Ach TO to. Gdzieś się kołatało. Dziękuję, Krzycha. I tu WRedny zgadzam się z Tobą choć tego nie napisałeś uważam, że do tej piosenki trzeba zestarzeć się.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
No Jolanta nie wiemy tak naprawdę jaką ma skalę. Może i na wysokie tony też potrafi Wejść. Jest coś wspólnegoo, barwa i Jakiś rodzaj dramatyzmu, ale Dorota ma więcej takiego chrypliwego żwiru, że się tak wyrażę i silniej się u niej zaznacza to przeskakiwanie; sorry, nie umiem tego nazwać fachowo. Chodzi mi o taki efekt, jaki wydała z siebie Oleńka w Potopie, czy raczej Małgorzata Braunek krzycząc „Stój”. Mam na myśli tę scenę, , kiedy napotyka rannego w czasie jednej z ostatnich bitew wojny węgierskiej Kmicica wiezionego do Lubicza.
O, znam oba, a nie wpadłabym. No proszę, jakie interesujące domino skojarzeniowe nam powstaje. -- (magmar): Dorota ma ładniejszą barwę. A to tyryty kojarzy mi się z pewnym przebojem, przecież ono jest niemal skopiowane.
Bardzo ciekawe to, co piszesz, ale chyba będę musiała doczytać, żeby się odnieść. Niestety nie mam takiej wiedzy.-- (magmar): Problem z podparciem ma ta Pani. Ono występuje gdy śpiewa piano w wysokich dźwiękach. Słychać niewyrónaną skalę.
Akurat byłam (niestety to czas przeszły) wokalnie prowadzona przez kogoś wspaniałego, kto wiele mi tłumaczył. (Krzycha): Bardzo ciekawe to, co piszesz, ale chyba będę musiała doczytać, żeby się odnieść. Niestety nie mam takiej wiedzy.-- (magmar): Problem z podparciem ma ta Pani. Ono występuje gdy śpiewa piano w wysokich dźwiękach. Słychać niewyrónaną skalę.
Brak podparcia jest wtedy, gdy śpiewasz powietrzem jak ta pani. Słychać to w piano, bo rejestr piersiowy się nie włącza do akcji, nie ma czym krzyczeć, bo trzeba zaśpiewać cicho.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"