dokładnie tak, ale uważam, że jeżeli ktoś chce pomagać a my znajdujemy się w sytuacji gdziełatwiej będzie z tej pomocy zkorzystać to nie powinno się jej odmawiać.
Mało Ci to da. Przecież będziesz kożystał z wielu miejsc.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
A mnie denerwują osoby, które wszystkie rozumy pozjadały i nie są w stanie wytłumaczyć drugiej osobie, że źle robi i powinna daną czynność wykonać prawidłowo. Zamiast dokładnie pokazać jak to ma wyglądać, lepiej na nią czy niego wylać cały swój jad. A potem pisać na forum, że denerwuje mnie to czy tamto. Trzyma się jak się trzyma. żadnej krzywdy tobie tym nie robi. I tu nie ma żadnych powodów do nerwów.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
jeżeli idzie taki niewidomy i chwyta się łokcia przewodnika jak tonący brzytwy czyli albo podrękę, albo bóg wie jeszcze jak to jak dlamnie jest problem bo to za fajnie nie wygląda a już nie wspomnę, że nie prawidłowe trzymanie za łokieć przewodnika osobie niewidomej nie daje żadnych informacji czy przewodnik zchodzi z krawężnika czy zaczyna wchodzić po zchodach.
Dokładnie. Dodam tylko jeszcze, że to męczy przewodnika.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Serio? To taki problem zwrócić mu uwagę i pokazać jak ma się trzymać? U mnie jest odwrotny problem. Jeśli chodzi o moich znajomych, których trzymam się prawidłowo to koniecznie Chcą bym się trzymał za ramie. Oczywiście chodzi o osoby widzące, bo z niewidomymi po średnio znanym lub nieznanym nam terenie bał bym się prowadzić, lub iść z taką osobą.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja miałam ostatni raz orjentacje w pierwszej klasie podstawówki, czyli prawie 7 lat temu. Od tej pory polegam tylko na tym co sama wiem i poruszam się z laską po masówce jak umiem
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
A może z PZNu, albo jakiejś innej organizacji udałoby Ci się załatwić jakieś godziny z orientacji?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
nie mam kiedy 2 szkoły bo podstawowa i muzyczna oraz wiele wiele innych zajęć nie dają mi czasu na jeszcze więcej mam mało czasu na komputer bo nie mam kiedy whodzić, ale od kąd jest elten będe się starała tu codziennie zaglądać
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Rozumiem, ale może chociaż udałoby Ci się mieć zajęcia z orientacji w wakacje? Kiedyś tak sobie załatwiłam.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ciężko będzie Ci uczyć się na własną rękę. Do tego potrzebny jest wykwalifikowany instruktor. Później oczywiście trzeba samemu ćwiczyć.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
no jasne żę tak, ale muwie no miałam kiedyś trohe pamiętam ale nie wiele ale cuz ciezze sie zę trafiląm na eltena i żę tu ktośmi odpisuje a nie na klango
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Z pznu to nie jest tak prosto załatwić przynajmniej u mnie. Ja miałem przez miesiąc, ale Pani zażyczyła sobie wyjechać do Anglii i później już nikogo mi nie dali. Z resztą apropo jakichkolwiek zajęć jest ciężko z nimi się dogadać.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
właśnie dla tego mimo wszystko szkoła z internatem jest lebsza. nie wyobrażam sobie nauki orientacji samodzielnie od początku mając miesiąc czasu jakieś zajęcia. nie uważam, że zajęcia prowadzone w ośrodkach są prowadzone dobrze, ale to kwestja instruktora i z dwojga złego to lebsze niż jakaś samodzielna nauka. samodzielne doskonalenie tego co się już nauczyło to jest spoko.