Oczywiście, że mają i ja właśnie chrapałem, chociaż z tego, co wiem, to nie każdy, kto chrapie ma bezdechy senne, ale, jak śpię z aparatem cpap, to nie chrapię i mi się sprawdza, bo to widać na zapisie z tej aparatury, ale nie obczaiłem tego ja, ani moja żona, tylko raz na jakiś czas trzeba przyjść z całą aparaturą do przychodni na kontrole. Oni mają tam taki program, który odczytuje ten cały zapis snu.
Siemka. Teraz też męczę się z bezsennością i to wynika z tablicy mendelejewa w moim organizmie. Był okres, kiedy do tego wszystkiego dochodził niepokój psychoruchowy, więc do tego o czwartej nad ranem, nie zamykajac oka przez sekundę, czując nieludzkie zmęczenie chodziłam po pokoju i krzyczałam próbując się uspokoić, bo targało mną pobudzenie psychoruchowe wynikające ze skutków ubocznych przeróżnych przyjmowanych leków. Nie znalazłam na to sposobu, a jak wiadomo leków nasennych, umiarkowanie nasennych, wspomagająco nasennych jest pod dostatkiem (klonazepam, zopiklon, pregabalina w dużych dawkach, prometazyna, dimenhydrynat, opioidy w dawkach upadlających, phenibut). Nie pomagało nic, zupełnie nic, dopóki organizm nie przyzwyczaił się do dawek leków. A powiedz mi, czy zrobiłeś sobie badania na niedobory? Masz poczucie światła? Niektórzy niewidomki mówią, że suplementacja melatoniny i nawet dwie buteleczki głupich kropli walerianowych mogą pomóc.
--Cytat (camila): Siemka. Teraz też męczę się z bezsennością i to wynika z tablicy mendelejewa w moim organizmie. Był okres, kiedy do tego wszystkiego dochodził niepokój psychoruchowy, więc do tego o czwartej nad ranem, nie zamykajac oka przez sekundę, czując nieludzkie zmęczenie chodziłam po pokoju i krzyczałam próbując się uspokoić, bo targało mną pobudzenie psychoruchowe wynikające ze skutków ubocznych przeróżnych przyjmowanych leków. Nie znalazłam na to sposobu, a jak wiadomo leków nasennych, umiarkowanie nasennych, wspomagająco nasennych jest pod dostatkiem (klonazepam, zopiklon, pregabalina w dużych dawkach, prometazyna, dimenhydrynat, opioidy w dawkach upadlających, phenibut). Nie pomagało nic, zupełnie nic, dopóki organizm nie przyzwyczaił się do dawek leków. A powiedz mi, czy zrobiłeś sobie badania na niedobory? Masz poczucie światła? Niektórzy niewidomki mówią, że suplementacja melatoniny i nawet dwie buteleczki głupich kropli walerianowych mogą pomóc.
--Koniec cytatu Ja to zauważyłem, że mam kompletnie nieraz rozregulowany rytm snu. Budzę się niekedy wcześnie nad ranem tak o czwartej, piątej, chociaż wcale nie muszę, a potem nieraz drzemać mi się chce w ciągu dnia o różnych dziwnych porach, ale to już nie jest kwestia bezdechu, tylko tego, że wczesne budzenie później się mści na całym organizmie, bo organizm się domaga tego snu, którego nie chciał przedtem. Nie mam poczucia światła.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Tak, ale z odwrotnym skutkiem. Jak mnie popędziło do toalety to już byłem mega rozbudzony przez całą noc. --Cytat (Mulka): A czy komuś pomogło picie przed snem szklanki ciepłego mleka?
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
czasem sprawdza się 1 2 piwa późnym wieczorem - prawie przed zaśnięciem a co do Pozitywum to u mnie 1 niedziała, 3 rozbudzają a 2 tabletki powodują zaśnięcie do 2 godzin od momentu zażycia.
Akurat piwa to nie polecam, bo potem możesz potrzebować tego na stałe i więcej. Ale dobry ekstrakt z szyszek chmielowych, taki z apteki też działa. Ps. Wygląda na to, że w moim wypadku problemy ze snem, wieloletnimi wachaniami nastroju i innymi latającymi rzeczami, z ciśnieniem krwi i występującymi czasem kołataniami serca włącznie doczekały się rozwiązania w postaci choroby hashimoto. Wcześnie, bo dopiero 32 zimy mam i jakby nie było, hop jestem, nie baba a baby pono częściej łapie, ale jednak. Wniosek. Każda anomalia wymaga przynajmniej zbadania sobie krwi. Jak ktoś nie wie co konkretnie zbadać są telekonsultacje. Opisujesz objawy i powiedzą, co można. Robisz badania i udajesz się do specjalisty już z kompletem. Ps2. Jeden plus, odczarował mi się zabieg pobierania. Kiedyś kojarzył się z bulem, ciul wi czym. A to taki grubszy komar usiadł :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Miałem jakiś czas temu podejście do melatoniny, bez większych efektów. Ostatnio jednak zacząłem mieć bardzo duże problemy ze snem, konkretnie to z zaśnięciem, mimo zmęczenia potrafiłem się przewracać z boku na bok jeszcze ze dwie, 3 godziny. Stwierdziłem zatem, że spróbuję jeszcze raz. No i wszystko przeszło od pierwszego dnia stosowania. Zasypiam bez problemów w ciągu kilkunastu minut, a budzę się wyspany. Pozostaje mieć nadzieję, że to się utrzyma. :)
Ja stosuję lek ketrel. To jest lek, który mi bardzo skutecznie pomaga w zasypianiu. Niewiem, czy ktoś oprócz psychiatry może go przepisać, ale mi go poleciła niewidoma terapeutka, która jest psychologiem klinicznym i jest teraz super. Trzeba przy tym pamiętać o ścisłej regularności w kładzeniu się spać.
This site uses cookies to enhance your experience.