Nieważne czy nagłówek czy nie, skoro sam producent Phillips zdecydował się użyć takiego zwrotu to znaczy, że jest on prawidłowy i dopuszczalny czyżnie? Nie rozumiem o co ta chryja, jest to nazwa stosowana i to dość powszechnie, a ktośtu próbuje za wszelkącenęudowodnić, że tak nie jest mimo, że przykłady mówią coinnego.
--Cytat (mustafa): Dobrze, a teraz przeczytaj jeszcze raz wpis nr 118
--Koniec cytatu Czytałem, ale najwyraźniej Ty nie czytałeś mojej oodpowiedzi do tej wiadomości. Powtórzęwięc,pocomieliby pisać o męskich maszynkach do golenia skoro damskich nie ma? A teraz zadaminneptanie. Skoro maszynki są do włosów a do golenia golarki to dlaczego te manualne nie są również nazywane golarkami tylko maszynkami? Przecież nie są do włosów tylko do golenia.
--Cytat (tajan1991): no akurat depilatora i golarek do jednego wora bym nie wrzucał, bo to już totalne ignoranctwo jest.
--Koniec cytatu Co Ty masz z tą ignorancją? Przeczytaj uważnie mój wpis. Nie wrzucam tego do jednego wora, odnisłem siędo wpisu Mustafy. Napisałęm to w kontekście, że bez sensu byłoby używanie zwrotu Męska maszynka do golenia, jako odróżnienie męskich od damskich bo damskich nie ma, bo one mają nie maszynki do golenia, a właśnie depilatory.
Piszemy teraz o elektrycznych, takie są na stronie phillipsa i w tym kontekście pisałem, że nie ma damskich. Te Gilette damskie tak naprawdę niczym sę nie różnią od męskich, jedynie kolorem, nieco kształtem, bo co za różnica czy kobieta ogoli się pod pachami różową maszynkąpięcioostrzową czy np. mach 3 czy fusion?
Określenie męska maszynka do golenia w odniesieniu do golarek jest takim samym określeniem jak damska maszynka w kontekscie do depilatorów. Normalnie mówi się golarka i depilator, ale potocznie męskie i damskie maszynki. Żeby nikt nikomu nic nie zażucił, że jest nieprawidłowy opis produktu na stronie. Tak to widzę.
dla mnie ważne to, że w przeciwności do elektrycznych golarek żyletka nie robi mi krzywdy, ani razu się nie zaciąłem i nie mam skóry wymemlotanej do czerwonego.
To, że Ty się żyletką nie zaciąłeś nieoznacza, że nie jest to możliwe i że inni również sięniezacinają. Codopodrażnień skóry gdybyś nieco więcejpoczytał to nie byłbyś takim ignorantem (Twoeje ulubione określenie) i wiedziałbyś, że maszynki manualne również powodują podrażnienia.
po za tym lwią część golenia robi odpowiednie namydlenie i tyle. jak się jest ostrożnym i się trzyma pewnych żelaznych zasad to zacięcie się jest mało prawdopodobne. a chcę przypomnieć że jak ci folia pęknie od browna to też można się nią charatnąć, wiem bo mi kiedyś pękła.
--Cytat (mustafa): Określenie męska maszynka do golenia w odniesieniu do golarek jest takim samym określeniem jak damska maszynka w kontekscie do depilatorów. Normalnie mówi się golarka i depilator, ale potocznie męskie i damskie maszynki. Żeby nikt nikomu nic nie zażucił, że jest nieprawidłowy opis produktu na stronie. Tak to widzę.
--Koniec cytatu Nadal się to manijak do tego co napisałeś wcześniej: cytat: Ale używają tego w kontekście rozróżnienia z damskimi maszynkami. W koniec cytatu.
Jest zasadnicza różnica. Napisali Męska maszynka do golenia i nie w kontekścierozróżnienia damskich i męskich, bo jak pisałem damskich niema. W dodniesieniu do depilatora nie można powiedzieć damska maszynka do golenia, owszem damska maszynka, ale do usuwania włosów. Jest kolosalna różnica w działaniu męskiej maszynki do golenia, a depilatorem, męska maszynka goli czyli obcina, skraca zarost, a depilator nie goli, depilator wyrywa włosy.
wczoraj się goliłem i nul ani jednego zaczerwienienia, gdzie golarka mnie podrażniała, bo próbowałem na niej wymusić to moje zero, ni holery nie wychodziło a skóra się podrażniała. tutaj idzie to momentalnie, są odpowiednie kosmetyki które dbają o skórę a jest higieniczniej, bo golarka w środku jest obrzydliwa mówi<ą o tej na głowice, w braunie kiedyś mi ta folia pękła i to dopiero akcja była bo mnie zraniło, przetarło się. a może potem na brzytwę przejdę, bo mnie to ciekawi.