w każdym razie, jak teraz dla próby zapodałem moje pysio z 3 dniowym zarostem do golarki elektrycznej to wymiękła w przedbiegach. Mam philipsa 3 głowicowego, no ale jak mówiłem okazało się to obecnie totalnie nie przydatne. żyletka weźmie wszystko.
@tajan1991... to, że ty się nie zaciąłeś nie oznacza, że kto inny się nie zatnie, poza tym nie napisałem, że każdy się zatnie, ale, że gilette jest bezpieczniejszy, nikt Cię nie zmusza do używania Gilette, wątek dotyczy opini i każdy ma prawo do takowej i własnej i nie koniecznie spójnej z Twoją.
Misiek, Fusion to 5 ostrzy, Mach 3 to 3 ostrza i Fusion bardziej ruchoma choć bardzo zbliżona do mach 3.
Co do Phillipsa to, że ma 3 głowice nie oznacza, że jest już to najlepszy wybór, wszystko zależy od seri, seria 5 nie goli zbyt dokładnie, 7 rónież podobnie do piątki, ale seria 9 to zupełnie inna bajka, ale maszynki elektryczne należy porównywać z elektrycznymi i nie ma co tu deliberować, nad wyższością jednych nad drugimi, są tacy co muszą używać elektrycznych ze względu na podrażnienia skóry i odwrotnie.
mnie zawsze po elektrycznej skóra swędziała.. O dziwo te jednorazówki właśnie mnie zacinały notorycznie. Znowu mogę podwarzyć, to nie jest regułą że się jednorazówką nie zatniesz bo bespieczna jak djabli. Ze mnie właśnie jednorazówki krew spuszczały.
A kto tu mówi o jednorazówkach, sprawdź najpirw co to jest Gilette fusion, to raz, a dwa, napisałem również, że jedni muszą używać elektrycznych i tu też trzeba dzielić na tych co muszą folię, bo łagodniejsza i tych co muszą głowice bo inny sposób golenia, a jeszcze inni ręczne maszynki, a porównywanie jednorazówek do Gillette fusion to tak jak porównywać elektryczną z maszynkę ręczną.
piszę dlamnie , a dlamnie znaczy dlamnie, mnie żadne fuziony i inne nie ogolą tak dokladnie jak żyletka no to co ja zrobie tak jest i tyle a pendzel to pendzel masarz dla skury sama przyjemność to jest jak już wcześniej pisałem poświęcenie czasu samemu sobie i mi to odpowiada w 100 procentach każdy ma swoją jasną stronę mocy a moja jest żyletkowa i to będe propagował, tyle.
no systemowa to właśnie drapichrust fuzion 5 ostrzy przeje żdżających przez to samo miejsce w przeciwieństwie do żylety która jedzie raz i jak sie wprawisz to ani włoseczka nie będzie
no jak mówiłem, dla mnie działanie systemowej nie różni się od działania nie wymiennej jednorazowej. dla mnie jedno i drugie do chszanu. Za lekkie są. kolejna sprawa. golić ma ciężar maszynki a nie siła.
Rozmowa gołejdupy z jeżem. Żyd swoje, chłop swoje. Wciąż piszesz z poziomu atakującego jakbym to ja próbował przekonać cię do innej formy golenia, możesz nawet pencetą sobie wyrywać pojedynczo, mnie to nie obchodzi, wyraziłęm swoją opinię, goliłem się każdym z wyżej wymienionych sposobów łącznie z brzytwą, wyraziłem swoje zdanie i problemy jakie miewają ludzie, a których również doświadczyłem, podałem również rozwiazania jakich się imają ludzie z problemami podczas golenia, a ty wciąż o swojej żyletce jako jedynym słusznymrozwiązaniu, dla ciebie tak, dla mnie i nie tylko dla mnie, to nieporozumienie. Masznki Gillette Mach 3 czy Fusion nie są lekkimi maszynkami, o wystarczającym ciężarze do swoich ostrzy, te nie potrzebują ciężaru aby ogolić bo wystarczy muskać skórę, ale jeśli ktoś jest przyzwyczajony do kilofa to dłutkiem niepopracuje.
no toż mowie, tyle opini ile ludzi, dlamnie i ni etylko dlamnie a inny powie dlamnie i jeszcze dla dwuch innych cośtam, nie atakujta się tylko argumentujta dlamnie żyleta to naturalizm brak chemii fajny obrządek, zero śmieci to wiadomo, dbanie o środowisko, ekonomicznie wychodzi lepiej, no i oczywiście efekt golenia na koniec dlamnie nie porównywalny z żadną żaluzją :)
To super, żeś taki precyzyjny barber i gosposia domowa w jednym. W czym jeszcze jesteś taki mega? Może my malutcy czegoś od ciebie się nauczymy. -- (tajan1991): koś golę się już trochę żyletką i ani razu się nie pociąłem. to nie obierajcie ważyw bo też się potniecie. a wogule to nic nie róbcie w domu bo anuż sobie ziazi zrobicie.
@alex77... to nie było do Ciebie to co napisałem, gdybym odpowiadał Tobie to bym albo z nicka się zwrócił, albo zacytował, skoro tak nie jest to odpowiedź tyczy się posta poprzedzającego.
Dzisiaj przzyszła mi golarka, którą polecał Tomecki i faktycznie jest lepsza od Brauna serii 3. Z minusów to jest głośniejsza, ale za to lepiej goli. Tak, jak Braunem dociskałem, a i tak słabo łapało, to tutaj musiałem zmienić sposób golenia, bo jest pazur.
Ja cały czas się nad tą barberską zastanawiam. Golę się obecnie braunem s3 właśnie i poprawiam gilette pro glide power, ale to od pewnego czasu, bo nie mogłem się przekonać do ostrzy, nie lubię tego efektu ścinania. Na szczęście wersja power ma taki mały silniczek, który troszkę ten nieprzyjemny efekt niweluje. Aaa, no i minus barberskich, nie można się golić z pianką, a to mi w Braunie, jak i we wcześniej posiadanym philipsie hq 7310 bardzo odpowiada.