Życie codzienne niewidomych

Turnusy rehabilitacyjne, wyjazdy zwiększające samodzielność

Started by gadaczka 39 posts last post 3 years ago Page 2 of 2

#21

Uczestniczyliście w turnusach rehabilitacyjnych? Co o nich sądzicie? Najpopularniejsze to chyba w Bydgoskim Homerze.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#22 1 like

JEżeli chodzi o zwiększenie samodzielności to chyba najlepszym wyjazdem w tej kwestii jest rejs Zobaczyć Morze. Każdy Cię traktuje poważnie, ale taryfy ulgowej brak.

#23

OK. Ale, czy to jest rejsna którym ogarnie totalnie nie zrehabilitowana osoba, czy potrzebna jest jakaś samodzielność?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#24 1 like

Potrzebna jest chęć samodzielności. Ze mną na rejsie była pewna pani, która straciła wzrok i do momentu wyjazdu nie wychodziła z domu. Przez osiem lat. na rejsie oczywiście w pewnych kwestiach była bardzo ostrożna, ale z tego co wiem, dała radę i faktycznie odważyła się na pewne rzeczy. Z kolei parę lat później płynął gościu, który nie tylko nic nie umiał, ale nie wykazywał chęci nauczenia się tego. Gdy się postawiło faceta w sytuacji bez wyjścia w rodzaju "nie zrobisz kanapki, nie zjesz" nagle okazywało się, że umie, jednak nie wpływało to na kolejne tego typu sytuacje i nadal rządał obsługi. Innymi słowy jest szansa, ale trzeba chcieć z niej skorzystać.

#25

Witajcie ja też polecam rejsy zobaczyć morze można się tam nie tylko bardziej usamodzielnić ale też się sprawdzić w warunkach troche bardziej ekstremalnych bo nagle musisz np gotować obiad czy zmywać gary a wszystko się huśta i nie tylko trzeba starać się utrzymać ruwnowage ale też robić to co dociebie należy poprostu jest się żucanym na głęboką wode i trzeba sobie jakoś poradzić oczywiście jak trzeba to ci ktoś pomorze ale w miare możliwości staraj się robić wszystko samemu

#26

A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#27 2 likes

Nic. :)
Tzn. kanapki spokojnie ktoś Ci zrobi, jeżeli nie będziesz w stanie zrobić jej sam, ale może najpierw pokaże Ci, jak ją zrobić.
-- (misiek):
A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#28

Aha, no to git.
-- (Julitka):
Nic. :)
Tzn. kanapki spokojnie ktoś Ci zrobi, jeżeli nie będziesz w stanie zrobić jej sam, ale może najpierw pokaże Ci, jak ją zrobić.
-- (misiek):
A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?

--

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#29 1 like

To, stety lub nie, też zależy od człowieka; bo jeden pomoże, drugi powie, że "się do tej pory nie nauczyło" i pomoże, a trzeci tylko powie. :p
-- (misiek):
Aha, no to git.
-- (Julitka):
Nic. :)
Tzn. kanapki spokojnie ktoś Ci zrobi, jeżeli nie będziesz w stanie zrobić jej sam, ale może najpierw pokaże Ci, jak ją zrobić.
-- (misiek):
A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?

--

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#30

No właśnie, może trzeba się zastanowić, za nim coś się zrobi/ powie? Przecież są ludzie, którzy w niezbyt odległym czasie stracili wzrok, więc do takiej osoby powiedzieć było się nauczyć?
-- (Julitka):
To, stety lub nie, też zależy od człowieka; bo jeden pomoże, drugi powie, że "się do tej pory nie nauczyło" i pomoże, a trzeci tylko powie. :p
-- (misiek):
Aha, no to git.
-- (Julitka):
Nic. :)
Tzn. kanapki spokojnie ktoś Ci zrobi, jeżeli nie będziesz w stanie zrobić jej sam, ale może najpierw pokaże Ci, jak ją zrobić.
-- (misiek):
A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?

--

--

--

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#31

Ale mnie tego nie musisz mówić. :p Popłyń i im to powiedz.
-- (misiek):
No właśnie, może trzeba się zastanowić, za nim coś się zrobi/ powie? Przecież są ludzie, którzy w niezbyt odległym czasie stracili wzrok, więc do takiej osoby powiedzieć było się nauczyć?
-- (Julitka):
To, stety lub nie, też zależy od człowieka; bo jeden pomoże, drugi powie, że "się do tej pory nie nauczyło" i pomoże, a trzeci tylko powie. :p
-- (misiek):
Aha, no to git.
-- (Julitka):
Nic. :)
Tzn. kanapki spokojnie ktoś Ci zrobi, jeżeli nie będziesz w stanie zrobić jej sam, ale może najpierw pokaże Ci, jak ją zrobić.
-- (misiek):
A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?

--

--

--

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#32

Tak ogólnie powiedziałem.
-- (Julitka):
Ale mnie tego nie musisz mówić. :p Popłyń i im to powiedz.
-- (misiek):
No właśnie, może trzeba się zastanowić, za nim coś się zrobi/ powie? Przecież są ludzie, którzy w niezbyt odległym czasie stracili wzrok, więc do takiej osoby powiedzieć było się nauczyć?
-- (Julitka):
To, stety lub nie, też zależy od człowieka; bo jeden pomoże, drugi powie, że "się do tej pory nie nauczyło" i pomoże, a trzeci tylko powie. :p
-- (misiek):
Aha, no to git.
-- (Julitka):
Nic. :)
Tzn. kanapki spokojnie ktoś Ci zrobi, jeżeli nie będziesz w stanie zrobić jej sam, ale może najpierw pokaże Ci, jak ją zrobić.
-- (misiek):
A co w sytuacji, gdy facet faktycznie nie potrafi tej kanapki zrobić?

--

--

--

--

--

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#33

A czy załoga jest stała każdego roku, czy są różne osoby?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#34 2 likes

Załoga nie jest stała; stali, w miarę, są oficerowie, często bosman i praktycznie zawsze - kapitan. Kuk na ten przykład się zmienia.
-- (gadaczka):
A czy załoga jest stała każdego roku, czy są różne osoby?

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#35

Ja mam nadzieję, że uda mi się w tym roku na ten rejs popłynąć, no ale wszystko od sytuacji pandemicznej zależy. No i od tego, czy będę miała pracę.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#36

co do pracy to na tydzień to można sobie załatwić zastępstwo koleżeńskie ja tak miałem na stażu , że koleżanka mnie zastąpiła na te pięć dni roboczych

#37

Mi bardzo dużo w kwestii usamodzielnienia się dał pobyt w ośrodkach i internatach, rejs również mogę zaliczyć do tego rodzaju aktywności, byłam w 2019 roku, płynęliśmy do Szwecji, i fakt, musieliśmy robić wiele rzeczy samodzielnie, byłam również na kilku wyjazdach obozach szkoleniach ze stowarzyszenia Kross, jest to stowarzyszenie sportowe, uczestniczyłam w całej masie wyjazdów i wycieczek szkolnych które również dają radę, uczestniczyłam w roku 2015 lub 2016, nie pamiętam teraz dokładnie w konkursie samoobsługi w Levoczy na Słowacji, niedość, że można się było usamodzielnić, sprawdzić swoje umiejętności, to jeszcze poznać naprawdę fajnych ludzi.

#38

O jakim konkursie mówisz? Mogłabyś powiedzieć coś więcej? I czy byłaś na ICC?
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#39


Na Icc niestety nie byłam, niestety bliższych informacji Ci nie podam, bo nie pamiętam, pamiętam, że był to konkurs właśnie w Levoczy , konkurs czynności samoobsługowych, brali w nim udział niewidomi do 15 roku życia , właśnie ze Słowacji, Czech i Polski, mogła to organizować szkoła w levoczy, ale nie jestem pewna.