Pendrive są dobre, bo małe, ale nie należą do najtrwalszych nośników i nie jest bezpiecznie mieć na takim pendraku jedyną kopię danych. Ja mam ok 15 pendraków różnej wielkości, najważniejsze mam zaszyfrowane vera cryptem, reszta to pendraki narzędziowe gdzie mam podstawowe oprogramowanie oraz NVDA Portable w dwóch wersjach - pnajnowszą oraz 2017.3 pod XP Mam też kilka bootowalnych, np. Strelec oraz jeden z wieloma systemami do wyboru, ale niestetyz tego korzystam już przy pomocy widzącego bo nie da się gadaczkiuruchomić.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Jak wszystko tak i to ma swoje wady i zalety. Dyski tańsze ale większe no i cokolwiek bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne, ostatnio można kupić ssd w formie jakby pendrive i to jest duże, cholernie szybkie ale drogie dość. Pena można za dwie dychy kupić i przy najmniej mieć coś na ten tychmiast i zawsze.
ja tam mam pare, modeli nie pomnę, niemniej jednak toshiba 32gigowa, intenso 16gb, sony16gb, coś xdziwnego 4gb, pendrive z dyktafonem 8gb, jeszcze 1 intenso16gb, inny.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Są jeszcze dyski SSD typu M2, to jest jedna czwarta kości pamięci RAM, również małe, a o sporej powierzchni i o znacznie większej trwałości, o znacznie większej ilości cykli zapisu. Pendraki i owszem, nie posiadają ruchomych części, ale te tańsze niestety potrafią odmówić posłuszeństwa po upadku z niecałego metra, potrafią odmówić dostępu do danych z dnia na dzień.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Aktualnie- Sony 32 gb biały, Goodram 16 gb niebieski, stare jak świat Toshiba 8 gb, oraz Maxel 4 gb. Kingstona 32 gb czarnego dałem bratu i nie polecam tych penów. Często się psują i dodatkowo mój nie chciał współpracować za bardzo z moją wieżą. Niby odtwarzały się pliki, ale za holerę nie chciała odtwarzać z automatu następnego. Z innymi pendrivami nie ma tego problemu.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Kingstony to jedne z wolniejszych, ale np. włosi uwielbiają tą firmę i najchętniej ją kupują, uważają je za najlepsze :) Kingstony zawsze robiły problemy, np. tworząc bootowalnego pendraka z płytką Hiren's BootCD kingston nie chciał za nic bootować, one się zachowują nie jak peny, ale jak karty pamięci, a to jest niewielka, ale jednak różnica, z kart pamięci nie chciały za cholerę bootowaćnarzędzia bootowalne. Ale oni są z kolei prekursorami w tworzeniu dużych pojemnościowo pendraków, jako pierwsi wypuścili pena 256 GB, cena kosmiczna była bo ponad 2500 zł, ale jeśli ktoś chciał mieć wmałym gwizdku sporo miejsca to musiał kasić :)
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Również mam sandisk - 32gb, ale plastikowy. Metalowychpenów tej firmy nie widziałam. Mam jeszcze jakiegoś 4gb, ale nie pamiętam modelu. Posiadam też mały dysk przenośny
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Jedynego metalowego pena Kingstona jakiego widziałem to jakaś ósemka z metalową wsówką okręcaną w okół pena. Jeśli chodzi o dyski to posiadam Verbatim 1 tb, oraz stareńki Samsung 500 gb. Niestety oba hdd.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja mam metalowego kingstona 64 GB USB 2.0 i koszmarnie wolny zapis, ale sporo na niego wchodzi danych :)
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Otworzyłem szufladę z nośnikami danych. Gdy będę mieć tutaj kogoś widzącego i będzie mi się chciało uaktualnie listę o nazwy firm. No, to lecim: Stary pendrive 4GB, jakiś noname, który aby działał musi być odpowiednio włożony z uwagi na jego wiekowość i wyrobione złącze. Drugi, którego nazwy nie znam również 4 z podobnego czasu sklejony taśmą, aby to się jakoś trzymało. :P. Pendrive 14GB, nie powiem co to za firma, bo podpisany Win10. 2 Kinkstony oba 14GB, 1 podpisany Kocica. Następny 14 GB ale nie wiem jaka firma bo podpisany Antergos. Linuxowa dystrybucja gdyby ktoś nie wiedział. Sandisk 32GB w praktyce 28,6GB. Kolejny bez możliwości sprawdzenia nazwy 14GB. Jedynie mogę powiedzieć że podpisany jest jako Merdaj. Jeszcze 1 gdzieś jest, ale zaginął w akcji, 16GB. Karty pamięci: Producentów kart to już w ogóle nawet z widzącym nie wymienię. Stare są. Karty MIkro SD: 252MB; 4GB; 8GB; 16GB; Ostatnio kupiłem i nawet jeszcze nie rozpakowałem 32GB. Karty SD: 1GB; 2GB 4GB; 4GB; 8GB; 16GB. Dyski: 3,5 i 2,5(Wewnętrzne do komputerów i laptopów): 160GB; 200GB(Lekko uszkodzony); 80GB(Zepsuł się trzeba naprawić bo miałem tam dane). 2x 500GB Zewnętrzne: WDElements10B1TB; 2tb nazwy nie pamiętam, ale chyba Seagate; Adata HD330 1GB; I SSD 250gb na projekty. Włożone dyski: Laptop Del: 160GB. Laptop Lenovo: WDC WD10 1TB. Netbook HP Nie pamiętam nazwy 320GB. Netbook Toshiba (80GB, ten który padł, obecnie jeszcze nic ale najprawdopodobniej również jakiś mały będzie). Składany laptop(W naprawie) 29GB, nazwy również nie pamiętam. Komputer stacjonarny HP Dysk 500GB. Nośniki, które odeszły: Karta SD 4GB; Dysk wewn. 320GB. -- Gdzieś w domu BTW chyba nawet i jakąś dyskietkę bym znalazł. Aa, jeszcze mam kasetę do Segi czy innego ustrojstwa tego typu ;) i parę kardridży (nie wiem jak to się pisze) do Nintendo :D.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
@mucha pilnuj interpunkcji, ja mam kinkstona 8 gb, no i jeszcze dysk 1000gb seagate. Wolę kupić dysk niż pendriwe. jeżeli hodzi o ważne dane pendriwe jest dobry na tkie mało ważne dane