Trudno się zdecydować na jedną konkretną. Najdziwniejsze jak do tej pory wydaje mi się zebrać burę od pani przechozień za to, że prowadząc drugiego niewidomego, smyrnąłem ją kijem po nogach, bo szliśmy nieco szybciej niż ona i nie było zachowanej odległości. Wyrzut brzmiał: no jak go prowadzisz? Dodam, że obaj mieliśmy białe laski w widocznym miejscu.
Kiwi ptak czy kiwi owoc?