Jakbyś nie wiedziała o czym mówię, jeśli mimo wszystko nie wiesz, poczytaj sobie w odnośnym wątku. A jeśli nie wiesz jak wyszukać napiszę Ci dokładną instrukcję.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
3 pudełka szynki, 500g sera żółtego, wiaderko sera białego, mały jogurt naturalny, 2 opakowanka Berlinek, masło roślinne, 2x 8 saszetek Whiskasa: razem może 5kg jedzenia, czyli pół plecaka. I 90 zł z okładem. No czyste wariactwo! Dobrze, że mam skąd brać żarcie za free, bo te ceny to katastrofa.
Spoko, w najbliższych dniach zamierzam wybrać się do sklepu z AGD po stos dekielków oraz pomiauczeć po lokalnych grupach o półlitrowe i litrowe słoiki. A potem będę gotować duże garnki zupy i dużo bigosu, póki mam dojście do darmowej kapusty. Dobrze zasłoikowana zupa spokojnie wytrzyma tydzień albo i dłużej w lodówce.
W czerwcu w UK inflacja wynosiła 9,1% u nas 14, teraz u nas jest prawie 16, niesądzę aby tam było więcej.
-- (balteam): @Senter, też więcej za mniej, po prostu u ciebie jeszcze drożej będzie.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
nie więcej? wczoraj na ten przykład zakupy jakieśj edzenie na grillajakieś alko razem podliczyć to tak 300 stówy poszło funtów co na polskie jak by przeliczyć to jakieś 1700 zł
No nie wiem czy się mega mylę, mój kolega z Anglii jednak woli w Polsce kupować. Oczywiście, tam więcej zarabiasz, więc za angielską pensję w Anglii kupisz dużo więcej, niż za polskąw Polsce, ale za 100 zł tu i tam, no to w Polsce jednak taniej.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ceny najpotrzebniejszych rzeczy są bardzo podobnę. W Polscę i w Anglii wydasz praktycznie tyle samo czy na jedzenie, czy na rachunki. To, że więcej się tu zarabia, nie znaczy, że mniej się płaci. Ceny są adekwatne do zarobków.
EJ no, źle mnie zrozumiałeś, albo źle napisałem. W Angli masz droższe trochę jedzenie niż w Polsce, a nie tańsze. Jednak przez to, że więcej zarabiasz, to relatywnie jest dla ciebie tańsze kupowanie i zarabianie w Uk, niż w PL.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
This site uses cookies to enhance your experience.