Witajcie, w co polecacie inwetstować pieniądzę, jeśli ktoś ma trochę odłożone? Chodzi i także nie tylko w co można inwestować, ale co w jakim stopniu jest dla nas dostępne również.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Zależy ile chcesz zyskać i czy chcesz samemu rządzić kapitałem czy powierzać to komuś kto tego za free nie robi.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Ryzyko jest zawsze, To pierwsza zasada. Możesz stracić cały hajs a jak bawisz się w dźwignię to nawet możesz skończyć na minusie. Im więkrze zyski tym więkrze ryzyko. Jeżeli chcesz samemu inwestować to szczególnie trzeba uwarzać na emocje bo często jest tak że coś kupisz, za kilka dni to leci w dół w dół a potem strzela do góry. Tu trzeba sporo się naczytać albo ksiąg albo wszelakich forów aby poznawać nastroje, to co się dzieje na danym walorze, i opinie innych, szczególnie w naszej sytuacji niestety. Ciągle śledzić rynek, praktycznie nie rozstawać się z dostępem do danych i najlepiej appką do handlu. Ale do rzeczy. We forex raczej się nie baw. O ile twój bank jest dostępny, to fundusze inwestycyjne także powinny być do ogarnięcia, szczególnie że tam w brew pozorom nic nie ma wielkiego. Srebro, złoto kupisz też, kwestja gdzie trzymać. Jeśli chodzi o giełdy kryptowalut to zależy od strony, są dostępne bardziej i mniej. Jeśli chodzi o giełdę papierów wartościowych to raczej też jest dostępne zależy od maklera. alior ma zarąbistą appkę mobilną gdzie praktycznie niczego do szczęścia nie trzeba przynajmniej na Androidzie. Przechodząc jednak bardziej do istoty inwestowania bo samo klikanie łatwo ogarniesz, my musimy myśleć inaczej niż reszta bo u nas praktycznie odpada analiza techniczna więc trzeba patrzeć na ogólne trendy na rynku, na newsy, na spostrzeżenia innych, także tych co znają At i się dzielą na forach, oraz na własną intuicję, którą się nabywa dopiero jak się trochę pogra i potraci wszystko. Nie baw się w wirtualne gierki, w prawdziwym tradingu dojdzie psychologia która tobą zawładnie czasem nad rozsądkiem. Emocje bądź to zarąbisty strach bądź to chciwość, trzeba umieć to wyłączyć a i tak mało kto to potrafi. U nas raczej long term, daytrading odpada z uwagi na brak możliwości analizy technicznej ale perspektywa tygodniowa już jak najbardziej tak.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Tak, 18% od kwoty zysku całkowitego jaki wykręciłeś.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Zwłaszcza teraz, na szczycie bańki. :P Nie ma czegoś takiego jak tylko zyskać. Im więkrzy potencjalny zysk tym więkrze ryzyko poniesienia straty. Zalecam to ostro wkuć a jak nie to zrobi to wam rynek tyle że ból będzie o wieeeele więkrzy.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Dałbym potrójnego likea, no ale się nie da, więc super komentarz --Cytat (cinkciarzpl): Zwłaszcza teraz, na szczycie bańki. :P Nie ma czegoś takiego jak tylko zyskać. Im więkrzy potencjalny zysk tym więkrze ryzyko poniesienia straty. Zalecam to ostro wkuć a jak nie to zrobi to wam rynek tyle że ból będzie o wieeeele więkrzy.
Wszystkie mądre ludzie mówio żeby w różne rzeczy po troszku coby jeśli jedno poleci na łeb, inne jakoś wyratują. Podejrzewam, że w przypadku przeciętnego Kowalskiego można albo powierzyć kasę tym, którzy się na tym znają i mieć na prawdę sensowną szansę na to, że zwrócą więcej niż wezmą chociaż oczywiście potracą sobie cośkolwiek za usługę albo czytać, potem jeszcze czytać, a później jeszcze trochę poczytać i mieć nadzieję, że trafiło się na dobrą literaturę. Możliwe zyski większe, ale i straty możliwe. Podejrzewam, że gdybym miał taki dylemat to raczej skorzystałbym z pierwszej opcji, bo zanim dowiedziałbym się czego trzeba, pieniądze mogłyby już pracować u kogoś, kto na tym zna się od dawien dawna.
Ostatnio widziałem w skycaschu, że można było wykupić ich aukcje, takie aukcje można później gdzieś sprzedać, tylko wiadomo troche trzeba się znać na giełdzie.