Niedziwię ci się żywek. Mówię. Niektórzy narzekają na eurofly ale spokojnie zlatuje w dół wedłóg wskazówek trenera z wysuniętym podwoziem t300 feed bam! i po sprawie.
Kiedyś w to próbowałem i cóż.. mogłoby to być fajne, ale autor kilka dość ważnych rzeczy nie dopilnował. Np wystarczy zwolnić do pewnej prędkości i niezależnie od wysokości dosłownie za moment jest taakie buum. W realu można jeszcze chwilkę się poślizgać no i trudno jest lecieć np. pół metra nad ziemią, a tu się da. Jeszcze kilka było kwiatków jak np. kręcenie kółek praktycznie w miejscu i takie tam, ale może coś się zmieniło. Jakby co to piszta.