Pogdybajmy - co byłoby, gdyby zniknęły media
Wróć do Integracja Eltenowiczów#1 Zuzler
Proponuję zabawę: wyobraźmy sobie, że media, czyli cały internet, radio, telewizja, prasa - wszystko znika na miesiąc. Po prostu budzimy się w poniedziałek rano, a tu telefon działa tylko na 2g czy tam 3g w porywach, komputer tylko offline, w telewizji czarno, w radiu jedynie szum albo cisza, nawet papierowej dzisiejszej gazety nie kupimy. Sytuacja trwa przez miesiąc. Co w tym czasie się może stać? Jak wpłynie to na nasze życie, przede wszystkim lokalnie? Co ludzie zaczną robić, jak zachowają się w tym czasie? Komu będzie dobrze, a komu źle? Jak będziemy funkcjonować? Kto i czy jak zorganizuje życie swoie i innych ludzi? Jak będziemy się porozumiewać, komunikować, zachowywać?
Zapraszam do zabawy w co by było gdyby.
#2 daszekmdn
Odpalił bym oczywiście nadajnik FM i robił swoje radio :D. Newsy bym zdobywał łażąc po mieście i pytając ludzi co tam nowego ;).
#3 MarOlk
Totalny chaos i panika, rodzące się spontanicznie najfantastyczniejsze teorie spiskowe, w końcu ludzie organizują się w jakieś mniejsze, nieformalne grupy, którym przewodzą najbardziej wygadani i sprytni.Odnotowuje się masowe zgony z powodu syndromu odstawiennego "Trudnych spraw", "Dlaczego ja" i innych tego typu". Miasta przemierzają procesje dziękczynne radujące się brakiem "Klanu" w telewizji. Kwitnie teatr uliczny, który rekonstruuje dalsze odcinki ulubionych seriali.
#4 mucha
panika i nic po za tym, jeżeli ludzie nie uczą się na błędach z przed 4 lat bo wojna w iranie to nie chcę myśleć co by było gdyby. Chociaż nie ukrywam, że co mądrzejsi by pytali co się dzieje ludzi w sklepach, kwitły by plotki w wiejskich sklepach. Dochodziło by do spotkań ludzi jak kiedyś, sąsiad odwiedzał by sąsiada i jak za komuny i wczesnych lat 200 gry w karty ogólnie pojęta integracja
#5 mucha
ale ta reszta by nastąpiła prze ze mnie opisana tak gdzieś po dniu może dwuch
#6 cinkciarzpl
Alkucholis i inne takie, przestępczość, rozpierducha, brak łączności to i sporo usług by popadało, ślepotki musiałyby się posługiwać papirowym piniendzem... Religijni sekciarze bredzą coś o końcu świata i znajdują zwolenników, Jezus przyszedł! Podobno w Półtusku już był.
#7 iwkan
Totalny bałagan, bo jeśli by internet nie działał, to padło by dosłownie wszystko. Nawet do lekarza nie mogłabyś się zarejestrować.
#8 mustafa
Zamieszki. Na ulicę tylko z siekierą.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#9 Postukujacy
Książkowa sytuacja i raczej nie spotkałem się z wykreowaną wizją, że wszyscy, zaznaczam wszyscy lub większośc ludzi, nagle stają się wobec siebie życzliwi, uprzejmi itd. Generalnie w takiej sytuacji robi się społeczna dżungla. Na te czasy to już nie tak odległa i nierealna sprawa.
Rozłożyłbym to jeszcze na mniejsze czynniki: TV i radio są dla wielu ludzi zbędne na chwilę obecną. Choć zestaw sprzętowy na takie okazje zwykle zawiera właśnie radyjko, często z własnym, niezależnym źródłem zasilania od baterii po ogniwa słoneczne. Tylko, żeby miał jeszcze kto nadawać.
\Kolejna rzecz Internet. No jak ten padnie to zapaść jest wielka. Nic nie wygooglujesz, nie użyjesz nawigacji, bo pytanie co z satelitami kiedy nie ma tego jak obsłużyć tu na ziemi? One sobie krążą po orbicie, ale czy nie jest to zbyt zależne od stanu rzeczy na powierzchni ziemi?
W przypadku niewidomków zostaje biała laga, najlepiej dośc długa i gruba, by w razie potrzeby dało się nią kogoś zdzielić ;)