Zapewne część z Was już zna ten sposób, ale są pewnie i tacy którzy go nie znają. Jak wiadomo świerze jajka trudno się obierają, skórka odrywa się wraz z jajkiem i po obraniu takie jajo nieciekwawie wygląda i samo obranie trochę trwa. Można temu w prosty sposób zaradzić. Po ugotowaniu jaj, przelewamy je zimną wodą, jak już są nieco przestudzone (nie mogą być gorące) wsadzamy jajko do szklanki z wodą lub słoika z wodą, tak aby jajko/jajka były przykryte tą wodą i energicznie potrząsamy przez kilka sekunt. Teraz skorupka pięknie odejcie, jajko niemal wyskoczy ze skorupki :).
Sprawdziłem to osobiście niejednokrotnie i to działa, sprawdzałem na jajkach wiejskich od znajomej, powyższym sposobem kilka chwil, kiedy próbowałem obrać w tradycyjny sposób skubiąc jajko było całe zmasakrowane.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Wedle uznania, można, ale nie trzeba, na pewno solona woda jeszcze ułatwi obieranie w ten sposób. Poza tym woda posolona spowoduje, że w razie pęknięcia jajka podczas gotowania to nie wypłynie ze skorupki.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Nie, nie traci żadnych walorów :) Takie stłuczenie powoduje, że woda dostaje się między popękaną skorupkę, a jajko i cały proces obierania staje się łatwiejszy. Poniżej wyjaśnienie w czym tkwi problem z tym obieranem, skopiowane z neta.
Powód, za którym stoi trudność w obieraniu jajek, ukryty jest w kwasowości jajka. Neutralne pH oznaczane jest na poziomie 7 – wszystko poniżej tej liczby jest bardziej kwasowe, powyżej – zasadowe.
Jajka świeżo zebrane, mające do 3 dni, mają niższe pH – są bardziej kwasowe. Im starsze jajko, tym wyższa jest jego zasadowość. Wzrost zasadowości może wynikać z uszkodzeń skorupki, które z czasem mogą powstawać. Ulatnia się wtedy dwutlenek węgla, co wpływa na wzrost pH.
Jajko pod skorupką ma błonkę, która zawiera duże ilości keratyny – kwaśne środowisko wzmacnia ową błonę. W świeżym jajku w tracie gotowania keratyna wiąże się z białkiem, przez co ciężko je później od siebie oddzielić.
Sklepowe jajka mają około 7–9 dni, w nich zasadowość jest większa, dlatego wiązania keratyny są słabsze i ugotowane białko łatwiej oddziela się od błony.
Parę innych przydatników kuchennych wstawiłęm na swojego bloga w tej tematyce
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Ja nie przekładam jajek do słoika tylko po odcedzeniu potrząsam garnkiem i podrzucam w nim gorące jajka a dopiero później zalewam zimną wodą. Drugim moim sposobem to do gotowania pomiędzy jajka wkładam łyżkę lub widelec i jajka jak się gotują to obijają się o te sztućce i sprawa sama się rozwiązuje.