Transcription
Dobra, ja już od dawna widziałam ten wątek, ale jakoś, nie wiem, jakoś mi się nie chciało o nim wypowiadać, po prostu mówię sobie, a odłożę to na później, a odłożę to na później, a odłożę to na później.
Jakoś miałem jakieś ważniejsze sprawy na tym beltenie niż nasze zbieżaki, więc no dobra, ale to koniec żartowania, to ja mam, ja mam kota, właściwie, nie wiem, to było tak, kiedyś, kiedy byłem mały, to ja miałam psa, który się nazywał Luna, ale potem nie wiem czemu, bo teraz psów nie lubię, sam nie wiem dlaczego, jakoś taką mam niechęć do psów.
Sam nie wiem, bo niby rodzice opowiadali, kiedy byłem mały.
Jak byłem mały, to się z tą Luną bawiłem, jeszcze sam nie wiem, dlaczego ja tych psów nie lubię, no dlatego teraz mam kota, który się nazywa Kicia, jest samicą i ma jakieś 11, czy tam 10 lat, mniej więcej, no 10-11, nie wiem dokładnie ile.
Ogólnie, ogólnie to jest, ona jest dosyć taką spokojną kotką, można być pewnym, że...
Że, że, że nie podrapię, choć ona jest przywiązana do domowników, bo gdyby na przykład przyszedł do mnie jakiś, nałóżmy Łukasz, albo ktoś inny, w ogóle, jakby ktokolwiek obcy przyszedł, to trzeba byłoby uważać z drapaniem tej kotki.
No to jest kotka jednak dzika, która została przyciągnięta z dworu, udomowiona, tak samo też nie można jej drapać na dworze, przepraszam, nie można jej drapać.
No nie można jej drapać, no za uszami głoskać na dworze, ponieważ to już nawet dla nas może być niemiło, więc...
Tylko w domu się zachowuje, można powiedzieć, normalnie, a na dworze jest taka dzika z powrotem.
Może nawet kiedyś uda mi się za jakieś nagramy jej miauczenia jakoś, nigdy nie nagrywałem jej miauczenia, może mi się uda, to nagram i pokażę jak miauczę, a może jeszcze jak mruczy.