Witam. Nietypowa nazwa wątku. Ale mam do was takie pytanie. Jak sobie wyobrażacie, lub może wiecie. jak osoby niewidome są traktowane w szpitalu psychiatrycznym? jak sobie to wyobrażacie? czytając różne opinie osub widzących, jestem wstrząśniętym, i zastanawia mnie, jak wy sobie byście poradzili w takim miejscu, lub jak radzą sobie inni.
Opinie są różne, więc nie musisz być wstrząśnięty, bo naprawdę nie jest tak zerojedynkowo. Ale nie, nie mam żadnej wiedzy o tym, niestety.
To jest kolego dobre pytanie, ja się zastanawiałam trochę z drógiej strony, jakby cię traktowano gdyby twój najbliższy ktoś tam trafił, i miałbyś go odwiedzać.
Edytowano
Ja byłam na takim oddzialae, w pandemii na detoksie od opioidów. Nie jesteś traktowany wyjątkowo. Poielęgniarki ci pomagają jak czegoś nie wiesz i tyle. Jak coś odpierdolisz pielegniarz cię taksamo przygwoździ do ziemi jak osobę widzącą. Jak mówiłam żeby mi dali wypis na żądanie to pielęgniarze - dwóch, trzymalo mnie jak chciałam się wyrwać i pielęgniarka dała mi benzo w dupsko. Przynajmniej miałam dobry odlot.
@Kmicic to jest ośrodek psychiatryczny, a nie interna. Tam personel albo się wyżywa, albo ratuje Ci życie.