To się nazywa hamstwo w państwie. -- (Zuzler): Wracając do dziewczyny, to baba się uparła, że podpis musi być osobisty i elektronicznego nie przyjmowałą do wiadomości.
Wiesz, wystarczy że się zaszczepisz na Covid, to jak stukniesz się w lewe ramię to masz poprzedni utwór na Spotify, a jak w prawe to następny. Taki żart
A wracając do wątku... Sądzę, że za jakieś kilkadziesiąt lat może zdarzyć się tak, że prąd będzie zbyt drogi dla części ludzi, a wody pitnej w Polsce po prostu zabraknie.
Za trzydzieści lat wyobrażam sobie, że będziemy mieli energię odnawialną i samochody elektryczne. Wszystkie miasta i miasteczka będą miały udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, a wsie zostaną pozbawione autobusów, bo wszyscy będą jeździć samochodami. Na dachach będziemy mieli kolektory słoneczne, na polach wiatraki, a samochody będą elektryczne. Z miast znikną autobusy i albo powstaną nowe linie tramwajowe, albo do wszystkich miast wjadą trolejbusy. Zostanie wynaleziony lek na raka, a o Covid 19 nie będzie już nikt pamiętał. Albo zniknie węgiel i zostanie zastąpiony czymś, co mniej zanieczyszcza powietrze, albo w miastach zrobią jakieś filtry powietrza, czy coś w tym rodzaju. W Polsce będą rządzili mądrzy i wykształceni ludzie, którzy zrobią wszystko, żeby nam, Polakom, żyło się lepiej, konflikty będą łagodzone, a kraj będzie pod władzą prezydenta, który wyznaje chrześcijańskie wartości i do tych wartości powróci wielu. Kościoły w Polsce będą pełne, a wielu katolików będzie mówić jednym głosem. Komputery będą wszędzie i wszystko będzie można załatwić przez Internet.
System to jedno, ale przecież większość osób nadal robi notatki na karteluszkach, kalendarzyki i takie różne jakoś do lamusa nie odchodzą no i lodówki nie raz, nie dwa i nie pięćdziesiąt są upstrzone różnościami dla pamięci mimo, że smart notatki są i łatwiejsze do ogarniania i trudniej to to zgubić. Niedawno profil zaufany święcił tryumfy, że trzy czy tam nawet cztery miliony luda go założyło. niby dużo, ale to nadal zaledwie jedna dziesiąta całości. Nawet odliczając staruszków i dzieci to i tak mamy może dwadzieścia procent. Reszta nadal z własnej woli goni po urzędach również z tym, co się online załatwić da. Jasne, że niektóre te systemy są zrobione raczej słabo, ale jednak szybciej będzie przekopać się przez dziwne strony niż sterczeć w kolejkach. mimo to spora część narodu sprawy tak zalatwiało, zalatwia i raczej czas dłuższy załatwiać będzie. Praca zdalna to nie tylko system, ale też ludzie. Te wszystkie wielkie korpo z rodziny it tak czy tak pracowały w pewnym sensie zdanie, bo zespoły były porozrzucane po świecie, mimo to pracowało się w openspace i cóż... może nie było idealnie, ale jakoś normalnie. nagle okazało się, że zwyczajnie jest potrzeba i ruszyło się bagienko przeciętności.
Za te 30, 40 lat samochody elektryczne, oprucz autonomii da nam możliwość manualnego prowadzenia i przekaże nam jakoś info, że nadjeżdża kolejny, a może nawet zaczniemy startować w końcu w normalnych wyścigach, rajdach.
Z naszej perspektywy jednak słabe, bo co np w korkach? -- (johnson): Za te 30, 40 lat samochody elektryczne, oprucz autonomii da nam możliwość manualnego prowadzenia i przekaże nam jakoś info, że nadjeżdża kolejny, a może nawet zaczniemy startować w końcu w normalnych wyścigach, rajdach.
Systemy pewnie z czasem będą dopracowywane. Będziemy może wyglądać w tym czymś dziwnie, ale trzeba będzie użyć specjalnych hmmm kontrolerów. Haptyka będzie tu wskazana.
Ja jednak sądzę, że prędzej dopracują samochody autonomiczne do tego stopnia, że nic nie będzie trza robić po za odpaleniem i wyprowadzeniem auta. -- (johnson): Systemy pewnie z czasem będą dopracowywane. Będziemy może wyglądać w tym czymś dziwnie, ale trzeba będzie użyć specjalnych hmmm kontrolerów. Haptyka będzie tu wskazana.
Też na to liczę. Jeżeli to ma być wcześniej, to ok. Chciałbym, aby też tacy jak my z czasem zyskali kontrolę nad nim. Niektórzy pokierowali autobusami, a może nawet pojeździli na tirach. Chciałby ktoś z was czasem dorobić se na taksówkach?