-- (daszekmdn): Wiadomości głosowe od najbliższych moich znajomych akceptuję, reszcie każę spadać na drzewo chyba, że robię im jakąś płatną usługę, to już ostatecznie przeboleję chociaż uwagę zwrócę. Rozumiem je też, gdy ktoś chce pokazać mi coś konkretnego. Najgorzej, jak głosowe posty / wiadomości nagrywają ludzie, którzy mają problem z wysłowieniem się albo mówią średnio zrozumiale. Ostatnio na Eltenie 1 użytkownik tak zaczął robić. Rozumiem, że ktoś może mieć problem z wymową, ale w takiej sytuacji rozsądnie jest użyć tekstu. Natomiast w tekście drażni mnie niechlujne pisanie bez interpunkcji. Ostatnio na Tyflosie była dyskusja, bo się 1 oburzył, że dlaczego się ludzie na niego irytują. :D Jak ktoś nie umie pisać, albo nie sprecyzuje w tytule czego chce, z czym ma problem itd, to olewam. Wychodzę zawsze z założenia: Szanuję rozmówcę, jeśli on mnie szanuje i nie nadwyręża mojego czasu.
Widziałam tę dyskusję. To ciekawa beka była. xd -- (daszekmdn): Wiadomości głosowe od najbliższych moich znajomych akceptuję, reszcie każę spadać na drzewo chyba, że robię im jakąś płatną usługę, to już ostatecznie przeboleję chociaż uwagę zwrócę. Rozumiem je też, gdy ktoś chce pokazać mi coś konkretnego. Najgorzej, jak głosowe posty / wiadomości nagrywają ludzie, którzy mają problem z wysłowieniem się albo mówią średnio zrozumiale. Ostatnio na Eltenie 1 użytkownik tak zaczął robić. Rozumiem, że ktoś może mieć problem z wymową, ale w takiej sytuacji rozsądnie jest użyć tekstu. Natomiast w tekście drażni mnie niechlujne pisanie bez interpunkcji. Ostatnio na Tyflosie była dyskusja, bo się 1 oburzył, że dlaczego się ludzie na niego irytują. :D Jak ktoś nie umie pisać, albo nie sprecyzuje w tytule czego chce, z czym ma problem itd, to olewam. Wychodzę zawsze z założenia: Szanuję rozmówcę, jeśli on mnie szanuje i nie nadwyręża mojego czasu.
Wkurza mnie to, że gdy sobie coś zamawiam na Allegro za pobraniem, zawsze musi być jakaś awantura. Ostatnio, bow sobotę, powiedziałem mamie, że zamawiam sobie ten zakup z Allegro. https://allegro.pl/oferta/rozdzielacz-rozgaleziacz-maly-jack-3-5-stereo-wtyk-2x-gniazdo-0818-7442176669?dd_referrer= Powiedziałem jej o tym, że 5 sztuk tego kosztuje 23 zł, plus za dostawę za pobraniem wyjdzie 29 zł, i razem będzie 52 zł. No i mama niby się zgodziła. Ja poczekałem do niedzieli, i w niedzielę po powrocie z kościoła złożyłem zamówienie na te rozdzielacze. A gdy dzisiaj przyszły, to tata zaczął się na mnie wydzierać i kląć, że on nic o tym nie wie, żebym więcej nie robił zakupów sam i takie tam rzeczy. No to ja mu na to, że mówiłem o tym mamie w sobotę. I mama mi niedawno powiedziała, żebym takie rzeczy uzgadniał z tatą, nie z nią. A jak zapytałem się jej, dlaczego akurat z tatą mam to uzgadniać, to nic mi nie odpowiedziała. Nie chcę już więcej takich awantur!
Ale zanim to kupiłłem na Allegro, to szukałem czegoś takiego w sklepie komputerowym w Rykach, i nie było takich rzeczy. A to, że przesyłka jest droga, to trudno. Dla mnie jest ważne to, aby dostać produkt, a nie to, że przesyłka jest droga. Puki nie będę miał konta bankowego, to tak musi być.
Nie, do cholery, cała. Plus brak pełnomocnictwa, za to co miesiąc, jak w zegareczku przelew do rodziny na z góry obliczoną kwotę jako dołożenie się do rachunków,jedzenia itp.
Pełna zgoda. -- (Zuzler): Nie, do cholery, cała. Plus brak pełnomocnictwa, za to co miesiąc, jak w zegareczku przelew do rodziny na z góry obliczoną kwotę jako dołożenie się do rachunków,jedzenia itp.
No nie bałdzo. Idziesz do ZUSu czy tam wysyłasz elektronicznie przez tę ich porąbaną platformę wniosek o zmianę konta, na które mają przychodzić świadczenia i tyle. Przychodzi do Ciebie wszystko i dobranoc.
wiecie, ja tak napisałam, że częśc, bo nie wiem, czy on umie tak zarządzać swoim budżetem, ale to już nie moja sprawa. Znaczy, nie będę się w to zagłębiać.
Nie wiem, jak wyrazić to, co myślę, mam nadzieję, że ten post zostanie zrozumiany. Denerwuje mnie, kiedy niektórzy moi bliscy wmawiają mi rzeczy, których nie pomyślałam albo nie powiedziałam i myślą, że znają mnie najlepiej, a wcale tak nie jest. To, że nie mówię o pewnych uczuciach czy nie wyrażam pewnych myśli na głos, nie oznacza, że myślę w taki sposób jak oni uważają.
Oj, wmawianie zachowań, ba - intencji... znam aż za dobrze. -- (Monte): Nie wiem, jak wyrazić to, co myślę, mam nadzieję, że ten post zostanie zrozumiany. Denerwuje mnie, kiedy niektórzy moi bliscy wmawiają mi rzeczy, których nie pomyślałam albo nie powiedziałam i myślą, że znają mnie najlepiej, a wcale tak nie jest. To, że nie mówię o pewnych uczuciach czy nie wyrażam pewnych myśli na głos, nie oznacza, że myślę w taki sposób jak oni uważają. --
Wkurza mnie to, że gdy chcę coś zrobić sam, to jestem odrzucany przez mojego tatę, że nie, poczekaj na Pana od Tyfloinformatyki z Ikaru. Otóż zamówiliśmy w xKomie laptop dla jednej z moich cioć. I wszystko w porządku, gdyby nie to, że gdy dzisiaj powiedziałem mojemu tacie, że ja mógłbym się zająć jego wstępną konfiguracją, to mój tata powiedział mi, żebym lepiej sam nie grzebał, bo coś zepsuję. A co kurka wodna może się zepsuć przy pierwszej konfiguracji Windowsa? Nie mam już siły do mojej rodziny. Ten laptop ma dojść we wtorek do naszego domu, i przeleży do 27 lipca, bo Pana z Ikara, który się zajmuje Tyfloinformatyką nie ma, bo ma przez 2 tygodnie urlop. Jestem zdenerwowany tym, i chyba tak szybko się nie uspokoję.