W drodze

Lekcje orientacji przestrzennej

Started by gadaczka 263 posts last post 4 years ago Page 4 of 14

#61 1 like

Powiem ci tak - z oriętacją w opcych miejscach mają nawet problemy osoby widzące kierujące samochodem np: moja mama- radzi sobie dobrze w okolicznych miastach ok- 10 20 km od miejsca zamieszkania, ale rzeby jechać gdzieś dalej zwłaszcza do więkrzego miasta typu Łódź sama sobie nie poradzi. Znaczy- do miasta dojedzie i w znane jej miejsca, ale nigdzie indziej.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#62 2 likes

Z moją mamą jest podobnie, a nawet nieco śmieszniej, mianowicie w np. Warszawskim metrze to ja wiem,
gdzie jest jaki kierunek, a nie ona. Nie mówiąc już o okoliach Lasek, gdzie się uczyłam. A co do twojego
wpisu, Dawid, to powiem ci, że dał by Bóg, żeby w naszym wieku twoje umiejętności były takie "przeciętne",
bo niestety znam też trochę osób, które, urzywając twojego określenia, nie bardzo łapią, o co chodzi.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#63

A ja niestety chcąc czy niechcąc oriętację zawsze będę miał słabą, a to wszystko przez niedosłuch, a
słuch jakby nie było osobie niewidomej szczególnie do oriętacji jest potrzebny, dlatego ja gdzieś dalej
samodzielnie nie pójdę, jedynie na terenie załużmy campusu w College'u to dam jakoś radę, choć i tak
wolę, jak ktoś za mną idzie, bo idzie sobie taki 1 Janusz z drugim nie z tej strony, z której powinien
i juz jest problem, bo mnie wtedy można łatwo zmylić.

#64

Ja miałem orientację przestrzenną z PZN-u, ponieważ staram się o psa przewodnika i pani uczyła mnie do
najważniejszych miejsc w moim mieście, np. poczta,sklep spożywczy Biedronka.
Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#65

Witam ja tesz miałem oriętacje w technikum przez cztery lata i przez cały ten czas tłukliśmy tylko dwieie
trasy a po skończeniu szkoły poszedłem jeszcze na studium gdzie tesz miałem orietacje przez rok a pozostałych
tras nauczyłem sie sam troche z rodzicami a troche przy pomocy innych osób i teraz sam jeżdże po krakowie.
a jeśli chodzi o o naucycieli oriętacji to jedni sie przykładaja do tegożeby dobrze nauczyć a inni uczą
tak że po zakończeniu orientacji niewiele sieumie

#66

Hej.
Ja miałem oriętację bardzo długo, ale że miałem świetną panią instruktor, to uczyłem sie najważniejszych
rzeczy,jak na przykład radzenie sobie w terenie nieznanym.
Nie uczyłem się tras na pamięć całe szczęście, bo w ogóle uważam, że to nie zdaje egzaminu.

#67

a ja mam do was pytanie:
Czy jeśli jest u mnie słabo z oriętacją a chcę się jej lepiej nauczyć to są jakieś kursy czy też zajęcia
po za szkołą i internatem? Jeśli tak to co muszę zrobić aby do nich przystąpić?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#68

Hmm, a pytałeś w PZNie, albo w jakiejś fundacji np. Szansa dla niewidomych? Oni czasami dysponują funduszami
na orientację.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#69

Właśnie nigdzie nie pytałem, bo chciałbm wiedzieć na poczatku co mogę zrobić.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#70 1 like

To w Pznie możesz się dowiadywać. Teoretycznie powinni coś mieć, praktycznie to wygląda różnie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#71 1 like

A no właśnie.
Teoretycznie, z praktyką to już gorzej.

#72 1 like

Ale zapytać się warto.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#73

Zgłoś się do tyflopunktu fundacji szansa. Wiem, nie każdy lubi pana Marka K prezesa wieczno trwałego
ale trzeba mu oddać, że tyflopunkty bywają skuteczne, bardziej niż PZN.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#74 1 like

Co do orientacji i tego nie szczęsnego chwytu przewodnika to serio dał bym na lóz, najważniejsze żeby
przewodnik był przed nami i wtedy tak czy tak informacje o schodach dostaniemy. Każdy chwyta jak mu wygodnie,
oczywiście byle nie po dziadowsku jak np za nadgarstki. Sporą pomocą są aplikacje gps do nawigacji ale
nie jakieś mapy od google bo one dla nas to badziewie. Tak jak wspominał pajper jest Seing Assistant Move
i na Iphone i na Androidy, tam także jest ciut bardziej skomplikowany dotwalker także wybór jest. Warto
tylko mieć w telefonie dobry odbiornik tzn taki którego dokładność wynosi do 5 metrów.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#75 2 likes

A że tak zapytam na czym polegają te tzw. Tyflopunkty? Jakaś siedziba w danym mieście czy jak?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#76

Tak, wejdź na stronę
szansadlaniewidomych.org. Tam masz link tyflopunkty. Dokładnie, to są ich siedziby.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#77

witam, co do hwytu przewonika spotkałam się z osobą, która miała tak grubą ręke że nie dało jej sie tak
schwytać

#78 2 likes

Dla mnie hwyt za nadgarstek jest OK, jak ktoś jest serio wysoki na przykład, choć bardzo rzadko tak robię.w
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#79

Lwiczka- bywa. Też takiego znałem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#80

Cinkciażowi chyba chodziło o dziadowski chwyt za nadgarstek, gdy w taki sposóbprzewodnik trzyma niewidomego
i ciągnie go za sobą.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.