-- (Zuzler): Ot, powiedzioł co wiedzioł. Kto ma więcej nie kupować? Ja? Przecież ja własnie nie kupuję, tylko wręcz przeciwnie. Ludzie, którzy żywią się na tym rynku, z którego czasem dostanę marchew i rzodkiewki, a czasem kapustę? A w sumie oni to by mogli, więcej będzie dla mnie i mi podobnych. A może jeszcze ktoś inny? Bo, szczerze mówiąc, ta wypowiedź do reszty treści wątku pasuje jak pięść do nosa.
Witam. Ja wiem, że jest poniedziałek i poważni ludzie już teoretycznie powinni wstawać. Ale czy pierwszy w tym tygodniu poranek musi zaczynać się od upierdliwego jak tylko się da, smętnego dźwięku kosiarki tuż za oknami? Taki dźwięk jak Cię budzi to nie masz żadnych pomysłów na dobry początek ani nic. A fe!
Ja też, słyszę go właśnie teraz -- (Zuzler): Ej, a ja lubię. Ale, tak poza tym, że dźwięku tego nie było mi dane doznać, ten dzień miał być ciężki i był ciężki.
Wczoraj czułam się przeładowana ilością bodźców dźwiękowych, ponieważ dawno nie byłam w dużym mieście, ale to i tak było niczym w porównaniu z tym, że o mało nie uległam wypadkowi. Przez moment myślałam, że zginę. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
Kupiliśmy stół ogrodowy z krzesełkami i trochę się rozczarowaliśmy. Było napisane, że stolik jest okrągły, a to nie prawda, bo jest prostokątny i ma zaokrąglone rogi. W dodatku jakiś taki niski jest, czuję się przy nim, jak w szkolnej ławce i to dla dziecka z podstawówki. Krzesełka są metalowe i składane, ale wywrotne, osoba po paru głępszych może niestety się wywrócić razem z nimi. W dodatku trochę nie wygodne na dłuższą metę. Osobie wysokiej też trudno będzie się siedziało, bo ten stolik ma takie metalowe poręcze, na których wspiera się konstrukcja i jak się blisko przysunie krzesełko pozycja do siedzenia na dłuższą metę jest mało wygodna nawet dla mnie, a ja przecież do wysokich osobników nie należę. Jedyne zalety tego stolika to dość fajny parasol, jak się kupi do niego specjalny stojak będzie git no i jeszcze to, że zajmuhje mało miejsca. Do wypicia piwa się nada, ale na dłuższą posiadówe to już będzie trudniej go używać. Tak się kończy kupowanie mebli przez internet, zwłaszcza po ślepemu. Zachciało mi się metalowych krzesełek i szklanego blatu, a było brać plastikowy, u mojej mamy taki jest już od wielu lat i jest stabilny i się nie połamał jeszcze. No ale skoro już jest to się jego potencjał wykorzysta.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Ale można zwrócić przecież, skoro wam nie pasuje, bo miał być okrągły, a nie jest.
-- (Agata.d): Kupiliśmy stół ogrodowy z krzesełkami i trochę się rozczarowaliśmy. Było napisane, że stolik jest okrągły, a to nie prawda, bo jest prostokątny i ma zaokrąglone rogi. W dodatku jakiś taki niski jest, czuję się przy nim, jak w szkolnej ławce i to dla dziecka z podstawówki. Krzesełka są metalowe i składane, ale wywrotne, osoba po paru głępszych może niestety się wywrócić razem z nimi. W dodatku trochę nie wygodne na dłuższą metę. Osobie wysokiej też trudno będzie się siedziało, bo ten stolik ma takie metalowe poręcze, na których wspiera się konstrukcja i jak się blisko przysunie krzesełko pozycja do siedzenia na dłuższą metę jest mało wygodna nawet dla mnie, a ja przecież do wysokich osobników nie należę. Jedyne zalety tego stolika to dość fajny parasol, jak się kupi do niego specjalny stojak będzie git no i jeszcze to, że zajmuhje mało miejsca. Do wypicia piwa się nada, ale na dłuższą posiadówe to już będzie trudniej go używać. Tak się kończy kupowanie mebli przez internet, zwłaszcza po ślepemu. Zachciało mi się metalowych krzesełek i szklanego blatu, a było brać plastikowy, u mojej mamy taki jest już od wielu lat i jest stabilny i się nie połamał jeszcze. No ale skoro już jest to się jego potencjał wykorzysta.