Zastanawiałem się przez jakiś czas czy rozpocząć taki temat i jednak się decyduję.
Zainspirowały mnie do tego dwie sytuacje z życia wzięte.
Byłem w internacie w szkole dla niewidomych w Bydgoszczy od pierwszej klasy podstawówki.
Mówiono nam tam, że internat to jest nasz drugi dom.
2 Tygodnie temu w pracy moja szefowa powiedziała do koleżanki z pracy, że praca jest drugim domem.
Co o tym sądzicie czy internat i praca faktycznie jest drugim domem.
Pozdrawiam Kamil.