Ja osobiście jeszcze żadnej kryminalnej książki nie czytałam (wolę serial), ale moją mamę fascynują tego typu powieści. W ogóle w spisie lektur na ten rok mamy "12 prac Herkulesa" Agathy Christie, to jest chyba kryminał, a przynajmniej autorka, która pisze takie książki :)
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
Moje ulubione książki z tego gatunku to: seria Aleksandry Marininy o Anastazji Kamieńskiej, seria o Lipowie Katarzyny Puzyńskiej, Śmierć na Nilu" A. Christie, "Klient" J. Grishama i "Egzekutor" Chrissa Cartera.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Jak dla mnie najlepszy ze skandynawskich jest Nessbo. Z polskich to chyba Bonda i Miłoszewski. Szkoda tylko, że ostatnia część tetralogii o Saszy Załuskiej jest taka słaba. Aż do końca niewiadomo o co chodzi.
Jeszcze Krajewski jest naprawdę fajny. Dobrze odwzorowuje realia Wrocławia z tamtych lat tylko szkoda, że tam zawsze muszą pojawić się jakieś diabelskie sekty, okultyści i inni popaprańcy zamiast dać jakiś normalny motyw
Mam podobne zdanie. A jak ktoś lubi polskie kryminały retro, polecam książki Marcina Wrońskiego oraz tetralogię "Szakal", "Wilk", "Lew" i "Lis" o Wilhelmie Krugerze.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE