Środowisko niewidomych

Odbieranie dzieci niepełnosprawnym rodzicom

Założony przez ewelinka 308 wpisów ostatni wpis 5 lat temu Strona 15 z 16

#281

raczej nikt personelu nie uświadamia o tym, że niewidoma matka to też matka. niestety lepiej o wielu żeczach nie mówić i udawać, że problemu nie ma. nie słyszałam o żadnej fundacji, która by takie osoby wspierała.

#282 1 polubienie

Powiem szczerze, że chciałabym temat ruszyć, ale od czego zacząć to już nie mam pojęcia niestety.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#283 1 polubienie

Pewnie od pozbierania osób, które miały takie problemy.

#284

To czemu po placach zabaw, parkach etc widzę rodzinki w stylu: parka, ona typowa karyna z telefonem, który ważniejszy od dziecka, a nic raczej mądrzejszego niż wulgaryzmy na jej ustach się nie pojawia. On, spocony opasły knur i do dziecka odzywa się na cały ryj tak, że ja nawet do mojego psa nie mówię. Dzieci oczywiście robią co chcą, dewastując przy okazji cały plac zabaw.
-- (Zuzler):
A skąd wiesz, że tego nie robią?

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#285

Tu się zgodzę, lepiej z nimi bez potrzeby nie rozmawiać, a już na pewno nie spowiadaćsię ze swojego życia.
-- (ewelinka):
raczej nikt personelu nie uświadamia o tym, że niewidoma matka to też matka. niestety lepiej o wielu żeczach nie mówić i udawać, że problemu nie ma. nie słyszałam o żadnej fundacji, która by takie osoby wspierała.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#286

Może jednak nie robić tego, w sęsie nie ruszać tematu, co gdy okarze się, że z zebranych kobiet, którym odebrano lub chciano odebrać dzieci to jedna niepełnosprawna, ale nie tylko wzrokowo, ale też intelektualnie, druga niezaradna życiowo i to tak bardzo nawed porównując z innymi niewidomymi i tylko nieliczne przypadki to te, które szpital i opieka się pomylili. Niestety może się tak okazać. Zwłaszcza,że pewnie tych odebrań dzieci osobom niewidomym nie jest tak dużo.

#287

nie jest dużo, bo większość ma osoby widzące, które na samym początku im pomagają. Gdyby do opieki doszło, że taki czy owaki zabiera się do dziecka nie mając o tym zielonego pojęcia, bo to jego pierwsze i żadna osoba widząca nie poświadczyłaby, że ten, czy owen da sobie radę, byłoby ich pewnie znacznie więcej.

#288

pewnie to prawda, ale nie słyszałem też o żadnej osobie, która opisała by jakąś chistorię, że urodziła dziecko a następnie od tak w szpitalu postanowili zabrać.
--Cytat (ewelinka):
nie jest dużo, bo większość ma osoby widzące, które na samym początku im pomagają. Gdyby do opieki doszło, że taki czy owaki zabiera się do dziecka nie mając o tym zielonego pojęcia, bo to jego pierwsze i żadna osoba widząca nie poświadczyłaby, że ten, czy owen da sobie radę, byłoby ich pewnie znacznie więcej.

--Koniec cytatu

#289

dlatego, że w szpitalu prawie zawsze są osoby widzące, taka jest prawda.

#290 1 polubienie

Bardziej zależałoby mi na edukacji personelu, a do tego to już należałoby się zabrać od strony prawnej. Jakaś fundacja czy coś.
--Cytat (Zuzler):
Pewnie od pozbierania osób, które miały takie problemy.

--Koniec cytatu
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#291

no jakaś fundacja w tej materii by się przydała.

#292 1 polubienie

No więc właśnie, a ja nie mambladego pojęcia jak się do tego zabrać, a i kasa to druga sprawa, bo chyba jakiś wkład własny trzeba mieć, nie wiem czy to nie nazywa się jakoś inaczej, z resztą, jak zwał, tak zwał, ostatecznie i tak chodzi o pieniądze.
--Cytat (ewelinka):
no jakaś fundacja w tej materii by się przydała.

--Koniec cytatu
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#293

niestety wkład własny to podstawa w kwestii fundacji, a i lokal do wynajęcia to kolejny wydatek.

#294 1 polubienie

To kolejna sprawa, Ewelinko.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#295 1 polubienie

W takim wypadku trzeba dokładnie przemyśleć temat: czy faktycznie chcemy mieć dziecko, czy sprostamy jego wychowaniu, czy będziemy mięli za co utrzymać siebie i dziecko, a jak nie to trzeba się zabespieczać.
-- (ewelinka):
nie jest dużo, bo większość ma osoby widzące, które na samym początku im pomagają. Gdyby do opieki doszło, że taki czy owaki zabiera się do dziecka nie mając o tym zielonego pojęcia, bo to jego pierwsze i żadna osoba widząca nie poświadczyłaby, że ten, czy owen da sobie radę, byłoby ich pewnie znacznie więcej.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#296 1 polubienie

Kat, pozbierać osoby, które miały takie problemy, bo może być tak, że tych osób nie ma lub prawie nie ma. Zrobić research wśród niepełnosprawnych czy w ogóle mieli takie problemy. Jeśli się one pojawiły, to jakiej natury, w jakiej sferze najdotkliwsze się okazały. Nadal dyskutujemy o czymś, czego nie jesteśmy pewni. Zabierają te dzieci czy nie? Jest się czego bać czy od 30 lat coś się poprawiło?

#297 1 polubienie

Zuzler, zapewne masz rację, koleżanko. No nic, tak czy inaczej rozważam temat i nie wykluczone, że spróbuję go ogarnąć.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#298 1 polubienie

@Kat
Z tego, co wiem, w Warszawie działa fundacja, która ma na celu pomoc młodym matkom.
Jest świeża, dziewczyny nie do końca wiedzą, w którą stronę ruszyć.
Niestety nie wiem, jak się nazywa, ale mogę się dla Ciebie dowiedzieć.
Możesz tam uderzyć i zaproponować współpracę; może będą zainteresowane taką nietypową działalnością społeczną.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#299 1 polubienie

@Julitko, byłoby świetnie, gdybyś się dowiedziała.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#300

We Wrocławiu ruszyła szkoła dla niepełnosprawnych przyszłych mam. Gdzieś na stronie tyfloświata była o tym mowa. Może podepnijcie się pod nich. Samemu nie łatwo założyć organizację, ale wkroczyć ze swoimi potrzebami w instytucję pokrewną tematycznie już dużo łatwiej.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.