a propos psów. Tak, tak, tak.
Co obydwa w sobie były ciekawe, no ale z tym, że psa zapomniałem, no to chyba hit sezonu. No właśnie czasami, czasami miałem załóżmy jakieś takie sny związane z więzieniem. Kiedyś też miałem sen, że jestem w więzieniu, że siedzę w więzieniu, tylko wtedy było, że jestem winny za coś. No i że się strasznie przejmowałem i w ogóle co będzie dalej, jakoś tak. Więc takie sny też kiedyś z więzieniem były, a to był taki pierwszy, że za niewinnościami siedzę, za winnego siedzę ja. Czyli jakby niewinny siedzi za winnego, no to taki sen pierwszy mi się śnił.
No, co do snów, to kiedyś miałem ser z żołnierzem strażakiem o jakiejś OSP, czyli Ochotniczej Straży Pożarnej, no i było ciekawe, w ogóle tak naprawdę, to nie sen, tylko naprawdę, kiedyś jak grałem po weselach w 2008 roku, była taka akcja, bo grałem z kolegą tam spod zebsi i no wiadomo, próbuję u niego, bo on miał dom. I była taka akcja kiedyś, że parę razy odbierałem wezwanie do wypadku przez radio, no a potem mi się właśnie śniło, że jestem strażakiem, że jakby jadę do tego wypadku, no wiadomo, że do wypadku nie pojechałem, tylko właśnie zostałem na radiu, siedziałem i jakby jakieś tam było wezwanie, to miałem ich informować, ale było, było coś takiego.
No i mi się śniło kiedyś, że byłem lekarzem i to jeszcze w dodatku niewidomym, no to już w ogóle było bardzo ciekawie, że najpierw byłem chyba w gabinecie medycyny pracy, przyszła do mnie koleżanka z Krakowa. No a powiedziałem, e dobra Ania, to ja Ci, nawet Cię nie będę badał, tylko Ci wypiszę. A później miałem iść chyba być przy badaniu rezonansem magnetycznym. A potem mi się właśnie śniło, że też, że jakaś taka akcja była a propos rezonansu, że, bo rezonans to jest takie łóżko, taka tuba, w tym się wjeżdża i w ogóle. A mi się kiedyś tam śniło. Że był domowy rezonans magnetyczny, że ktoś coś takiego opublikował, wynarazł, że po prostu kładło się z komputerem, zakładało się słuchawki, normalne słuchawki, jak do komputera i instalowało się jakiś program i może było badanie jeszcze zrobić w domu.
To a propos jeszcze takich snów, co mi się przypomniało przed chwilą, to raz mi się tylko śniło, że byłem w mojej stalej szkole w Dąbrowie Górniczej na Wybickiego, bo kiedyś tam była szkoła, potem przenieśli ją na ulicę Swobodną. W każdym razie byłem niby w tej szkole, bo czegoś szukałem, nie wiem dokładnie co to było być, ale pamiętam z tego snu tyle, że pierdzielnęło to wszystko, zwaliło się, połowa tego budynku się zawaliła w tym śnie i mnie przegniotło i na tym sensie skończę.
O matko, no to kiedyś ja miałem sen, że tutaj w Warszawie na ulicy Leszno była koza, która kurde wszystkich gryzła po nogach i ona siedziała w kuchni. I że w końcu się zrobiło tak, że Rocky on jakoś tam wypłoszył, no ale koza sobie siedziała.
No i takie sny z zawalającymi się budynkami chyba nie miałem, ale miałem sen, że gotowałem sobie coś i gaz wybuchł, że właśnie był wybuch gazu u mnie i właśnie, że zaczęło się wszystko palić. Tylko, że wtedy ja chyba wyskoczyłem przez okno, a nie wiem jak reszta ludzi.