Forum

Nasze zwierzaki

Forum mieszane

Poprzednia 2 / 9 Następna

lukasz1993258

#21 ·

Transcription

Ej, ten Labrador ma lat. Bał się z tym tylko ciekawe.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#22 ·

1 likes
Transcription

11 września 2010


lukasz1993258

#23 ·

Transcription

Αλλα αυτο ειναι το ιδιωτικο πιθος που εχουμε 2-3 λεπτα


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#24 ·

Transcription

Znaczy chodziło mi o to, że jak go masz od 2011 roku to okej, ale mi chodziło o to czy masz go już od typowego małego szczeniaka, czy po prostu dostałeś go jak już był troszkę, no że tak powiem większy.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

longshoot

#25 ·

Transcription

Mam kota, nazywa się ona La Bamba i niedługo znowu będzie miała koty.


lukasz1993258

#26 ·

Transcription

No to gratulacje.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

longshoot

#27 ·

Transcription

No dziękuję.


lukasz1993258

#28 ·

Transcription

Ja tutaj jeszcze dodam, co do mojego obecnego pieska, którego mam, a który obecnie śpi sobie smacznie na swoim posłanku, to łatwo jest go rozdrażnić tak, żeby był po prostu, ale na chwilę obecną tego nie pokażę, bo no nie jest aż tak rozdrażniony, aczkolwiek zawsze jak on chce wyjść i skomli, to zawsze jest go tak, znaczy zawsze wtedy można go tak rozdrażnić, żeby zaczął wyjść po prostu, a on tak fajnie wtedy wyje po prostu, ale póki co on nie chce wyjść, bo niedawno ja z nim po prostu byłem, więc teraz smacznie poszedł spać. To taka mała po prostu ciekawość. Także to tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#29 ·

1 likes
Transcription

Witam, mam psa od szczeniaka, a wyjścia to troszkę tak kiedyś było, bo jak zostawialiśmy psa w domu na początku samego, bo teraz się już przyzwyczaił, nic takiego się tam nie dzieje szczególnego, ale kiedyś jak był jeszcze taki mały, to on miał takie metalowe miski dwie, inna była na woda, druga na jedzenie i tak nimi rzucał po całym domu, wył właśnie, ale teraz się przyzwyczaił i już nie wyje. A mam go konkretnie, dostałem go jak miał dwa miesiące, tak dla informacji.


lukasz1993258

#30 ·

Transcription

No to dostałeś go jak był malutki, to musiał być bardzo mały. Co?


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

da_blindmasterz

#31 ·

Transcription

No witam. Od końca 2004 roku, właściwie ostatni miesiąc, 2004, posiadam kotkę. To miałbym, miałbym, miałbym, nie mogę się wysłuchać, to miał być mój prezent na Mikołaja i to był, tylko że, trochę wtedy przyspieszony, właściwie na gwiazdkę, ale pomyśleliśmy sobie, że ja chcę kota, będę go miał wcześniej, tak powiedzieli moje rodzice i kotek sobie żyje dalej, ma 14 lat, 13 rok właściwie już. I się trzyma, tak naprawdę, to jest kotka, ma na imię Flora. Jednak jest otwarta. Odkąd pamiętam, cały czas jest mała. Jest zdrowna, jest szczupła. Nigdy nie urosła za bardzo, urosła trochę, ale jak już urosła, to już po upływie dwóch lat czy roku, tak nie urosła do tej pory. I ma taką samą budowę jak ciała. Kotka dosyć dzika, nie wychodzi w ogóle na zewnątrz. Pamiętam, dobrze pamiętam, poszliśmy z nią raz do katernarza i wystraszyła się od głosu samochodu. Wtedy, jeszcze nie zmuszaliśmy nawet do wyjścia gdziekolwiek, nawet boi się wyjść na klatkę. Chodzą jedyne co, to wychodzi na balkon. Czasami przed okresem zimowym, najczęściej wiosną, latem. Jesienią też się to zdarza, ale tylko na balkon. Zdarza się, że śpi u nas na kolanach, u mnie też czasami śpi. Jak leżę w łóżku, dajmy na to. No, ale tak poza tym, to jeśli mają brać na ręce, to tylko wtedy jak śpi. Dlatego, że jest gwarancja, że ją złapie, bo tak to się nie da jej złapać. Sama, tak oko nie przyjdzie. Jeszcze mam tyki ruchowe. Nie kręciałem to, ze względu na chorobę, to może się tego bać. Więc, ale generalnie. Zwierzęta nie wygląda fajnutkie, ale nie mamy z niej za bardzo pożytku, jeżeli chodzi o głoskanie, tulenie, pieszczenie. Coś mi się tu dzieje. O, już, przepraszam. Tak w ogóle nie mamy z niej pożytku. Nie chodzi o ułaskanie, pieszczenie, tulenie i całowanie, bo po prostu Florka tego nie lubi. Tak jest, no, tak przynajmniej zauważyliśmy do tej pory. Chcieliśmy mieć psa, ale mamy zbyt słabe warunki do mieszkania. Mieszkamy na trzecim piętrze. Mamy za mały metraż mieszkania. Musielibyśmy mieszkać w domu. Mamy szkolenie, koszty około piętnaście tysięcy. No, ale kiedyś, na pewno, jeśli będę mieszkał gdzieś w domu, jak już się wszystko ustabilizuje, z moją zdrowiem i wszystko podobne, to zastanawię się nad zakupem psa przewodnika. No i, no i może gdzieś w jakimś domu zamieszkam, tylko... Ale to szczegół, to nic. Zawracam, wybiegam od tematu. W każdym bądź razie, na razie jest kot, był kot. I mam nadzieję, że trochę jeszcze pobędzie. Bo na razie się trzyma, ale już... To nie zmienia faktu, że ona już jest stara, już trochę zmęczona. Czasami drapie, gryzie, ostrzy pazury nie tam, gdzie trzeba. Czasami na narożniku, na wersalce. Czasami na narożniku, na wersalce. Czasami na narożniku. Czasami na narożniku, na wersalce. A nie powinien tego robić, bo niszczy materiał. A tak, to cóż, na razie to byłoby na tyle ode mnie.


Pieniądze to nie wszystko.

lukasz1993258

#32 ·

Transcription

No to teraz ja się trochę co do kotów wypowiem, powiem może tak, że kiedyś jak moja siostra miała koty, bo ona miała różne koty, no i te koty wiadomo, jeden w sumie było ich, no można powiedzieć cztery albo pięć, ale oczywiście nie, że wszystkie naraz, tylko wiadomo. No to jakby to powiedzieć, one były, tak jak mówiłem, różne. Ale przeważnie te koty były takie dzikie, no nie dawały się pogłaskać, ja potem miałem jakoś przez jakiś czas uprzedzenie do kotów, właśnie ze względu takiego, że uważałem, że one są dzikie, że się nie dają głaskać, że są takie owakie, no że wiadomo. W sumie może tylko... No to jednego kota miała troszkę bardziej łagodnego, ale tak to raczej, no odpadało, to można śmiało powiedzieć. No i teraz jakiś czas temu tutaj poznałem właśnie sąsiada, który też ma kota. Jeśli się nie mylę, to on ma dwa koty. Ale tutaj sytuacja się całkowicie odwróciła i to definitywnie i to można śmiało powiedzieć konkretnie, ponieważ ten kot, to jest po prostu przymila się tak strasznie, przytulać się lubi, sam podejdzie, żeby pogłaskać, nawet na ręce o dziwo wskoczy. No taki... Bardzo fajny przytulas, no. Wtedy doznałem szoku, bo po raz pierwszy jeszcze takiego kota widziałem, bo koty przeważnie chodzą własnymi ścieżkami. No i wiadomo. Jakoś nie za bardzo chcą się głaskać. No a ten akurat to przebija wszystko. Nawet ostatnio jak byłem na spacerze, no to przecież co? No patrzę do mnie sam. Bo akurat stałem przed klatką. Podszedł do mnie, żeby go głaskać. I tak zaczął się łasić. No to pogłaskałem go. Na ręce wskoczył. I tak wyszło. A jeszcze co do kotów, kiedyś miałem taką... Nie wiem czy to już mówiłem, ale... Może powiem jeszcze raz. Miałem kiedyś właśnie taką sytuację, że... Byłem gdzieś w nocy. No akurat wtedy jeszcze byłem na Śląsku. No i gdzieś to w nocy wychodziłem. No i... Tak się złożyło, że... No akurat też jakiś kot... Stał gdzieś bliziutko. I tak w sumie coś mnie tknęło, żeby go... Pogłaskać. No i zacząłem go głaskać. Ten nagle wskoczył mi na ręce. A była to wtedy zima, więc... No wiecie jak to w zimę. Więc wskoczył mi na ręce. Wziąłem go na chwilę do siostry tam do domu. Ona go... Ogólnie daliśmy wodę. No i... No i tyle. I wyleciał. I tyle. No co tu dużo mówić. Pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#33 ·

Transcription

No dobra, ja wam spróbuję, chociaż będzie to ciężkie, posłuchać sobie mojego kochanego pieska, Rokiego, ja go zawołam, a jak nie, to po prostu po niego pójdę. On jest takim kochanym pieskiem, zresztą sami zaraz sobie zobaczycie, tak jak mówiłem, to jest Labrador Retriever, ale naprawdę za chwilę zobaczycie, że to jest pies dorany przyłóż. Taki po prostu typowy piesczor. Rokuś, chodź, chodź. No chodź, chodź tu, cześć, chodź tu, no chodź tu pana, chodź tu, chodź tu, chodź tu, chodź tu Rokuś, no co, co, ojej, żeby cię głaskać, chodź na chwilę na rączki, chodź. No chodź tu, chodź tu, chodź tu, chodź tu. Diable, Rokini, nie wiecie co usłyszeć. Ede, nie daj się pogłaskać, daj, daj się pogłaskać, ty diable. Właśnie ten piesek się wygłupia, o, on jest taki typowy Labrador, będzie trzeba z nim niedługo wyjść. Tak, będzie trzeba wyjść z pieskiem. Szczeknij, żeś, kurczę, szczekaj. I co mielisz, żeś? Tak. I co mielisz, żeś? Czekajcie, ja go spróbuję sprowokować jakoś, żeby chociaż zabył. No chodź tu, chodź tu, Roki, noś ty kurde ty. E, nie da się. E, go głaskać ty, go głaskać, tak, głaskać, głaskać, no co mnie liczysz, no. Weź ten pysk ode mnie. Więc jak sami słyszycie, o, o, o, i poszedł na posłanie. No, ale jak sami widzicie, zareagował, przyszedł, trochę się z nim pobawiłem. No, ma taki dzwoneczek na szyjce, żeby po prostu było go słychać. No, to jest bardzo kochany piesek, więc naprawdę z nim można wiele zrobić, bo on ani nie ugryzie, ani nie warknie, a ma dwa lata, a szczekać to bardzo rzadko szczeka. Niestety nie jestem w stanie wam pokazać, jak szczeka, bo ja go po prostu nie mogę do tego zmusić. A też próbowałem jakoś nagrać, kiedy on szczeka, ale też jest to po prostu prawie, że niemożliwe, bo on, tak jak mówiłem, bardzo, bardzo rzadko szczeka. Więc generalnie tak to wygląda. Dobra, to raczej tyle. No i pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

da_blindmasterz

#34 ·

Transcription

Łukaszu, skoro Ty umieściłeś wpis na tym wątku, pokazałeś swojego pieska, to może, nie wiem, czy to będzie akurat spam, ale też raczej jak złapię gdzieś kota. Wtedy może uda się posłuchać, jak się z nią drażni, jakie ona fajne dźwięki, fajnie ćwierka. Fajne dźwięki wydaje, jak się z nią drażni. Potrafi czasami ćwierkać. To jest takie trochę fajne. Może jak złapię kota, to postaram się nagrać, jak ćwierka. Pozdrawiam.


Pieniądze to nie wszystko.

lukasz1993258

#35 ·

Transcription

A ja nie uważam, żeby to był spam, w końcu to jest temat odnośnie zwierzętów, zwierzaków, więc dlaczego miałbyś tutaj nie pokazywać, to nie jest spam, wręcz przeciwnie, więc możesz śmiało pokazać możliwości swojego kota, jeśli go gdzieś złapiesz, no to tyle raczej.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

daszekmdn

#36 ·

1 likes
Transcription

Teksting av Nicolai Winther


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#37 ·

Transcription

Właśnie tego mojego kolegi kot, nie wiem ile ma lat, ja go nie pytałem, ale się go zapytam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

daszekmdn

#38 ·

1 likes
Transcription

Thank you for watching!


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#39 ·

Transcription

Fajnie mruczy ten kocur, fajnie, fajnie. Ja mówię, ja bym nagrał mojego psa jak szczeka, ale no to już jest raczej nierealne i niemożliwe.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#40 ·

Transcription

Dobra, zrobię jeden eksperyment, ale jak nie zaszczeka to trudno. Po prostu wyjdę na chwilę i zadzwonię dzwonkiem. Jak nie zaszczeka to trudno, ale zobaczymy. ZASZCZEKANIE


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Poprzednia 2 / 9 Następna