A to poznałem najpóźniej, jak zaczęlo grać, to do złudzenia Klincz przypominało, a później jak wokal Krzysia wszedł to się zaczęło dziać. Sami zobaczycie. https://www.youtube.com/watch?v=KxE_lNJ1f74
Tak to są w istocie muzycy Klinczu, jest kilka pojedyńczych utworów, szkoda, że ostatecznie cała płyta nie powstała, a dlaczego, to tylko wie pewnie Andrzej Kosmala, może znajdę odpowiedź nato pytanie po lekturze książki Życie jak wino, zobaczymy. -- (magmar): OOO, nie myślałam, że Krawczyk miał taki epizod.
No no, nawet mi się nie śniło, że Pan Krzysztof spełniał się w muzyce elektronicznej. Za to szanuję. Piosenka bardzo mi się podoba, mimo że generalnie na codzień nie słucham zbytnio tego Pana. Link już leci gdzie trzeba. Inni też się pewnie zdziwią.