Klapsy i lania w wychowaniu
Wróć do Inne#1 gadaczka
Cześć
Są już tematy na Eltenie dotyczące potomstwa. W tym wątku podyskutujmy o wymierzaniu klapsów i lań w wychowaniu. Ja wypowiem się w którymś poście. Oczywiście, wypowiedzcie się ruwnież w kontekście niepełnosprawności. Czy dopuszczacie pozwalanie na więcej dziecku/nastolatkowi/młodemu dorosłemu z powodu, że np. jest niewidomy?
#2 Zuzler
No to tak: nie popieram, ale gdyby mi tak kiedyś raz i drugi ktoś z rodzicielstwa dał w papę raz czy drugi, to by ze mną mieli o wiele łatwiej.
#3 magmar
Jest różnica między klapsem pedagogicznym, a tęgim laniem. Są sytuacje, w których klaps pedagogiczny nawet pomaga. Wyobraźcie sobie, że dziecko bawi się gniazdkiem elektrycznym rodzice proszą, a ono swoje. DOpiero na klapsa zareaguje. Gdyby nie dostał klapsa byłoby prawdopodobieństwo, że prąd je kopnie
w tym przypadku to byłoby coś w rodzaju pouczenia nie jestem za żadną formą przemocy, ani fizycznej, ani werbalnej. Czasami ta druga jest duużo gorsza.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#4 gadaczka
Magmar, tak, jest różnica, ale może być ona płynna w przypadku, gdy dziecko, lub nastolatek powtarza jakąś niedozwoloną czynność specjalnie.
#5 gadaczka
Zuzler, pisząc w papę miałaś na myśli w twarz? Jak tak, to wg mnie jedynym miejscem na klapsy/lania są pośladki.
--Cytat (Zuzler):
No to tak: nie popieram, ale gdyby mi tak kiedyś raz i drugi ktoś z rodzicielstwa dał w papę raz czy drugi, to by ze mną mieli o wiele łatwiej.
--Koniec cytatu
#6 Zuzler
Tak, ale w twarz jest, że tak powiem, efektowniej, a nie musi być tak mocno, żeby skrzywdzić czy zostawić ślad.
#7 gadaczka
Sądzę, że do lania służą wyłącznie pośladki. W twarz się nie powinno, ponieważ jest to upokażające. Po za tym, bardzo szybko może zostać ślad, nawet niewielki nie powinien być widoczny dla postronnych. To jest sprawa osoby ukaranej.
#8 magmar
Też tak myślę klapsy w twarz upokarzają i zostawiają trwały uraz na psychice. Gadaczko pełna zgoda.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#9 gadaczka
Osoba, która jest karana musi mieć pewność, że otrzyma klapsa, lub lanie wyłącznie na pośladki bez rzadnych przypadkowych uderzeń na uda. Powinno być zapewnione bezpieczeństwo i pewność, że nie stanie się nic złego dla zdrowia, lub wyglądu.
#10 mucha
ale zauważcie że od tych klapsów rodzice odhodzą i taki dzieciak robi co hce puźniej moim zdaniem jest to dobra forma wyhowania
#11 misiek
Klapsy bardzo sporadycznie, tylko wtedy gdy żadne inne argumenty do dziecka nie docierają. Lanie- w żadnym wypadku. Nie popieram żadnego znęcania się nad kim kolwiek. Mucha- sorry, ale bzdurzysz. Takie zachowania dzieci wynikają z tego, że w domu nie mają odpowiednich rozmów z rodzicami, zasad, czy innych kar oczywiście nie cielesnych.
#12 gadaczka
Oczywiście, nie chodzi o znęcanie, lecz o ostateczny sposób, gdy inne nie docierają.
#13 sanklip
Nie,
i jeszcze raz nie!
Zabawa gniazdkiem elektrycznym?
Odciągamy malca siłą od miejsca tej "atrakcji"
i po sprawie.
No sądzę,
że 7, 8 l, czy dalej nie będzie raczej zainteresowany tego typu zabawami.
Czy dziecku,
ze względu na niepełnosprawność pozwalać na więcej?
Nie.
Pewnie,
może do niektórych rzeczy podchodzić inaczej/wolniej,
czyli dla przykładu:
dziecko z zaburzeniami SI nie chce iść do fryzjera,
bo przeraża je dźwięk idotyk maszynki?
Po mału,
w każdej wolnej chwili wracamy do tematu fryzjera,
bawimy się,
oglądamy urządzenia fryzjerskie* itd.
Aż dzieciak zaskoczy i ogarnie,
że to wcale nie takie straszne
i da się przeżyć.
Ale nigdy nie dawać ulg ze względu na niepełnosprawność.
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#14 gadaczka
A jeżeli robi coś złośliwie? Wie, że nie może, a i tak robi?
Lanie nie jest od razu znęcaniem się. To są dwie różne czynności.
#15 misiek
Owszem- jest. To jest zadanie dziecku bólu, a ból jest znęcaniem się.
#16 tomecki
Wiecie, wszyscy, jak tu jesteśmy raczej możemy sprawę rozpatrywać mocno teoretycznie. Nikt.. no, prawie nikt z nas nie ma dzieci w wieku, w którym zwyczajowo dopuszcza się tę formę kar. Osobiście uważam, że to żaden argument, bo jedyne, co powoduje to strach, a to chyba średni pomysł na rozwój, jednak cóż... życie wszystko weryfikuje. Mam tylko nadzieję, że nie będę zmuszony zmieniać akurat tych poglądów.
#17 balteam
Znam parę, która wychowuje dziecko bez żadnych klapsów czy bicia i mogę teorię wyniesioną z psychologii, która mówi, że niekoniecznie takie skuteczne są klapsy w stosunku do innych kar, poprzeć praktyką.
Także przynajmniej w tym konkretnym przypadku dawanie innych kar zamiast klapsów jest skuteczne.
ktoś pisze, no a jak nic innego nie pomaga to co wtedy?
no, a jak klaps nie pomoaga to mam przez łeb kijem walić?;P
Sporo osób myśli, że jak nie ma klapsów to potem dziecko robiwszystko co chce, ale przecież są inne kary i nagrody za dobre zachowania.
#18 papierek
z resztą, mało dzieci chyba jest z natury wrednymi czy nieposłusznymi, w sensie zawsze mogą mieć większe lub mniejsze predyspozycje. Więc raczej trzeba więcej uwagi, żeby do takich sytuacji nie dochodziło, żeby dziecko zrozumiało, niż myśleć o klapsach.
#19 cinkciarzpl
Przeważnie to chyba cały wyc tkwi w rodzicielskim braku konsekwentności. Nie, to znaczy nie, i koniec. A nie, że potem taki smark tupie na pół sklepu i mamusia i tak da to czego chce.
#20 agakrawcow
Powiem tak:
Nie opowiadam się za tzw. wychowaniem bezstresowym i pozwalaniem dzieciom na wszystko.
Jeśli rodzina jest normalna, dziecko wie, że jest w niej kochane, to taki klaps jak to się mówi na ostudzenie gorącej głowy nic mu chyba złego nie zrobi.
Z drugiej strony jednak, jest płytka granica choćby między skarceniem dziecka a chęcią wyładowania na nim swoich emocji.
Podam przykład:
Koleżanka ma trójkę małych dzieci, od 2 do 6 lat.
Pewnego dnia dała najmłodszej zupę w jej miseczce, po czym dziewczynka najspokojniej w świecie wzięła miskę i odwróciła ją do góry dnem.
Oczywiście cała zupa się wylała.
Koleżanka nie wytrzymała. Potem mi opowiadała, że pó nocy nie spała, no bo ją za bardzo nerwy poniosły.
Kiedyś mi też powiedziała pewna pani psycholog, która pracuje z dziećmi, że bicie powoduje, że trzeba zwiększać bodźce.
Czyli jak tu ktoś napisał, że jak klaps nie pomoże, to co, przez łeb, albo 3 klapsy?
Trzeba mieć tu ogromną mądrość i generalnie raczej tłumaczenia że tak powiem ręcznego unikać.