"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Ooo, tak, Adrianie, kocham ten utwór. BTW, ktoś widział Highlandera?
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Dawid i rock? Dawid i metal? Te słowa zdecydowanie rzadko stają koło siebie, ponieważ, prawdę mówiąc, wielkim fanem tak zwanych mocnych brzmień nie jestem. Mimo to coś wymienić potrafię, choć pewnie żadnego zaskoczenia czy nowatorskiego podejścia nie będzie tu widać. Evanescence, Ashes Remain, With Intemptation, Queen, czasem Metallica, te zespoły czasem u mnie wybrzmiewają. I nie wymieniany chyba jeszcze Sabaton. Na pewno o czymś zapomniałem, ale nie wiem, o czym. :)
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Ktoś tu chyba zapomniał o Nirwanie za czasów Cobaina. Po za tym z rocka to: Quen, Aerosmit, Scorpions, Nickelback, Corn. Z metalu tylko Metalica i Acdc. Kiedyś: Limbbiskit, Lilkimpark. Z polskich: obowiązkowo Drzem. Po za tym: stara Ira, stary Bigcyc, troszkę Ladypank i Perfect i oczywiście Kult i Kazik. Za to nienawidzę Budki suflera. Co do Ewanescence- znam tylko jedną płytę swoją drogą bardzo dobrą. I chyba tylko jedną wydali, bo później się pożarli i odeszła wokalistka. Co do symfonicznych- znam tylko Apocalypticę, Nightwish, i Within temptation.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Oj zapomniałem- kiedyś jeszcze słuchałem dużo Green day, ale mi przeszło i już to do mnie nie trafia. Po za tym- śmiejcie się, ale lubię The razmus. No co poradzę?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nieprawda, evanescence dalej wydaje płyty, wokalistka od samego początku jest ta sama. O tak, jak można było nie wspomnieć o Closterkeller. Co do zespołu, który mi się przypomniał, to Three Days Grace. The Rasmus Bardzo fajny zespół. :)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Co do Ewanescence- byłem pewien tych informacji, ale ok- może mi coś się popierniczyło. Człowiek nie jest nie omylny. Wilków też lubię, ale czy to rok? No dobra- może w początkowej karierze tak, ale później? Ok- jako lekki rok można zaliczyć. Lubię jeszcze Pinkfloydów, poszczegulne utwory The dorsów i Beatlesów i generalnie sporo piosenek z lat 60.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Warto jeszcze wspomnieć o chyba największym wariacie tej sceny jakim jest Ozzy Osbourne. Oczywiście, sam wspomniałem w pierwszym poście o jego pierwszym zespole jakim było Black Sabbath, ale potem ich drogi na długi czas się rozeszły, a muzyka jaką tworzył była zupełnie inna od tej jaką grali z Iommim, Butlerem i Wardem. A jak już jesteśmy przy Black Sabbath to i o karierze solowej ich drugiego wokalisty, Ronniego James'a Dio żal byłoby nie wspomnieć.
Oooo, All That Remains też. The Doors też są fajni, ale mi się jeszcze Iron Maiden przypomniał. ;)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."