Cześć W tym wątku porozmawiajmy o niewidomych posiadających ruwnież dysfunkcję ruchu. Jakie są ich problemy?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Dysfunkcji ruchu trochę jest, ale z moich doświadczeń wynika, że ma się te same problemy no plus niewidzenie. Na szczęście już to za sobą wraz z przeszłością zostawiłem.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Hryniek rozumiem. Czy z osobami niewidomymi poruszającymi się na wózkach inwalidzkich, o kulach, albo balkonikach prowadzi się orientację przestrzenną?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Z balkonikiem po niewidomemu da się chodzić, przynajmniej w pomieszczeniu. Po dworzu się sama trochę bałam, bo nie wiedziałam jakie podłoże przede mną i obawiałam się, że mi balkonik z krawężnika spadnie. Na szczęście ten etap mam już za sobą i już chodzę o własnych siłach.
Radość, moja mała przyjaciółka idzie ze mną przez świat. LINE
A mnie zastanawia, zresztą nie tylko mnie, bo akurat to pytanie zadaje już od lat wielu pewien znany mi cżłowiek, jak można chodzić o dwóch kulach. Z przewodnikiem? No jakoś nie bałdzo, bo jak go chwycić. Zresztą on mógłby prędzej czy później niechcący podciąć kulę. Używając na przemian jednej jako laski? No ale to by szło straszliwie powoli i dodatkowo mogłoby zachwiać równowagę, więc prędzej czy później również można się wyłożyć. No to jak? Widzi może ktoś z Was jakieś rozwiązanie?
Przewodnik kładzie rękę na ramię i w ten sposób prowadzi. To jest wykonalne. -- (Zuzler): A mnie zastanawia, zresztą nie tylko mnie, bo akurat to pytanie zadaje już od lat wielu pewien znany mi cżłowiek, jak można chodzić o dwóch kulach. Z przewodnikiem? No jakoś nie bałdzo, bo jak go chwycić. Zresztą on mógłby prędzej czy później niechcący podciąć kulę. Używając na przemian jednej jako laski? No ale to by szło straszliwie powoli i dodatkowo mogłoby zachwiać równowagę, więc prędzej czy później również można się wyłożyć. No to jak? Widzi może ktoś z Was jakieś rozwiązanie?
Dopiero w minionym tygodniu odkryłem ów wątek, ale pisząc komentarz, rozciągnęło mi się to na kilka konarów, więc postanowiłem to umieścić w innym miejscu. jeśli ktoś jest ciekawy, jak to jest z kursami orientacji przestrzennej bytów tandemowychbez żadnych „wydajemisiów”, to zapraszam do lektury, wpisu:
hejka naklejka...no i temat strzelony w punkt..ja jestem niewidomy od ponad3 lata na dodatek poruszam się na wózku urodziłem się niepełnosprawny...no to wiecie takie kombo haha...niewidzenie to bonus haha
hej temat jak najbardziej trafiony ponieważ poruszam się od urodzenia na wózku inwalidzkim... w polskim związku niewidomych powiedzieli mi że ze mną jest o tylle trudniej że się mnie nie nauczy poruszania się z białą laską.
Ja że tak powiem dopiero od jakiegoś czasu poruszam się na wózku. Jestem niewidoma od urodzenia. Przedtem poruszałam się samodzielnie. Teraz jest mi trudniej i w zasadzie nie mam nikogo, kto by mi mógł coś kolwiek pomóc. Nadomiar złego w tej mieścinie drogi są fatalne i pierwsza wyprawa zakończyła się naprawianiem koła, bo zwykły ręczny wózek nie dał rady na kocich łbach.
Слава Україні! Sława Ukraini!
This site uses cookies to enhance your experience.