Cześć Czy uczestniczycie w pielgrzymkach? Napotykacie na jakieś problemy związane z waszą niepełnosprawnością? Czy jak jest możliwość to wolicie iść w grupie dla niepełnosprawnych np. na Jasną Górę?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Byłem na wielu. Bo pielgrzymki mogą być piesze, jak i samochodowe. :) Na pieszej byłem na jednej na Jasną Górę. Na takich, gdzie jedzie się autokarami to byłem w Medjugorie dwa razy, na Kanonizacji Jana Pawła II. Druga moja pielgrzymka do Medjugorie wyglądała tak, że pojechałem z około siedemdziesiącioma ludźmi i tylko ja byłem niewidomy.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
W pieszej pielgrzymce nie uczestniczyłam, w autokarowych - często. Zawsze byłam jedyną osobą niewidomą, tym bardziej chareakterystyczną, że śpiewającą. :) Na wielu pielgrzymkach pełniłam też funkcję animatorki muzycznej.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Ja szłam 4 razy do Częstochowy, wiem, że nie jest to jakieś nadzwyczajne osiągnięcie. Znam osoby niewidome, które szły lub może jeszcze chodzą co roku. Najlepiej mieć sprawdzonego przewodnika i już.
Radość, moja mała przyjaciółka idzie ze mną przez świat. LINE
To wg mnie zależy od kondycji i wytrwałości, a nie od wzroku, i tyle. @Nuno zapewnie jedni normalnie, inni niezbyt, jak wszędzie jest i niestety, będzie.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Chociaż potrzebna byłaby osoba, z którą szło by się wiele kilometrów. W takiej sytuacji lepiej chodzić z wieloma osobami, żeby nie nastąpiło ztzw. zmęczenie materiału.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Ja byłam raz na pieszej pielgrzymce, pare ładnych lat temu. Zawsze się znalazł ktoś, kto pomógł. ludzie się wymieniali i dawaliśmy radę. Byłam jedyną niewidomą. Ciekawe doświadczenie, można poznać wielu ludzi, ale drugi raz nie pójdę, choćby przez to, że już nie jestem osobą wierzącą.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
@Nuno Wydaje mi się, że to też zależy od rodzaju pielgrzymki - jeżeli jest w niej przewaga osób starszych, a często tak jest, to wiadomo, jak będzie. :p
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.