Inne

Odgromnik religijny.

Started by tomecki 648 posts last post 3 years ago Page 32 of 33

#621

generalnie po gmatfane.
-- (Zuzler):
Grzegorzm, a jeszcze dodajmy że protestanci, jehowici, katolicy itp. mają inaczej tłumaczoną Biblię, a poza tym istnieje jeszcze coś takiego jak Biblia ekumeniczna.

--

#622 1 like

I jak w tym wypadku wszyscy mają się pogodzić?

#623

Wiecie co? Troszkę w temacie, troszkę nie, ale odnośnie naszej wiary, symboli i podobnych rzeczy usłyszałem ostatnio całkiem przykre stwierdzenie. Zacytuję:
"Mam nadzieję, że szatan naprawdę istnieje. Gdyby szatana nie było, świadczyłoby to tym gorzej o człowieku."
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#624

Ale przynajmniej lepiej o Bogu, zwłaszcza patrząc z perspektywy historycznej.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#625

WG Biblii istnieje.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#626

To nie było zaproszenie do dysputy religijnej, a raczej filozoficznej. :)
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#627

Bardzo częstym motywem ateistów jest człowiek niepotrzebujący Boga albo dojrzały na tyle, by nie potrzebować Boga. Oczywiście generalizuję, ale widywałem taki wątek w bardzo wielu powieściach pisanych przez ateistów. I dla mnie to jest taka trochę pycha.
Już odchodząc od tego, czy Bóg istnieje czy nie, człowiek jest po prostu zły i wcale nie staje się lepszy. Jesteśmy grzeszni, czy to z perspektywy religijnej, czy etycznej.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#628

Jesteśmy tacy jacy jesteśmy, oddziałują na nas różne rzeczy, a czy Bógjest czy go nie ma, szczerze mówiąc, nie wiem, ale tyle samo zła jak go nie ma i jak jest, więc obojętne.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#629 1 like

pajper, ludzie nie stają się ani lepsi, ani gorsi, są, jacy są i jak balteam napisał, ma na to wpływ wielu czynników. Nie mówiąc o tym, że pod wpływem odpowiednich okoliczności człowiek uznawany za skrajnie dobrego może się zmienić w skrajnie złego, więc tym bardziej zastanawianie się nad dobrymi i złymi ludźmi nie ma sensu
po co mi sygnatura?

#630 6 likes Edited


-- (magmar):
Ale Chrześcijanie nikogo nie niszczą.
Sam CHrystus pomagał innowiercom, uzdrawiał celników.

--
A wszelkie np Krucjaty?
Tyle się mówi o wyznawcach Islamu, że mordują, robią zamachy eTC, a zapomina się o tym, że Katolicy robili kiedyś dokładnie to samo, tylko bez nowoczesnych technologii których w tedy nie było.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#631

Zuza: świadkowie Jehowy, a nie jehowici. Sekta, niesekta, nie lubią, jak się o nich mówi jehowici.

Baltim: coś w tych słowach jest prawdą. Gdyby szatan nie istniał, złe czyny świadczyłyby o człowieku jeszcze gorzej niż świadczą teraz. Że zaś istnieje wątpliwości nie ma.
Paiper i reszta: człowiek jest dobry z natury, nie zły. Grzech pierworodny trochę nas wypaczył, przez co zrobiliśmy się czuli na podszepty szatana, ale człowiek jest mimo to dobry.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#632 1 like

ale zato lepiej świadczy o człowieku, że robi sam z siebie dobro.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#633 7 likes

Ja tam szatana niewidziałem. Widziałem za to złych ludzi, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje złe czyny.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#634

Nie chciałabym się powtarzać. Wiara polega jednak na tym, że uznajemy iż istnieje coś, czego nie widać. Wiary nie da się narzucić, wćwiczyć, jak "padnij, powstań" u żołnierzy.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#635 1 like

Właśnie nie "Uznajemy", tylko "wierzymy."Uznać mogę jakiś fakt naukowy na przykład, wiara jest właśnie wiarą, mimo wątpliwości. Przynajmniej dla mnie
***
🇺🇦 🇵🇱

#636 1 like

Przecież jedno wyklucza drugie :P

-- (Tygrysica):
Nie chciałabym się powtarzać. Wiara polega jednak na tym, że uznajemy iż istnieje coś, czego nie widać. Wiary nie da się narzucić, wćwiczyć, jak "padnij, powstań" u żołnierzy.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#637 1 like

Hm, musisz prubować uwierzyć, jeśli nie wierzysz, to za mało się starasz, dla mnie to brzmi jednak jak taka musztra. Nie wiem na ile te podejście jest popularne, ale w Laskach sięspotkałem z tym.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#638 1 like

Ale jeśli ja niechcę wierzyć?
Albo inaczej, nie chcę się starać?
To chyba nie powinno polegać na tym, że zmuszam się do wierzenia w coś, tylko, że raczej przychodzi to naturalnie.

-- (balteam):
Hm, musisz prubować uwierzyć, jeśli nie wierzysz, to za mało się starasz, dla mnie to brzmi jednak jak taka musztra. Nie wiem na ile te podejście jest popularne, ale w Laskach sięspotkałem z tym.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#639

Zmusić do wiary? To jest niemożliwe. Można jednak chcieć uwierzyć. Myślę o sytuacji, kiedy widzimy, że ktoś albo iluś ktosi wierzy i w związku z ową wiarą są szczęśliwsi, lepsi etc. Chcemy uwierzyć, ale nie umiemy. Wtedy, jeśli chcemy, można się o to starać. Można się starać od siebie.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#640 1 like

Życie byłoby piękne, gdyby potencjalne szczęście człowieka zależało tylko od jego wiary. Ja jestem niewierzący i odkąd porzuciłem tą wiarę jestem szczęśliwszy. Więc twój przykład może generalnie działać we dwie strony.

-- (Tygrysica):
Zmusić do wiary? To jest niemożliwe. Można jednak chcieć uwierzyć. Myślę o sytuacji, kiedy widzimy, że ktoś albo iluś ktosi wierzy i w związku z ową wiarą są szczęśliwsi, lepsi etc. Chcemy uwierzyć, ale nie umiemy. Wtedy, jeśli chcemy, można się o to starać. Można się starać od siebie.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.