Transcription
Mocharowy hełm, homerowy mech.
Ostatni raz nagrywam normalnie, bo już tracę cierpliwość. Spróbuję poprawić w lepszej wersji jeden z tekstów. Wyindywidualizowałem się z rozentuzjazmowanego tmumu. Ale nie będę tego powtarzał, bo nagrywałem kilka razy i to drugie słowo mi nie szło. A z tym tatą to już mi się pomyliło. Tata, coś tam mech, dalej nie pamiętam. Dobra, na razie.
Piotrze, co do Twojego ostatniego wpisu, to jest jeszcze jedna wersja. Coś to jest w stylu Wyindywidualizowałem się zrozumtozjazmowanego tłumu uklaskującego przeliteraturowane dzieło. Czy przeliteraty... czekaj, przeliteraturyzowane albo przeliteraturowane. Nie wiem.
Hejka, no to teraz coś ode mnie. Na przykład, trzy cytrzystki brzęczą na cytrze. Czy trzecia cytrzystka łzy trze? Taki, który znam z dzieciństwa, jest bardzo gramatyczny, ale luzik. Szła pchła koło wody. Pchła, pchłe, pchła do wody i ta pchła płakała, bo ją tamta pchła popchała. Trzeci, to może po angielsku, bardzo jest inteligentny, ale wiecie. How much wood could a woodchuck chuck, it a woodchuck could chuck wood. Czyli ile by dzięcioł uciął drewna, gdyby mógł ciąć drewno. No, bardzo inteligentny, ale co tam, przynajmniej śmieszny. O stole bez nóg to już chyba było. No to w takim razie pozdrawiam i dobrej nocy.
cześć jeżeli chodzi o ten wpis z tłumem znaczy łamacz z tłumem to ja jeszcze pamiętam z emisji głosu, że przynajmniej taką wersję wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu, który oklaskiwał przeliteraturalizowane dzieło o a jak mi się jakieś jeszcze przypomną to jest o jeszcze pamiętam takie klamki zamki leśnią na glanc w blasku las ułańskich lanc no to na razie tyle
Trzy pstre przepiórzyce przeleciały przez trzy pstre kamienice.
Proszę Państwa, krzytam, próbujemy to przekrzytać. Grzgrzystym rankiem grzegrzółki i piegrze zamiast wziąć się za grzgownicę nażarły się nakrzką miąższu rzeżuchy i rzygały rzędem do rozżarzonej brytfanny.
To mi nie wyjdzie, ja to wiem. My indywidualiści wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu, który oklaskiwał przeintelektualizowane, przekarykaturalizowane i przeliteralizowane dzieło. Tego ostatniego nie mogę.
Dzień dobry wszystkim w ten niedzielny poranko-południowy czas. Nie no, już bliżej południa jest. No, a co do takich łamańców, to jakby ktoś sobie chciał sam poczytać, nie będę tu recytować, zostawiam furteczkę, poszukajcie sobie. Zabawa gwarantowana. To jest taki wiersz pod tytułem Trucizna imion i jest to wiersz naszego poczciwego Julka Tuwima. No, ale czy on jest dla dzieci, to bym nie powiedziała. No, wiadomo, dużo tam imion kobiecych głównie i tam takich różnych wierek słownych. No, ale co by nie było, że ja tylko z reklamą wierszyka przyszłam, to jeszcze coś tam połamiemy język. Na przykład indywidualista prestidigitator albo intelektualista prestidigitator, a jak kto tam sobie chce. Jeszcze coś, co moja koleżanka uwielbia. Pocztmistrz Strzewa. Pozdrawiam.
Takie sprostowanie, nie Tuwim tylko Brzechwa napisał ten wiersz.
Zgadza się. Teraz dopiero zauważyłam, że takie cudo mi się nagrało. Tak, to jest trucizna imion tego gościa pod tytułem JB, czyli Janu Grzechwa. Jeden i drugi kojarzy się z wierszami dla dzieci, a pisali też bardzo dorosłe wiersze.
Wyścigowa wyścigówka wyścignęła wyścigową wyścigówkę na wyścigu wyścigowych wyścigówek.