Przepisy kulinarne

Smażony Camembert

Started by mustafa 4 posts last post 2 years ago

#1 Edited

Słuchajcie, odkrycie roku po prostu. Już kiedyś o tym słyszałem, ale dopiero teraz spróbowałem. Mega proste i zajebiste. Największa łamaga kuchenna da radę.
Składniki”
Turek Camembert, nie używajcie podrób, Turek jest najlepszy.
Boczek w plastrach, tutaj ja biorę biedronkowy, parzony i wędzony 4 plastry.
Pazurek czosnku.
Łyżeczka masła klarowanego.

Potrzebne przyrządy, Nóż, patelnia, łopatka do naleśników.
I teraz obieramy ząbek czosnku, i kroimy w cieniuteńkie plasterki. Otwieramy Camembert i układamy na nim ten czosnek, nie kroimy sera. Bierzemy po plasterku boczku i tak plasterek na deskę, na to Camembert i zawijamy, tak wiecie, jak położycie na plaster boczku, ser, to po bokach zostaną wam takie skrzydełka, żeby do góry zawinąć i na górę przylepić. Potem obracacie turka o 90 stopni tak jak wskazówki zegara i kolejny plaster boczku. Powstanie taki krzyż. No i pozostałe dwa plastry na skosy.
Potem rozgrzewacie masło na patelni no i smażycie. Jak ktoś ma dobrą patelnię z powłoką nieprzywierającą pewnie i bez masła się obędzie, ale z racji, że Turek z boczkiem i tak mają ze 650 kcal to bym się nie przejmował dodatkowymi 30. Nie wiem ile smażyć, robię to na oko. Po 3 min myślę można przekręcić usmażyć z drugiej strony i w razie potrzeby jeszcze przewrócić z raz powrotem. Jak ktoś ma więcej wprawy to i na minutkę boki można spróbować, ale generalnie cel jest taki, że boczek ma być lekko zrumieniony, a Turek w środku kremowy, lekko lejący, więc mały ogień. Jak nie uszkodzicie turka, raczej się nie rozleje, sam w sobie ma tą powłokę, która go chroni. Ja go nie rozlałem jeszcze, tu polecam łopatkę sylikonową. Jakaś sałatka z ogórka i obiad w 8 minut gotowy, choć u mnie króluje na kolację.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#2

Hm, a boczek dobrze się trzyma na tym serze?
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#3

Bardzo dobrze, boczek jest lepki ze względu na tłuszcz, więc nawet żadne wykałaczki nie są potrzebne. Jak zawiniesz go, to końcówki plastra boczku nachodzą na siebie i się sklejają. Tak jak boczek w opakowaniu, jest poklejony i trzeba ostrożnie i powoli brać każdy następny plaster, żeby nie porwać. Ale bez obaw, odklejasz z jednej strony i powoli do góry, on się odklei, ale przy zawijaniu ta właściwość jest bardzo przydatna.

Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#4

Podobnie można zapiec taki serek w piekarniku i wyżerać jego płynne wnętrze świeżutką bagietką.