W drodze

Przepuszczanie niewidomych w kolejkach

Założony przez gadaczka 109 wpisów ostatni wpis 4 lata temu Strona 5 z 6

#81 2 polubienia

To znajdź mi osobę, która jest w stanie egzystować zupełnie samodzielnie. Wiem, czepiam się, ale bardzo proszę, wytłumacz co rozumiesz pod pojęciem samodzielnej egzystencji? bo raczej nie życie w buszu bez kawałka ludzkiej istoty wokół, tylko raczej coś na kształt przebywania w cywilizowanym społeczeństwie, ale jeśli nawet, to każdy ma z czymś problem. Z usług wszelkiego autoramentu korzystamy wszyscy. Mało kto zrobi sam sobie zdjęcie do dowodu chociażby. zostają kwestie w rodzaju pytania o autobus, kupowania ubrań itp. W takim przypadku niby coś i jest na rzeczy, ale jednak coraz więcej jest różnego rodzaju rozpoznawaczy kolorów, udźwiękowionych tych autobusów itp. Możesz też powiedzieć, że jednak udźwiękowienie to jakieś przystosowanie i znowu niby masz rację, ale widzący człowiek też przecież musi mieć informację co to tam jedzie tyle, że graficzną. Czy twierdzisz więc, że informacja graficzna jest normalna, dźwiękowa już nie i podpada pod specjalne przystosowanie? Tak się zwyczajowo utarło, ale niby jaka jest wyższość graficznego jej przedstawienia?
Tak po za wszystkim oboje z żoną jesteśmy niewidomi, mamy córkę i baardzo mało pomocy. Śmiem twierdzić, że nie jedna pełnosprawna rodzina ma jej więcej od nas. Mimo to dajemy radę i na prawdę rzadko korzystamy z czyjejkolwiek pomocy. Oczywiście znacznie więcej niż przeciętna osoba pełnosprawna, jednak nie uważam się za osobę całkowicie niezdolną do samodzielnej egzystencji, a pracować też mogę i to robię.

#82

jeszcze taką ciekawostkę znalazłem, a propos tej niezdolności do samodzielnej egzystencji:
przyjmuje się, że jest to kwalifikowana postać niezdolności , którą zgodnie z art. 13 ust. 5 ustawy o emeryturach i rentach z FUS orzeka się w przypadku stwierdzenia naruszenia sprawności organizmu w stopniu powodującym konieczność stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych.
Można więc powiedzieć, że termin “niezdolność do samodzielnej egzystencji” mieści w sobie tak opiekę, oznaczającą pielęgnację, czyli zapewnienie ubezpieczonemu możliwości poruszania się, odżywiania, zaspokajania potrzeb fizjologicznych, utrzymywania higieny osobistej itp., jak również pomoc w załatwianiu elementarnych spraw życia codziennego, takich jak robienie zakupów, uiszczanie opłat, składanie wizyt u lekarza (tak SA w Szczecinie w wyroku z dnia 6 września 2012 r., syg. akt III AUa 372/12).
No i teraz tak: co do pielęgnacji zapewne jesteśmy zgodni, bo raczej większości niewidomych nie trzeba pomagać w jedzeniu, ubieraniu się itp. Druga dziedzina jest znacznie bardziej ciekawa, bo niby trzeba i nie trzeba nam pomocy. Zakupy w sklepach bez samoobsługi jesteśmy jak każdy inny klient. jednak tych sklepó jest coraz mniej więc jak to potraktować? Dodając do tego z jednej strony wszelkie sklepy internetowe, z drugiej miejsca, w których faktycznie brak zarwno tych ezakupów jak i małych, osiedlowych sklepików z ekspedientką latającą po pułkach i przynoszącą wszystko. Spotkałem też osobe całkowicie niewidomą, która na tyle dobrze poznała swój sklep lokalny, że sama lata z koszykiem po pułkach, bo wie co gdzie jest. To jest jednak jedna, moze dwie osoby, którym udało się coś takiego osiągnąć.
Uiszczanie opłat: terminali dotykowych nie ma jakoś przesadnie dużo, ale zdarzają się takowe i wtedy ściana. Gotówka... tu różnie bywa, bo monety nie stanowią przeważnie problemu, jednak cukrzycy potrafią mieć niezłe problemy. Z banknotami różnie bywa, ale są sposoby więc tutaj tym bardziej ciężko powiedzieć.
Co do umawiania wizyt to samo, bo to zależy od umiejętności poruszania się z bialą laską i w ogóle orietacji w przestrzeni. jedni poradzą sobie z tym bez większych problemów, drudzy w ogóle, nigdy i nigdzie. Wychodzi na to, że część niewidomych jest mniej, inni bardziej niezdolni do samodzielnej egzystencji.

#83 2 polubienia Edytowano

No to na tej samej zasadzie niejeden sprawny jest niezdolny, bo np wstydzi się prosić, nie umie utrzymać żadnej pracy, nie potrafi przykręcić gniazdka, przypala nawet wodę albo nie ogarnia matematyki i musi chodzić na korki.

#84

Panowie zbierzcie kompetentnych ludzi, idźcie do sejmu i zmieniajcie rząd i prawo od podstaw, bo takowe tworzyli ludzie, którzy nie mają o nas zielonego pojęcia. Jak prawie każdy z nas mam w orzeczeniu niezdolny do pracy, a mimoto pracuję- dziwna sprawa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#85

No baa- znam takich, którym opieka pomaga rozdając jedzenie, środki higieniczne, a nawet pomagając przy pieskach, kotkach i innych ptaszkach, bo jak to się ładnie mówi- niezaradni życiowo. Tylko oni to jedzenie i inne rzeczy sprzedadzą po to by mieć na flachę. Tacy właśnie są niezaradni życiowo.
--Cytat (Zuzler):
No to na tej samej zasadzie niejeden sprawny jest niezdolny, bo np wstydzi się prosić, nie umie utrzymać żadnej pracy, nie potrafi przykręcić gniazdka, przypala nawet wodę albo nie ogarnia matematyki i musi chodzić na korki.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#86 2 polubienia

Chodziło mi generalnie o to, że przywileje nie mają wyłącznie pozytywnych konsekwencji. Jasne, że średnio ma sens dyskutowanie na temat tego, czego nie zmienimy, jednak podejście do pewnych rzeczy już zmienić możemy, przy najmniej własne lub znajomych. Czy coś da taka zmiana podejścia tego nie wiem, ale sam fakt bycia innym powoduje, że różni ludzie, organizacje, firmy się nami interesują więc tu wywiad, tam jakaś appka, a spora część tego wszystkiego przy jakimś tam udziale konkretnych niewidomych osób. Ostatecznie takie potworki jak Seeyou Mobile powstały i nawet parę osób to kupiło, a media odtrąbiły wielkie zwycięstwo niewidomych. Dlatego uważam, że takie dyskusje mają sens. Nigdy nie wiadomo kto z nas będzie się jakoś tam publicznie wypowiadał i jego opinia będzie przez większość osób opinią wszystkich niewidomych.

#87


--Cytat (Zuzler):
No to na tej samej zasadzie niejeden sprawny jest niezdolny, bo np wstydzi się prosić, nie umie utrzymać żadnej pracy, nie potrafi przykręcić gniazdka, przypala nawet wodę albo nie ogarnia matematyki i musi chodzić na korki.

--Koniec cytatu
Nie porównuj braku umijętności, niezaradności z brakiem możliwości wykonania czynności gdyż jest ona niewykonalna z powodu braku wzroku, chodzi o czynności podstawowe życia codziennego,
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#88

Problem w tym, że są takie czynności, które jedni niewidomi wykonają bez problemu, dla innych będą nie do zrobienia i wbrew pozorom takich rzeczy jest sporo.

#89

Oczywiście, są jednak czynności, których nie jesteśmy w stanie wykonać bez względu na nasze umiejętności i zdolności, po prostu ogranicza naz brak wzroku i to powoduje, że nie jesteśmy całkowicie samodzielni, a co za tym idzie niezdolni do samodzielnejegzystencji.
Jak byście chcieli aby to brzmiało, u jednych całkowicie, u innych częściowo, a jeszcze u innych prawie zdrowi iitp, itd... Również pojawiłyby się głosy, że są niewłaściwie zakwalifikowani, że to ich krzywdzi itp. To srormułowanie jedynie jestem w stanie się zgodzić, że jest niewłaściwe u ludzi którzy mają pierwszą grupę, a są widzący i widzą całkiem nieźle, w tym przypadku nijak się ma określenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#90

Dobra, tworze wątek do tego, bo temat nie ucieknie, a moderacja kasuje wszystko jak leci.

#91

Nie zgadzam się i już napisałam w odpowiednim wątku czemu.

#92 1 polubienie

Myślę, że sposobem na kolejki w urządach z elektronicznymi tablicami nie jest ich omijanie, tylko zmuszenie do stworzenia rozwiązań dostępnych dla nas. Umieszczenie kilku fizycznych guzików czy nawet jakieś proste udźwiękowienie to na prawdę nie jest jakaś wielka filozofia. Ponoć we Francji są biletomaty z ekranami dotykowymi dostęne dla nas. Wmontowali tam głośniczek i jakąś syntezę czy nawet nagrali lektora. W czterech rogach ekranu są przyciski, którymi steruje się wszystkim. Coś jak strzałki, enter i esc. Można, można. Jasne, że ktoś to musi wymyślić, zrobić, wziąć kasę, ale idąc dalej w tym tropem to skończymy siedząc w domu i ktoś za nas będzie zakupy robić, zaatwiać w urzędach itp, bo przecież to łątwiejsze niż instalacja udźwiękowionych świateł itp.

#93

Tomecki, to nie jest filozofia, to są ogromne koszty, przytoczę przykład dzwonków w sklepach, dzwonków, które miałyby przywoływać pomoc dla osoby niewidomej, koszt zamontowania takich dzwonków to śmieszna sprawa, ale w projekcie dla niewidomych rozrosło się to do setek tysięcy i to samo się tyczy udźwiękawiania kolejek w urzędach.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#94

Często już tam jest ajkieś udźwiękowienie, bo mówione są numerki więc infrastruktura jest. Z resztą gdyby było to robione na poziomie projektowania całości koszty raczej nie wzrosłyby jakoś strasznie. Ostatecznie sama tablica swoje kosztuje, fakt, że jest dotykowa również. Ktoś musiał to wszystko zaprojektować i mieć niewidomych w powazaniu.

#95 2 polubienia

No i co, że numerki są mówione, skoro numerek jest ważny przez dwie minuty, a stanowisk jest np 20?

#96

Wiesz, sposobów na rozwiązanie tego jest dużo. Problem polega na tym, że zamiast skupiać się na rozwiązaniu tych problemów omija się je m.in. posyłając niewidomych poza kolejką albo w gorszym przypadku wykluczając z procesu decyzyjnego.

#97 2 polubienia

Że tak powiem, to ja już w takim urzędzie wolę iść bez kolejki niż się bawić. Co innego w sklepie, gdzie to jest po prostu krępujące, że ludzie uciekają.

#98

Aktualnie numerki są mówione, ale nie do końca tak jak to powinno wyglądać, co z tego, że z głośnika słyszymy, numerek 128, okienko numer 3, skoro nie wiemy które to okienko numer 3, a dodatkowo nie wiemy jaki numerek trzymamy w ręce, po wydruku musimy się dopytać, a jeszcze wcześniej musimy dopytać co i gdzie przycisnąć, nie wspomnę już o odszukaniu automatu do wydruku numerków hehe.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#99 2 polubienia

Nie wspominając już o tym, że o wydrukowanie numerka najlepiej po prostu kogoś poprosić, bo każdy wydział w urzędzie ma swoją literkę i osobną kolejkę xd

#100 2 polubienia

A mnie wkurza, kiedy siedzę w środku transportu ze złożoną laską na kolanach przykrytą plecakiem i ktoś prosi mnie o ustąpienie miejsca. Ja na to grzecznie się podnoszę, zakładając plecak i oczywiście rozkładając laskę, a wtedy dana osoba wycofuje prośbę, mimo że już wstałam i zaczęłam omijać ludzi stojących w zatłoczonym pojeździe. Na szczęście do tej pory zdarzyło mi się to tylko raz, ale szkoda, że od niewidomej starsza pani już nie chciała tej przysługi.