Lowca_Androidow — Wpis 1 z 95
8 sierpnia 2017
Rdzeń zespołu programistów NVDA zepsuł się dziś wieczorem. Prawdopodobna przyszłość popularnego czytnika ekranu jest mało optymistyczna, aż do możliwej całkowitej, stopniowej śmierci projektu.
Guru odchodzi
Od dłuższego czasu narastają pytania. Względnie stabilny rdzeń zespołu wokół NVDA opuściło kilka osób w ciągu ostatnich kilku tygodni. Ale dzisiaj nadszedł komunikat, który wywołuje sprzeczne uczucia. James Teh, jeden z założycieli i twórców NVDA, opuszcza projekt. Przyjął ofertę od Mozilli i dołączył do wielu jej pracowników. James był trenerem i jedną z dwóch lub trzech osób, które były prawdziwymi ojcami NVDA. Odchodzi po ponad dziesięciu latach pracy w NV Access (organizacja, która formalnie rozwija NVDA i inne projekty).
Oświadczył to w swoim osobistym liście, który opublikował na swoim blogu i na stronie NV Access.
https://www.nvaccess.org/post/jamie-moving-on-from-nv-access/
Przypomnijmy: NVDA istnieje od ponad dekady, a po nieudanej próbie o nazwie Thunder był pierwszym projektem open source na rynku głównych czytników ekranu, jak komercyjny JAWS.
NVDA opiera się na otwartym kodzie i na rozwoju przez ludzi ze stałego zespołu, ale przede wszystkim na wkładzie niewidomych uczestników i samych programistów. Dziś jest praktycznie jedyną pełną darmową alternatywą dla użytkowników Windows. Jądro deweloperów składało się z ludzi skupionych wokół Micka Currana i Jamesa Teha, którzy z myślą o darmowym czytniku dla niewidomych dołączali do zespołu.
Niektórzy opuścili Mozillę, która niedawno rozpadła się do resztek zespołu ds. Dostępności. Z powodu ostatnich perturbacji, najwyraźniej właściciele Mozilli postanowili coś z tym zrobić i zaczęli polować na ekspertów. James jest takim ekspertem i de facto przenosi się z jednej wymarzonej pozycji na drugą. Jego nowa praca zdecydowanie mi się podoba!
Przypomnijmy: Mozilla niedawno nieco zmniejszyła aktywność na rzecz dostępności stron internetowych, nawet wtedy nie było de facto wyznaczenia ludzi, którzy powinni zająć się tym problemem.
Rezultatem był ogromny bałagan z dostępnością. Pamiętacie absolutnie niedostępne Firefox dla Androida (o tym też pisaliśmy), lub trudności z czytaniem stron dynamicznych w Thunderbird, czy fatalny pierwszy zremasterowaną wersję ustawieniach Firefox dla Windows i Linux.
Wywołało to ogromną krytykę ze strony użytkowników i zmusiło właścicieli Mozilli do złożenia obietnicy zajęcia się ponownie problemem dostępności.
Oczywiście Mozilla chce dotrzymać obietnicy.
Zdecydowanie życzymy JTeh wszystkiego najlepszego w jego nowej pracy i gratulujemy.
Co dalej?
Pytanie, które wszyscy sobie zadają. Odpowiedź nie jest łatwa. Jest oczywiste, że NV Access stracił jedną z twarzy NVDA.
Był przy narodzinach NVDA i razem z MtCurranem, uruchomili cały projekt. Sam Jamie w swoim liście zapewnia, że będzie kontynuował pracę z NV Access, a dla NVDA będzie nadal wykonywać następujące czynności:
"Moje ogłoszenie jest słodko-gorzkie. Po długich i trudnych negocjacjach zdecydowałem zostawić NV Access.
NV Access i społeczność wokół NVDA było od bardzo dawna ogromną częścią mojego życia. To było zawsze więcej niż tylko sama praca, więc nie łatwo jest odejść.
Pozostają w Zarządzie NV Access, jestem gotów doradzić i pomóc w każdej chwili. "
Jest to jednak pytanie, i takiej spekulacji nie da się uniknąć, czy odejście tak ważnego i aktywnego gracza nie będzie miało dalszego negatywnego wpływu.
Stopniowy rozkład jądra NVDA trwa już od miesięcy. Rozwój NVDA obiektywnie zwalnia, a głównie w zespole coraz częściej (nie) mówi się o przyszłości NVDA.
Czytnik NVDA oparty jest na bardzo prostym jądrze zbudowanym ze staromodnej wersji Pythona i modułów pakietów. Ta koncepcja była rewolucyjna 10 lat temu, ale dziś już wpadła we własne ograniczenia. Spróbuj pobrać wersję NVDA z przed 2 do 3 lat i uruchom ją na bieżącym systemie. Chociaż nie będzie tak funkcjonować w różny sposób, wzrasta zapotrzebowanie na zasoby systemu i wymaga większej wydajności w nowych wersjach. Ponadto druga wersja Pythona już sama w stanie w pełni wykorzystać technologię systemu Windows, więc czytnik i tak coraz bardziej spowalnia i dusi system jeszcze bardziej.
Przejście na trzecią generację Pythona, a nawet zmiana całej koncepcji NVDA, jest bardzo trudnym zadaniem. A każdy, kto jest aktywnie zaangażowany w NVDA, ma tego świadomość.
Możliwe scenariusze?
Nie zmienia się nic. Lub może pojawić się trend spowolnienia, jak w zeszłym roku, albo, i to prawdopodobnie największy problem dla użytkowników, de facto rozwój może się zatrzymać.
Społeczność z pewnością będzie w stanie naprawić błędy i dodać pewne ulepszenia w ramach niezbędnego postępu, ale może się tak rzeczywiście zdarzyć.
Czy to bzdura?
To nie jest czysto obiektywna opinia. Przez ostatnie dwa lata było coraz więcej poprawek, nikt nie odpuszcza wielkich rzeczy.
A jądro NVDA rezygnuje nawet z takich podstawowych rzeczy, jak kompatybilność z Windows 10. Jest to bardzo przyjemny dodatek do wtyczek, ale fakt, że te rzeczy, które sprawiają, że tylko podstawowe składniki Windows 10 są dostępne, sugerują coś innego.
Nadzieja oczywiście nie umiera
Nie wspominaliśmy o innej opcji w artykule. A mianowicie, że cały projekt kupi jakiś duży gracz i zacznie traktować projekt jak swój własny. Przy okazji, Microsoft już wykazał zainteresowanie. Mozilla również bardzo dobrze współpracuje z NV. Oczywiście przy takim specyficznym oprogramowaniu byłoby to bardziej szkodliwe niż użyteczne. Wszelkie układy korporacyjne i wszelkie próby wiązania rozwoju z takimi układami, są po prostu złe. Ale mamy kilka precedensów z narzędziami opensource z mnóstwem programistów i użytkowników. A działalność związana z technologiami pomocniczymi i ich potencjałem nie jest tak mała.
Zdecydowanie musimy mieć nadzieję, że to, co spowodowało odejście Jamesa, czyli końcowa opinia i rozpad zespołu ludzi z samego jądra NVDA, nie zniweczy całego projektu.
Z drugiej strony, po ponad dekadzie rozwoju takiego konkretnego programu, nie byłoby to nawet zaskakujące.
Moja osobista uwaga:
byłem przypadkiem, ale tylko bardzo marginalnie, a potem całkiem incydentalnie, obecny na początku NVDA, a James i Mick są naprawdę dwoma pierwszymi i najważniejszymi szefami. NVDA zaczęło się rodzić, kiedy nie było jasne, czy ma to sens, i czy rozwój open source takich rzeczy, jak czytnik ekranu Windows pozostanie.
Dzisiaj, po 10 latach rozwoju, NVDA jest nieodzowne. Rozumiem, że James odchodzi, ale jeśli zrobił to z obiektywnych powodów, może to naprawdę oznaczać początek końca.
**
opracowano na podstawie:
http://www.blindtech.cz/2017/08/problemy-v-rodine-nvda-odchazi-jeden-z.html
Taki email dotarł do jednego z użytkowników DZDN, ale artykuł jest datowany na 2017 rok
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.