1 likes
Mi właśnie synteza pomogła. W braillu nie przywiązywałem uwagi, ale gdy spell checking mówi błąd, to już wiem, że coś nie jest tak, jak być powinno i sie ucze. :D
Ale spellchecking niestety nie zawsze jest doskonały. W moim przypadku syntezator bardziej zaszkodził niż pomógł.
Edytowano
To na tej samej zasadzie można by nie wierzyć, że są ludzie nie umiejący odróżnić zielonego od czerwonego. A są przecież, jakkolwiek jest to tak samo niemożliwe do wyobrażenia. Ludzki mózg może się zepsuć na tyle sposobów...
-- (nuno69):
A i jeszcze tak podepnę inne pytanie: czy wedłg was zjawisko dysleksji naprawdę występuje? Jak dla mnie to jest bójda, przecież pisownia, gramatyka, ortografia to zbiór zasad regół. Jeżeli ktoś nie potrafi przyswoić zasad regół to znaczy że jest z nim coś nie tak, i to nie tylko w kwestiach wyżej wymienionych.
Czy jeżeli źle idzie mi z matematyką to czy mam też mieć papierek na jakąś "dys", siedzieć w ławce i nic nie robić?
--
-- (nuno69):
A i jeszcze tak podepnę inne pytanie: czy wedłg was zjawisko dysleksji naprawdę występuje? Jak dla mnie to jest bójda, przecież pisownia, gramatyka, ortografia to zbiór zasad regół. Jeżeli ktoś nie potrafi przyswoić zasad regół to znaczy że jest z nim coś nie tak, i to nie tylko w kwestiach wyżej wymienionych.
Czy jeżeli źle idzie mi z matematyką to czy mam też mieć papierek na jakąś "dys", siedzieć w ławce i nic nie robić?
--
Dyskalkulia nuno to się chyba nazywa. Ja opowiem na swoich doświadczeniach dla czego nie piszę często poprawnie. Otóż uczyłem się jeszcze ortograficznego że tak sie wyraże pisania, ale był problem. Jeśli Np. Pisałem wypracowanie w klasie, i poprosiłem o literę wsęsie jak się co pisze, typu ó z kreską lub u otwarte, to zapominałem po otrzymaniu odpowiedzi nad czym to ja właściwie pracuje. Często dostawałem za to dwóje. Teraz jest lepiej, ale na dal nie mogę pewnych prawideł ortografii sobie przyswoić.
Podkreślę to jeszcze raz, mniejszy kontakt ze słowem pisanym.
Znam słuchowca który pisał facebuck.
Znam słuchowca który pisał facebuck.
@Magmar, czyli w sumie potwierdzasz teorię TOmeckiego, przedstawioną w jego pierwszym tutaj wpisie. Ja zresztą też jestem jak najbardziej zdania, że ma on świętą rację.
Tak potwierdzam i żeby nie było wątpliwości poniżej dołączam jego wpis.
-- (tomecki):
Ostanio zacząłem używać programów do rozpoznawania tekstów w czasie rzeczywistym. Nie macie pojęcia ile tego jest! zwłaszcza w dużych miastach. Całe ściany niemal każdego budynku upstrzone są reklamami, informacjami, ogłoszeniami itd itp. Do tego szyldy, przystanki, produkty w sklepach... niby się mówi, że coraz więcej pisma obrazkowego, ale jednak robiąc szybki skan kręcąc telefonem gdzieś w centrum miasta można zagwarantować parę minut słuchania różności. Tak więc przeciętny człowiek jest na codzień atakowany przez nie wiem ile razy więcej tekstu niż my, a dodawszy do tego fakt, że jednak syntezator nie zawsze jest w stanie poprawnie wszystko powiedzieć to mamy pierwwzy problem. Drugi polega na tym, że nie każdemu chce się sprawdzać jak być powinno.
--
-- (tomecki):
Ostanio zacząłem używać programów do rozpoznawania tekstów w czasie rzeczywistym. Nie macie pojęcia ile tego jest! zwłaszcza w dużych miastach. Całe ściany niemal każdego budynku upstrzone są reklamami, informacjami, ogłoszeniami itd itp. Do tego szyldy, przystanki, produkty w sklepach... niby się mówi, że coraz więcej pisma obrazkowego, ale jednak robiąc szybki skan kręcąc telefonem gdzieś w centrum miasta można zagwarantować parę minut słuchania różności. Tak więc przeciętny człowiek jest na codzień atakowany przez nie wiem ile razy więcej tekstu niż my, a dodawszy do tego fakt, że jednak syntezator nie zawsze jest w stanie poprawnie wszystko powiedzieć to mamy pierwwzy problem. Drugi polega na tym, że nie każdemu chce się sprawdzać jak być powinno.
--
1 likes
Ja np. jeśli się da, wolę sprawdzić niż napisać źle. Plus też sporo czytam w brajlu, więc może jest mi nieco łatwiej, ale sądzę że wystarczy odrobina, czasem trochę więcej chęci i da się dojść do takiego poziomu, by wiedzieć dokładnie jak co napisać.
Z pewnością brak kontaktu ze słowem pisanym nie działa dobrze. Np. ja już mam nieraz problem, które słowa pisze się z "nie" łącznie, a które oddzielnie, merda mi się też sprawa przecinków, a i pisownia niektórych wyrazów się jakoś zapomina.
Też mam małe problemy z pisownią, kiedyś było z tym lepiej.
Co do przecinków, jest ciekawa książka dotycząca błędów popełnianych przez Polaków.
Co do przecinków, jest ciekawa książka dotycząca błędów popełnianych przez Polaków.
Ja nigdy nie miałam problemów z ortografią i interpunkcją. Kiedyś co prawda miałam większy kontakt ze słowem pisanym w brajlu, ale to, że w którymś momencie przerzuciłam się na komputer nic nie zmieniło. Po prostu piszę instynktownie.
1 likes
Ja też miałam, ale odkąd przestałam tyle czytać brajlem, zaczęłam po troszku zapominać.
Nie da się zapomnieć, bo jak coś napiszesz źle, to wszystko zabrzęczy, że jest źle napisane i wcale nie trza sprawdzac w słownikach, jak napisać. Samo powinno się przypomnieć.