Witam, Wymyślamy i podajemy znalezione pancze i inne formy ubliżania, bez używania wulgaryzmów czy innych prostackich form słownictwa. Jak by mogło to wyglądać, wyobrażacie to sobie? Gdyby na każdym kroku człowiek zamiast zostać obrzuconym stekiem nie cenzuralnych przekleństw, musiał się mieć na baczności na tyle, żeby intelektualna rywalizacja sprzyjała rozwojowi i pozytywnie wpływała na kreatywność?
Wrogu narodu, zagraniczny dewiancie! Zjawo nie możliwa! Jak jedziesz, nie poprawnie prowadzący kierowco, łamiący artykuł taki i taki, a dokładnie mam tu na myśli paragraf taki i taki który jasno podkreśla, że...
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Problym w tym jeden, trzeba bardzo dobrze znać ofiarę. Za to jaka moc rażenia! :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.