po 1.: aktualizacje aktualizacje, i jeszcze raz windows update, po 2.: kodeki, przynajmniej opensource'owy LAV lub jego odpowiednik tak dla świuętego spokoju duszy, jak nie chcesz instalować k-lite, to w zupełnosci wystarczy.
po 3.: zobacz na innym łączu, innym operatorze. mam wrażenie, że błąd z nie odtwarzaniem mediów w jakiejś, złożonej konfiguracji łącza, systemu i czegoś tam nadal jest, tylko drzemie niczym nieaktywne wulkany i jest uwąskiej grupy ludzi.nawet nie wiem jak się do niego zabrać. 4.: windows 7 będzie marudził, że to, że tamto, że błąd 0x80000ff coś tam, szukaj na forach, były aktualizacje popędzające instalację innych aktualizacji, popchnij je z plików .msu, reszta pójdzie prędzej czy później sama. 5.: przy użeraniu się, co pewien czas czyść "sooftware distribution" dla Windows update, instrukcji jest w necie na pęczki.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
@Stefan też prawda, tak dawno nie używałęm tego pięknego rozwiązania, poza tym, on chyba czegoś tam i tak nie dosys ał i windows znajdował jeszcze kilkadziesiąt aktualizacji.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Miałem to samo, niewiem czemu ale na innym obrazie po kolejnej frustrurującej reinstalce, tak kochane wirtualki, ruszyło wszystko pięknie. Polecił bym pewną modyfikacyję win, ale to gdy by ci się chcialo reinstalowac system. A i może net framework 4.coś, nimam pamięci do wersji. Możesz tesz pozprawdzać sposoby w podobnym wątku który tesz gdzieś chyba na pytaniach i odpowiedziach był