Samodzielnościowe forum mieszane

samodzielne poruszanie się [komunikacja miejska i orientacja przestrzenna]

Założony przez lukasz1993258 206 wpisów ostatni wpis 1 miesiąc temu Strona 11 z 11

#201

W Poznaniu całą robotę załatwia przycisk do otwierania drzwi. Jest i do otwierania, i stopem.

#202

w tarnowie nie ma
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#203

W Wawce też jest ten sam. Dodatkowego nie ma i nie sądzę, żeby wprowadzali.

#204

Transkrypcja

Witam serdecznie. Jak już pisałem w pytaniu swoim, od 1 lipca w Białostockiej Komunikacji Miejskiej zostały wprowadzone przystanki na żądanie. Tych przystanków jest prawie 500, bo 208 miejskich i 223 pozemiejskich, albo odwrotnie, nie pamiętam już. I pojawiły się nowe tablice elektroniczne, udźwiękowione, gdzie zapowiadają przystanki, przepraszam, przystanki, zapowiadają autobusy, rototjazdy w przeciągu najbliższych 30 minut. Wiele tych tablic się pojawiło w tych miejscach, których bym się nawet nie spodziewał, a w niektórych, gdzie kiedyś była tablica, niestety je usunęło. No i kiedyś, jak już mówiłem, w Białymstoku, kiedyś zapowiadał głos Ewa od firmy Microsoft Iwona. Po zmianach została wprowadzona głos Polina od Google'a, co dla mnie to było nie na rękę. Gdyż każdy z nas chyba dobrze wie, że ta Polina, głos Polina, zniekształca wyrazy. I tu właśnie taki, wiem, że zmiana zaszła. Oraz w Białymstoku Podlaskim pojawił się autobus elektryczny, udźwiękowiony. Co ciekawe, ma taką samą trasę jak jedynka, ale jest linią 1E. E znaczy elektryczny. Ma taką samą trasę. W Hajnówce niestety autobusy udźwiękowione zostały wycofane, a jeden kierowca, z tego co wiem, znęca się nad osobami niepomocprawnymi i starszymi. Jeżeli osoba niepomocprawna, kiedy widzi osobę niepomocprawą, podjeżdża daleko od zatoczki, rzuca się. I przyjemnie dla takiej pani mi opowiadała, że kiedyś raz ona, taka pani, wsiadła, a matki nie zdążył wziąć, to i matka została na przystanku tej pani. Tak, kiedyś tam był, że normalnie ta pani sobie kulano rozwaliła, biotro sobie rozwaliła. A jak widzi, że osoba pełnosprawna wsiada, podjeżdża na zatoczkę pod sam przystanek, pod sam krawędź. I żeby nie było przerwy, będę kończyć.

Pozdrawiam

#205

Transkrypcja

Szybko dokończy właśnie, że ta Pani musi teraz jeździć aż z Hajnówki do Bielskiego pociągiem z problemami z neurologiem. Musi jeździć do szpitala w Bielsku. Podlaskim oczywiście. A nie można zwolnić, bo brakuje kierowców. Nie wiem, czy jakiś ma od plecy, czy ma jakieś znajomości tam wysoko, że nie chce to zwolnić. Tacy ludzie, moim zdaniem, nie powinni jeździć. I moje jeszcze takie pytanie. Czy w innych miejscowościach, miastach, gdzie są takie tablice elektroniczne zapowiadające autobusy, czy ktoś testował? Pierwsze pytanie. Czy macie Państwo tam swoje piloty, które dostawaliście albo od Polski, albo dostawaliście od niebie? Do których należycie? Albo do fundacji jakiejś, która działa, czy szansa, czy innej? A drugie pytanie. Potrzebiliście, czy działa też w innych miastach ten Wasz pilot? Białostocki pilot miał działać. Niestety nie działa. Ja będę o to walczył. I pytanie. Czy też ma takie małe przyciski? I trzecie pytanie. Czy też na tych pilotach są takie małe przyciski? Małe przyciski, które są bezużyteczne. To tyle. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

#206

W Poznaniu mamy takie słupki, które czytają, niesamowicie rozwlekle i głośno, wszystkie odjazdy na kilka do przodu. Działają tak, że podchodzi się do takiego słupka i dusi guzik na nim, a wtedy i my, i pół ulicy, słyszy, co po kolei będzie odjeżdżać z tego przystanku przez najbliższe kilkanaście do kilkudzisięciu minut, bo, niestety, ilość zapowiedzi na konkretnym przystanku nie jest za dobrze dostosowana do tego, ile linii realnie z niego odjeżdża. Za to aktualizuje informacje w czasie pół rzeczywistym, tak jak aplikacja Time4bus, bo korzysta z tego samego systemu, co ona. Czyli tam co minutę czy jakoś tak aktualizują się informacje z GPS-u. Generalnie spoko, ale cieszę się, że nie muszę już korzystać z tych słupków, mając wzmiankowaną aplikację.
W Krakowie słupki są fajniejsze. Stukają cicho cały czas, także można je namierzyć słuchem z odległości paru metrów. No chyba że ruch uliczny zagłuszy, to wtedy nie namierzymy. Ale za to dużo dyskretniej te słupki informują o odjazdach niż w Poznaniu.
Tak czy inaczej, ani w Poznaniu, ani w Krakowie nie potrzeba pilota do obsługi tablicy odjazdów.