generalnie po gmatfane. -- (Zuzler): Grzegorzm, a jeszcze dodajmy że protestanci, jehowici, katolicy itp. mają inaczej tłumaczoną Biblię, a poza tym istnieje jeszcze coś takiego jak Biblia ekumeniczna.
Wiecie co? Troszkę w temacie, troszkę nie, ale odnośnie naszej wiary, symboli i podobnych rzeczy usłyszałem ostatnio całkiem przykre stwierdzenie. Zacytuję: "Mam nadzieję, że szatan naprawdę istnieje. Gdyby szatana nie było, świadczyłoby to tym gorzej o człowieku."
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Bardzo częstym motywem ateistów jest człowiek niepotrzebujący Boga albo dojrzały na tyle, by nie potrzebować Boga. Oczywiście generalizuję, ale widywałem taki wątek w bardzo wielu powieściach pisanych przez ateistów. I dla mnie to jest taka trochę pycha. Już odchodząc od tego, czy Bóg istnieje czy nie, człowiek jest po prostu zły i wcale nie staje się lepszy. Jesteśmy grzeszni, czy to z perspektywy religijnej, czy etycznej.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Jesteśmy tacy jacy jesteśmy, oddziałują na nas różne rzeczy, a czy Bógjest czy go nie ma, szczerze mówiąc, nie wiem, ale tyle samo zła jak go nie ma i jak jest, więc obojętne.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
pajper, ludzie nie stają się ani lepsi, ani gorsi, są, jacy są i jak balteam napisał, ma na to wpływ wielu czynników. Nie mówiąc o tym, że pod wpływem odpowiednich okoliczności człowiek uznawany za skrajnie dobrego może się zmienić w skrajnie złego, więc tym bardziej zastanawianie się nad dobrymi i złymi ludźmi nie ma sensu
-- (magmar): Ale Chrześcijanie nikogo nie niszczą. Sam CHrystus pomagał innowiercom, uzdrawiał celników.
-- A wszelkie np Krucjaty? Tyle się mówi o wyznawcach Islamu, że mordują, robią zamachy eTC, a zapomina się o tym, że Katolicy robili kiedyś dokładnie to samo, tylko bez nowoczesnych technologii których w tedy nie było.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Zuza: świadkowie Jehowy, a nie jehowici. Sekta, niesekta, nie lubią, jak się o nich mówi jehowici.
Baltim: coś w tych słowach jest prawdą. Gdyby szatan nie istniał, złe czyny świadczyłyby o człowieku jeszcze gorzej niż świadczą teraz. Że zaś istnieje wątpliwości nie ma. Paiper i reszta: człowiek jest dobry z natury, nie zły. Grzech pierworodny trochę nas wypaczył, przez co zrobiliśmy się czuli na podszepty szatana, ale człowiek jest mimo to dobry.
Ja tam szatana niewidziałem. Widziałem za to złych ludzi, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje złe czyny.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Nie chciałabym się powtarzać. Wiara polega jednak na tym, że uznajemy iż istnieje coś, czego nie widać. Wiary nie da się narzucić, wćwiczyć, jak "padnij, powstań" u żołnierzy.
-- (Tygrysica): Nie chciałabym się powtarzać. Wiara polega jednak na tym, że uznajemy iż istnieje coś, czego nie widać. Wiary nie da się narzucić, wćwiczyć, jak "padnij, powstań" u żołnierzy.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Hm, musisz prubować uwierzyć, jeśli nie wierzysz, to za mało się starasz, dla mnie to brzmi jednak jak taka musztra. Nie wiem na ile te podejście jest popularne, ale w Laskach sięspotkałem z tym.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ale jeśli ja niechcę wierzyć? Albo inaczej, nie chcę się starać? To chyba nie powinno polegać na tym, że zmuszam się do wierzenia w coś, tylko, że raczej przychodzi to naturalnie.
-- (balteam): Hm, musisz prubować uwierzyć, jeśli nie wierzysz, to za mało się starasz, dla mnie to brzmi jednak jak taka musztra. Nie wiem na ile te podejście jest popularne, ale w Laskach sięspotkałem z tym.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Zmusić do wiary? To jest niemożliwe. Można jednak chcieć uwierzyć. Myślę o sytuacji, kiedy widzimy, że ktoś albo iluś ktosi wierzy i w związku z ową wiarą są szczęśliwsi, lepsi etc. Chcemy uwierzyć, ale nie umiemy. Wtedy, jeśli chcemy, można się o to starać. Można się starać od siebie.
Życie byłoby piękne, gdyby potencjalne szczęście człowieka zależało tylko od jego wiary. Ja jestem niewierzący i odkąd porzuciłem tą wiarę jestem szczęśliwszy. Więc twój przykład może generalnie działać we dwie strony.
-- (Tygrysica): Zmusić do wiary? To jest niemożliwe. Można jednak chcieć uwierzyć. Myślę o sytuacji, kiedy widzimy, że ktoś albo iluś ktosi wierzy i w związku z ową wiarą są szczęśliwsi, lepsi etc. Chcemy uwierzyć, ale nie umiemy. Wtedy, jeśli chcemy, można się o to starać. Można się starać od siebie.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
This site uses cookies to enhance your experience.