Transcription
Bardzo ciekawy wątek, gracjanie. Ja od zawsze zgrywałem płyty za pomocą SIDEX-a, chociaż tak naprawdę to bardzo zależy też dużo od tego, co konkretnego chcę z tą płytą zrobić.
Dlatego, że SIDEX jest stosunkowo prosty w obsłudze, ale niestety nie gwarantuje wiernego zgrania tej płyty. Jedynym programem, który gwarantuje pod Windowsem wierne zgranie tej płyty jest Exact Audio Copy.
I teraz o co chodzi z tym programem?
SIDEX jest zgrywaniem wiernym, a zgrywaniem niewiernym.
Z SIDEX, jeżeli nawet go dość dobrze poustawiasz, to gdy będziesz zgrywać nim płytę porysowaną, starą lub w jakikolwiek inny sposób uszkodzoną,
najczęściej zgra ją w taki sposób, że jeśli będzie na tej płycie, że będzie na tej płycie, że będzie na tej płycie, że będzie na tej płycie,
występować jakiś błąd odczytu, to znaczy jakiś przeskok, jakieś trzaski czy inne tego typu nieprzyjemne rzeczy,
to nam tę płytę zgra właśnie w taki sposób.
I wtedy słuchając MP3 będziemy mieć przeskoki z tejże płyty.
Natomiast prawidłowo skonfigurowanym
program EXACT AUDIO COPY zgrywa płytę bardzo wolno, zgrywa płytę do oporu,
ale masz przynajmniej gwarancję tego, że jeżeli on to zgra i w logach napisane jest, że nie było błędów zgrywania,
to płyta zgrana jest tak, jak by była to.
Była to płyta nowa.
Różnica tylko jest taka, że takie stare, porysowane płyty zgrywają się naprawdę długo.
Czasami proces zgrywania takiej starej płyty może trwać 20 godzin.
Oczywiście w przypadku płyt nowych, wydanych np. miesiąc temu lub parę lat temu wstecz,
to trwa znacznie krócej.
To jest kwestia kilkunastu minut.
Niemniej jednak, poprzez to, iż ten program posiada dostęp do bazy danych prawidłowych zgrań różnego rodzaju płyt,
jest w stanie, porównując to, co ma w napędzie,
z tym, co ma w sumie kontrolnej, którą sobie znajdzie,
uzyskać efekt maksymalnie zbliżony do tego, jak to powinno zostać zgrane.
Pod Linuxem, z tego co wiem, też funkcjonuje jakiś tego typu rzecz.
Natomiast wiem, że to jest w ogóle command line'owe i chyba i tak nie ma wszystkich funkcji.
Niemniej, tutaj pod Windowsem polecam zdecydowanie program Exact Audio Copy.
Jest to program, o którym mówi się, że jest skomplikowany w konfiguracji.
Natomiast największą rekomendacją dla niego jest to,
że jest on używany przez wszelakiego typu uploaderów, warezowników,
którzy do dzisiaj jeszcze zgrywają takie,
różne rzadkie płyty i nie tylko rzadkie,
i wystawiają je na różnych forach.
I jeżeli ja na przykład mam jakąś płytę, którą chcę pokazać światu,
to zgrywam ją właśnie tym EAC-em.
Natomiast jeśli jest to płyta, którą kupiłem, bo tak,
ale nie chcę jej udostępniać i wiem, że jej nie udostępnię,
no to także zgrywam ją.
Także zgrywam ją SIDEX-em z uwagi na to,
że jest to proces o wiele szybszy
i wymaga jednak mniejszego zachodu czasem.
Bo SIDEX, Exact Audio Copy potrafi mieć problemy z napędem,
ze współpracą z napędami, niektórymi potrafi nie wykrywać pewnych rzeczy.
Niemniej jednak, jeżeli to się wszystko przeskoczy,
uda się to skonfigurować, to naprawdę polecam to narzędzie.
Jest to najbardziej dokładna technika zgrania płyty.
Natomiast co do tych baz danych muzyki,
czy baz danych płyty, o której wspomniałeś,
to tego typu dane bardzo często są również zaszyte w tak zwanym CD-tekście.
Jest to pewien taki obszar na płycie,
każdej płycie oryginalnej, wydanej płycie CD,
który zawiera właśnie coś w rodzaju tagów dla każdego utworu.
I takie rzeczy wykrywa nawet FUBAR 2000,
jeśli się podepnie napęd CD.
Natomiast ja chciałbym poruszyć kwestię napędów,
ponieważ bardzo wiele laptopów obecnie nie ma już napędów CD.
Może porozmawiamy o tym, jakie zewnętrzne stosujecie
i jak sobie z tym radzicie.
Pozdrawiam.