#1 mikolajholysz
2018-11-05 23:54
6 likes
Witam.
W tym wątku dzielmy się serwisami, appkami i tak dalej raczej nie robionymi konkretnie pod niewidomych, które w mainstreamie się zbytnio nie przyjęły, u nas nie są jeszcze zbyt znane i nie są oczywiste, ale nam jako niewidomym mogą przydać się szczególnie.
Ja mam parę sugestii.
Pierwsza to strona outline.com. Idea jest dość prosta. Wchodzimy na strone, wpisujemy w jedyne dostępne tam pole edycji adres do jakiegoś artykułu, klikamy w jedyny dostępny na stronie przycisk i wyświetla nam się artykuł bez całej otoczki. Oznacza to, że na stronie nie znajdziemy typowych elementów nawigacji, komentarzy, banerów o używaniu ciasteczek, ochronie danych osobowych czy przerywających nam tekst sekcji "przeczytaj także". Oczywiście o reklamach czy włączających się i zagłuszających nam screenreader nie związanych z artykułem filmikach także możemy zapomnieć. Jest artykuł i tylko artykuł. Tekst, oczywiście, wyświetla się od razu po wpisaniu linka, nie musimy najpierw klikać w "tak, na pewno, zgadzam się, podpisuję cyrograf z diabłem, przekazuję wam wszystkie dane, amen".
Na niektórych stronach, zwłaszcza tych zagranicznych, artykuł wyświetli nam się nawet mimo... niedostępności serwisu w Europie, konieczności zalogowania się czy nawet... wykupienia dostępu. Nie, nie pytajcie, jak oni to robią, ani ile to ma wspólnego z legalnością ale i tak się da.
Drugim ciekawym rozwiązaniem jest serwis rwtxt.com. Jest to prosta acz dość funkcjonalna platforma do tworzenia, pisania, trzymania i dzielenia się notatkami wszelakimi. Aby ze strony skorzystać musimy na nią najpierw oczywiście wejść, potem klikamy w link "create a page" i... możemy pisać. Tak, dobrze słyszycie. Żadnego logowania. Żadnej rejestracji. Żadnych maili, przychodzących potem newsletterów czy martwienia się, jak my to wyślemy komuś bez konta. Wchodzimy, klikamy, piszemy. Aby podzielić się notatką, wchodzimy na pasek adresu przeglądarki i kopiujemy do niej linka. Tak napisana notatka znajduje się w domenie public co oznacza ni mniej ni więcej, że każdy z linkiem może ją edytować. Gdy wejdziemy na notatkę z linka, domyślnie widzimy ją w trybie do czytania, ale gdy klikniemy na "edit" możemy już pisać. Notatka może sobie tam leżeć tak długo, jak według nas jest tam potrzebna. Coś takiego jakusuwanie notatek właściwie nie istnieje i nie jest potrzebne. Gdy danego tekstu chcemy się pozbyć, musimy po prostu... wyczyścić notatkę.
Możemy także, na głównej stronie rwtxt.com zalogować się do tak zwanej domeny. Domena w rwtxt z domeną internetową ma wspólnego niewiele, jest to, ni mniej ni więcej, odpowiednik konta. Domena ma swoją nazwę i hasło i możemy przechowywać w niej swoje prywatne notatki. Możemy stworzyć sobie domenę jankowalski-pamietnik i pisać tam swój własny, niewidoczny dla nikogo pamiętnik. Możemy także stworzyć domenę grupaprzyjaciol-wyjscia i hasło udostępnić kilku osobom tak, aby każdy miał dostęp do zamieszczonych w niej notatek. Abby Zalogować się do domeny, na stronie rwtxt.com klikamy w login to your own domain i wpiisujemy jej nazwę i hasło. Jeżeli domena nie istnieje, zostanie utworzona z takim hasłem, jakie właśnie wpisaliśmy. Oznacza to, że tworzenie domeny jest bardzo proste i trwa kilka sekund. Podajemy jej nazwę, rządane hasło i, jeżeli nie istnieje, zostanie utworzona. Na stronie rwtxt możemy przełączać się między domenami, do których jesteśmy zalogowani i domeną public(możemy być zalogowani do kilku na raz), klikając w ich nazwy. Klikając w "log out here" możemy także wylogować się z bierzącej domeny. Aby utworzyć w domenie nową notatkę, klikamy w write. Mamy też opcję wyszukiwania, listę ostatnio edytowanych notatek, link "all posts" służący do wyświetlenia wszystkich notatek z danej domeny, formularz do zmiany hasła czy pewne pole wyboru. Jego zaznaczenie spowoduje, że czytać (ale nie edytować) nasze notatki oraz przeglądać je będzie mógł każdy znający link do domeny lub notatki. Jeżeli chcemy, aby domena była całkowicie prywatna, pozostawiamy pole odznaczone, zaś jeżeli chcemy, aby notatkę mógł edytować każdy, przełączamy się z powrotem na domenę public klikając w jej nazwę i tworzymy notatkę tam.
Dla tych, co znają format markdown, jest on jak najbardziej wspierany. Gdy używamy znacznikó markdown podczas edycji notatki, przy jej wyświetlaniu zobaczymy je jako zwykły html. Oznacza to, że bez problemu i, co najważniejsze, bez użerania się z niedostępnymi interfejsami możemy łatwo wstawiać nagłówki, linki czy listy, które potem, w zwykłym, nieedycyjnym widoku, nasz screenreader nam przeczyta.
Osoby bardziej technicznę mogą pobrać rwtxt na swój komputer i postawić lokalną instancję. Dostępne są programy dla Windowsa, Linuxa i Maca jak i kod źródłowy pisany w Go, który można samemu modyfikować i kompilować. Jest to opcja dla tych, którzy nie chcą powierzać własnych danych jakimś nieznanym osobom. Sama kompilacja nie nastręcza z resztą większych problemów, jak większość projektów w tym języku, rwtxt kompilujemy w sposób dość typowy.
Trzecią platformą wartą opisania jest strona ding.ga. Jest to kolejna strona posiadająca dokłądnie to, co posiadać musi i absolutnie nic więcej. Tym razem jest to platforma do prowadzenia rozmów tekstowych. Wchodzimy na ding.ga/costam, gdzie za costam wstawiamy jakiś nasz temat, hasło lub umówioną wcześniej frazę, i możemy czatować z osobami, którzy wpisali tę samą frazę. Każda wiadomość zaczyna się od nagłówka którym jest nick wysyłającego, więc bardzo łatwo po wiadomościach nawigować. Nowe wiadomości są automatycznie odczytywane i oznajmiane dźwiękiem więc nie ma ryzyka, że coś przegapimy. Strona nie ma mechanizmu haseł, każdy, kto zna naszą tajną nazwę kanału może wejść i z nami pisać. Domyślnie nicki przydzielane są losowo, możemy jednak wpisać w okienko wiadomości /nick aby dostać inny, losowy nick jeżeli ten nam się nie podoba, lub /nick spacja nasz nowy nick aby zmienić go na nasz ulubiony.
Wszystkie powyższe rozwiązania charakteryzuje to, że świetnie działają ze screenreaderami, bo ich interfejs jest bardzo prosty i przejżysty. Posiada dokładnie to, co posiadać powinien, nic więcej, nic mniej. Strony te, z racji na brak reklam, skryptów śledzących lub jakichś zaawansowanych mechanizmów działają prawie na wszystkim, działają szybko i działają dobrze, a korzystanie z nich, w przeciwieństwie do wielu stron w dzisiejszej sieci, to czysta przyjemność a nie walka, w której często z góry jesteśmy skazani na przegraną, lub conajmniej niezłą ilość frustracji.
W tym wątku dzielmy się serwisami, appkami i tak dalej raczej nie robionymi konkretnie pod niewidomych, które w mainstreamie się zbytnio nie przyjęły, u nas nie są jeszcze zbyt znane i nie są oczywiste, ale nam jako niewidomym mogą przydać się szczególnie.
Ja mam parę sugestii.
Pierwsza to strona outline.com. Idea jest dość prosta. Wchodzimy na strone, wpisujemy w jedyne dostępne tam pole edycji adres do jakiegoś artykułu, klikamy w jedyny dostępny na stronie przycisk i wyświetla nam się artykuł bez całej otoczki. Oznacza to, że na stronie nie znajdziemy typowych elementów nawigacji, komentarzy, banerów o używaniu ciasteczek, ochronie danych osobowych czy przerywających nam tekst sekcji "przeczytaj także". Oczywiście o reklamach czy włączających się i zagłuszających nam screenreader nie związanych z artykułem filmikach także możemy zapomnieć. Jest artykuł i tylko artykuł. Tekst, oczywiście, wyświetla się od razu po wpisaniu linka, nie musimy najpierw klikać w "tak, na pewno, zgadzam się, podpisuję cyrograf z diabłem, przekazuję wam wszystkie dane, amen".
Na niektórych stronach, zwłaszcza tych zagranicznych, artykuł wyświetli nam się nawet mimo... niedostępności serwisu w Europie, konieczności zalogowania się czy nawet... wykupienia dostępu. Nie, nie pytajcie, jak oni to robią, ani ile to ma wspólnego z legalnością ale i tak się da.
Drugim ciekawym rozwiązaniem jest serwis rwtxt.com. Jest to prosta acz dość funkcjonalna platforma do tworzenia, pisania, trzymania i dzielenia się notatkami wszelakimi. Aby ze strony skorzystać musimy na nią najpierw oczywiście wejść, potem klikamy w link "create a page" i... możemy pisać. Tak, dobrze słyszycie. Żadnego logowania. Żadnej rejestracji. Żadnych maili, przychodzących potem newsletterów czy martwienia się, jak my to wyślemy komuś bez konta. Wchodzimy, klikamy, piszemy. Aby podzielić się notatką, wchodzimy na pasek adresu przeglądarki i kopiujemy do niej linka. Tak napisana notatka znajduje się w domenie public co oznacza ni mniej ni więcej, że każdy z linkiem może ją edytować. Gdy wejdziemy na notatkę z linka, domyślnie widzimy ją w trybie do czytania, ale gdy klikniemy na "edit" możemy już pisać. Notatka może sobie tam leżeć tak długo, jak według nas jest tam potrzebna. Coś takiego jakusuwanie notatek właściwie nie istnieje i nie jest potrzebne. Gdy danego tekstu chcemy się pozbyć, musimy po prostu... wyczyścić notatkę.
Możemy także, na głównej stronie rwtxt.com zalogować się do tak zwanej domeny. Domena w rwtxt z domeną internetową ma wspólnego niewiele, jest to, ni mniej ni więcej, odpowiednik konta. Domena ma swoją nazwę i hasło i możemy przechowywać w niej swoje prywatne notatki. Możemy stworzyć sobie domenę jankowalski-pamietnik i pisać tam swój własny, niewidoczny dla nikogo pamiętnik. Możemy także stworzyć domenę grupaprzyjaciol-wyjscia i hasło udostępnić kilku osobom tak, aby każdy miał dostęp do zamieszczonych w niej notatek. Abby Zalogować się do domeny, na stronie rwtxt.com klikamy w login to your own domain i wpiisujemy jej nazwę i hasło. Jeżeli domena nie istnieje, zostanie utworzona z takim hasłem, jakie właśnie wpisaliśmy. Oznacza to, że tworzenie domeny jest bardzo proste i trwa kilka sekund. Podajemy jej nazwę, rządane hasło i, jeżeli nie istnieje, zostanie utworzona. Na stronie rwtxt możemy przełączać się między domenami, do których jesteśmy zalogowani i domeną public(możemy być zalogowani do kilku na raz), klikając w ich nazwy. Klikając w "log out here" możemy także wylogować się z bierzącej domeny. Aby utworzyć w domenie nową notatkę, klikamy w write. Mamy też opcję wyszukiwania, listę ostatnio edytowanych notatek, link "all posts" służący do wyświetlenia wszystkich notatek z danej domeny, formularz do zmiany hasła czy pewne pole wyboru. Jego zaznaczenie spowoduje, że czytać (ale nie edytować) nasze notatki oraz przeglądać je będzie mógł każdy znający link do domeny lub notatki. Jeżeli chcemy, aby domena była całkowicie prywatna, pozostawiamy pole odznaczone, zaś jeżeli chcemy, aby notatkę mógł edytować każdy, przełączamy się z powrotem na domenę public klikając w jej nazwę i tworzymy notatkę tam.
Dla tych, co znają format markdown, jest on jak najbardziej wspierany. Gdy używamy znacznikó markdown podczas edycji notatki, przy jej wyświetlaniu zobaczymy je jako zwykły html. Oznacza to, że bez problemu i, co najważniejsze, bez użerania się z niedostępnymi interfejsami możemy łatwo wstawiać nagłówki, linki czy listy, które potem, w zwykłym, nieedycyjnym widoku, nasz screenreader nam przeczyta.
Osoby bardziej technicznę mogą pobrać rwtxt na swój komputer i postawić lokalną instancję. Dostępne są programy dla Windowsa, Linuxa i Maca jak i kod źródłowy pisany w Go, który można samemu modyfikować i kompilować. Jest to opcja dla tych, którzy nie chcą powierzać własnych danych jakimś nieznanym osobom. Sama kompilacja nie nastręcza z resztą większych problemów, jak większość projektów w tym języku, rwtxt kompilujemy w sposób dość typowy.
Trzecią platformą wartą opisania jest strona ding.ga. Jest to kolejna strona posiadająca dokłądnie to, co posiadać musi i absolutnie nic więcej. Tym razem jest to platforma do prowadzenia rozmów tekstowych. Wchodzimy na ding.ga/costam, gdzie za costam wstawiamy jakiś nasz temat, hasło lub umówioną wcześniej frazę, i możemy czatować z osobami, którzy wpisali tę samą frazę. Każda wiadomość zaczyna się od nagłówka którym jest nick wysyłającego, więc bardzo łatwo po wiadomościach nawigować. Nowe wiadomości są automatycznie odczytywane i oznajmiane dźwiękiem więc nie ma ryzyka, że coś przegapimy. Strona nie ma mechanizmu haseł, każdy, kto zna naszą tajną nazwę kanału może wejść i z nami pisać. Domyślnie nicki przydzielane są losowo, możemy jednak wpisać w okienko wiadomości /nick aby dostać inny, losowy nick jeżeli ten nam się nie podoba, lub /nick spacja nasz nowy nick aby zmienić go na nasz ulubiony.
Wszystkie powyższe rozwiązania charakteryzuje to, że świetnie działają ze screenreaderami, bo ich interfejs jest bardzo prosty i przejżysty. Posiada dokładnie to, co posiadać powinien, nic więcej, nic mniej. Strony te, z racji na brak reklam, skryptów śledzących lub jakichś zaawansowanych mechanizmów działają prawie na wszystkim, działają szybko i działają dobrze, a korzystanie z nich, w przeciwieństwie do wielu stron w dzisiejszej sieci, to czysta przyjemność a nie walka, w której często z góry jesteśmy skazani na przegraną, lub conajmniej niezłą ilość frustracji.