MiniGry

Twórzmy własne minigry światy

Started by pates 35 posts last post 2 years ago Page 2 of 2

#21

To znaczy?
Kraków, wykonuje, śrubka, etc?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#22

Nie. Za proste. Rzępolić, zhańbić, druh, chuligan, ówdzie, pszenica
Happy hacking

#23

Aa, dobra. No oczywiście, że takie coś.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#24 3 likes Edited

Wieś i szkoła byłyby milion razy lepsze niż ... światło :D Opisy super w klimacie. Szkoda, że nie można wdrożyć

#25 2 likes

@Natalia, kto powiedział, że nie można? Napiszę do Pragmy, jeśli są chętni na takie coś. Kto wie, jak to się dalej potoczy
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#26 1 like

No to próbuj, trzymam bardzo kciuki!

#27

Ja też byłbym zadowolony z tych światów.
Pozdrawiam

#28 1 like

No to mailek leci do Francji w takim razie. Ale dajcie chwilę na translację tego na Angielski, bo tego jednak sporo.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#29 2 likes

Podwózka do szkoły
Oj! We wsi, w której mieszkasz zamknięto szkołę do której uczęszczałeś. Powodem tym było brak środków finansowych na utrzymanie jej. Niestety! Najbliższa czynna szkoła od twojego domu jest oddalona aż o 45km. Gmina pomyślała o takich uczniach jak ty i puściła autobus szkolny wożący uczniów. Problem polega na tym, że zatrzymuje się tylko i wyłącznie na przystankach. Ten masz najbliższy około trzech kilometrów od twojego domu. Nie ma żadnych taksówek i na przystanek musisz iść piechotą. Jednak jest to wieś i kiedy idziesz to musisz uważać na dziury, kiedy wpadniesz wracasz do punktu początkowego, na jadące traktory, kiedy pod nie wpadniesz gra się kończy, na sklepy obwoźne i ludzi koło nich stojących i robiących zakupy, kiedy uderzysz się o stojący samochód znieruchamiasz się na pół minuty, kiedy wpadniesz pod jadący samochód analogiczna sytuacja jak z traktorem, kiedy natkniesz się na człowieka znieruchamiasz się na 5 sekund. Musisz także uważać na nie jednokrotne krążące koło ciebie psy i koty. Kiedy nadepniesz na nie to gra się kończy. Pamiętaj! Autobus ma określone godziny jazdy i na spóźnialskich kierowca na pewno nie będzie czekał. Musisz dojść jak najwcześniej tym lepiej. Pod literą d sprawdzisz godzinę odjazdu autobusu. Naciskając literę e dowiesz się ktora godzina jest obecnie. Jednak to nie wszystko. Na tym samym przystanku zatrzymują się też autobusy rejsowe. Pamiętaj, aby do nich nie wsiadać w przeciwnym razie stracisz punkty. Zatrzymaj właściwy autobus literą f, a literą r kupisz bilet.
Typ: 3d
czas: 4.5 minuty
Dźwięki:
1 dziura
2 Jadący traktor
3 Jadący kombajn
4 Samochód sklepowy
5 Człowiek w kolejce po zakupy
6 Pies
7 kot
8 Autobus szkolny
9 Autobus rejsowy.
Pozdrawiam

#30

No nawet ciekawe.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#31 2 likes

I wtedy mogłoby być przejście ze świata wieś do świata szkoła.
Pozdrawiam

#32 Edited

Słuchajcie, ostatnio wymyśliłam grę Zabijanie much. To byłoby coś na tej samej zasadzie, co w świecie Zamek Zabijanie komarów, tyle że nie byłoby to w zamku tylko w wiejskim domku, czymś podobnym do gry Koci komandos. Mogłaby być jeszcze gra Zbieranie kamieni. Po prostu zbierałoby się kamienie z pola, na którym byłby np. staw i jakieś snopki siana albo słomy i trzeba by było zbierać kamienie, omijając jednocześnie staw i snopki. Jakby wpadło się do stawu, byłby koniec gry, a jakby się weszło na snopki, to byłby taki dźwięk jak w grze Nawiedzony Cmentarz w świecie Ciemność, kiedy przypadkiem wejdzie się na grób.
Give me a sign.

#33

Jeszcze a propos tej gry Zabijanie much, to waham się, ale możnaby jeszcze w tym domku pozamykać otwarte okna, ale nie wiem, czy nie byłoby za dużo do zrobienia w tej grze.
Give me a sign.

#34

Witam serdecznie! Odświeżam wątek. Dla mnie było by ciekawe jeszcze jakby się pojawił się świat rozrywka, a w nim gry o takich samych nazwach jak wszelakie telewizyjne teleturnieje. Zasady w tych grach byłyby takie same jak zasady tych teleturnieji. Przykładowo:
W jakiej to melodi trzeba byłoby odgadnąć tytuł piosenki. Dodatkowo byłby do wyboru poziom trudności. Za łatwy 1 punkt. średni 2 punkty, a za trudny 3 punkty. Czas to pięć minut. Za błędne odgadnięcie utworu były zabierane punkty odpowiednio za poziom trudności. W takich teleturniejach jak milionerzy, wielka gra czy jeden z dziesięciu pojawiały by się takie same pytania jak w tych teleturniejach. Sprawdziłoby to naszą wiedzę i dało znak czy we właściwym programie bylibyśmy w stanie zdobyć główną wygraną. Ogólnie rzecz ujmując te gry w tym świecie opierały by się na zasadach telewizyjnych teleturniejów. Ponadto w pokoju nagród mogłoby się pojawić coś takiego jak kiosk lotto. Każde jednorazowe wejście do tego kiosku kosztowałoby przykładowo 50 klejnotów. a tam zdrapki, które można kupić również za klejnoty w takiej skali jak płaci się za normalne zdrapki. Po wejściu do takiego kiosku byśmy wybierali w polu edycyjnym koszt zdrapki. Następnie pojawiły by się rodzaje zdrapek zdrapek między którymi poruszalibyśmy się strzałkami, a klawiszem f dowiedzielibyśmy się ile takich zdrapek znajduje się obecnie w kiosku, a klawiszem d dowiedzielibyśmy się ile można maxymalnie klejnotów jest do wygrania. Jak już się zdecydujemy na jakąś zdrapkę to na niej klikamy enter. Pojawiało by się po naciśnięciu entera pole do wpisywania, w którym wpisywalibyśmy ile takich zdrapek chcemy i klikamy enter. Klawiszem r drapalibyśmy tak długo, aż system powie czy zdrapka jest wygrana czy pusta.Każda zdrapka ma swoją ograniczoną ilość do nabycia. Przykładowo: Zdrapka za 2 klejnoty po naciśnięciu przycisku dla użytkownika a powiedziałoby, iż takich zdrapek jest załóżmy 300 i ten użytkownik wybrałby sobie jakieś załóżmy 50 to użytkownik b usłyszy, że tych zdrapek zostało już 250. Raz na jakiś czas byłaby dostawa zdrapek, ale użytkownik, który złożyłby zamówienie zapłaci za nie przykładowo 600 klejnotów. Moim skromnym zdaniem uatrakcyjniłoby crazy party.
Pozdrawiam

#35

Jak dla mnie to byłoby za bardzo zagmatwane. Nie chciałoby mi się w to grać.
Give me a sign.