A ja to się zastanawiam jakiego zwieżaka mugł bym mieć w bloku no rozsądnie był by mały pies może kot, ale nie wiem czy przy nim nie jest za dużo sprzątania i mam taki problem, że nie wiem może ktoś mieszka sam jako osoba niewidoma tak jak ja z Angeliką i ma zwieżaka i mugł by się podzielić jak jest z ogarnianiem. Wiem, że to może proste pytanie, ale tak mi się nasunęło.
W twoim przypadku- bym poszukał takiego psa, który był wychowywany w domu. Przy szczeniaku jest chyba oczywiste, że musisz sprzątać, a z kotami różnie bywa. Jeśli będziesz miał pierwszego w życiu psa to przede wszystkim nie bierz żadnych mieszańców, chyba że wiesz czyj to był pies, jak był wychowany i czego można się po nim spodziewać. Po za tym- nie bież żadnych Jamników, terierowatych jak np- Yorki, Foksy etc. Generalnie grupa psów bardzo szeroko pojęta. Haskie też sobie odpuść, gdyż mimo że bardzo ładne to w żadnym wypadku nie nadają się do bloków. To są psy pociągowe, które kochają być w ruchu i to jest całym ich światem. Generalnie poczytaj sobie o różnych rasach. Przede wszystkim- jeśli to będzie twój pierwszy pies to na wstępie odpuść sobie wszelkie schroniska, bo nawet jak by ci dawali Labradora to nie wiesz co ten pies przeszedł w życiu, a jeśli nie jesteś dosświadczony to możesz mieć poważne problemy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Z takich małych- i spokojniejszych to weź pod uwagę takie rasy jak- Shihtzu, Mops, Buldog francuzki, Pudel, Bardzo ciężko dostępny Cawalier king harless spaniel, czy ewentualnie Sznaucer miniaturowy. To jest generalnie piesek strużujący, ale nie jest złośliwy jak niektóre teriery, a właściwie to większość. A jak byś chciał troszkę większego psa, ale dalej nie dużego to mogę ci polecić naszego polskiego Owczarka nizinnego. Pieski bardzo ładne, mądre i szybko się uczące. Jednak mają ten owczarski temperament i charakter, ale nie żadko może to wyjść dla ciebie na plus.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja mam Yorka, wiek rok i 3 miesiące. Ma dużo energii, próbuje rządzić i uwielbia bawic się piłką. Jak gdzieś rzuci i ja nie widzę to przynosi ją wprost do ręki.
Niestety- praktycznie wszystkie Yorki, które spotkałem w życiu były tak rozwydrzone, rozwrzeszczane i nieusłuchane, że głowa mała. Nie wspomnę już o psie mojego kolegi, który w wieku siedmiu lat jak nie ma nikogo w domu wskakuje na łóżko i obsikuje. O gustach nie będę dyskutował- dla mnie chyba najbrzydsze psy na świecie, po za Grzywaczami chińskimi, ale rozumiem że komuś mogą się podobać.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Mi akurat Yorki bardzo się podobają. Mój odkąd go mam nigdy nie narobił na łóżko, ale po kontach mieszkania to i owszem. Racja strasznie jest rozszczekany, do tego nie lubi dzieci, motorów i rowerów.
A ten złośliwiec mojego kolegi jak się z nim bawiłem z nienacka tak mnie ugryzł, i rozwalił mi rękę do tego stopnia, że goiła się ze trzy tygodnie, a przez pierwsze trzy dni nie zawiele mogłem nią zrobić. Wcześniej się z nim bawiłem i był chętny do zabaw i nawet bym nie przypuszczał, że mu tak odwali. To akurat prawda- na dzieci ten pies ma jakąś alergię, i ja od tamtej pory trzymam się na dystans od tego psa, z resztą jak od wszystkich Yorków. Znowu Pani prezes naszego koła PZN musi zamykać swojego Yorka jak przyjdzie ktoś do niej do domu, bo generalnie ten pies nienawidzi nikogo po za swoją Panią i do każdego kto wejdzie rzuca się do nóg.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja muszę krótko go trzymać tylko przy dzieciach bo do nogi dorosłych nie leci. Teraz nie dziwię się tobie, że nie znosisz Yorków, skoro miałeś z nimi takie przeżycia. Ja jeszcze do tego mam 4 szczeniaczki bo mój i suczka bratowej są rodzicami :)
Hej, Ja mam suczkę owczarka szetlandzkiego Paxi, dwie papugi nimfy oraz akwarium. Niestety ubiegły rok był dla moich zwierzaków tragiczny. W styczniu odeszła Beza, moja wierna, nieformalna przewodniczka. W październiku Funia, suczka, która mieszkała w naszym drugim domu, na wsi. A i jeszcze w lutym tego roku Perełka, nasz kocur.
Fantasma 467- to macie tam wesoło. To też nie jest tak, że nie znoszę, bo generalnie lubię wszystkie zwierzęta- jedne bardziej, inne mniej i tak samo jest z rasami psów. Po prostu od Yorków czy Jamników trzymam się na dystans i jeśli się z nimi bawię to w obecności właściciela i najlepiej jak jest obok. Elanor- bardzo mi przykro. Współczuję ci i składam kondolencje. Sam sobie nie wyobrażam odejścia mojego Bastera.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Witajcie. ja co prawda nie mam obecnie zwierzątka, bo zarówno ja, jak i rodzina nie możemy przecierpieć straty ostatniego psa, jakiego mieliśmy, ale jeżeli mowa tu o preferencjach, no to ja osobiście nie cierpię muh, os i komarów, znoszę wszelakie kruliki, fredki, świnki górskie i morskie, myszki pliszki na patyku, i co pewnie spotka się z anty entuzjazmem u większości, do kategorii tylko znoszonych przeze mnie stworzeń zaliczę również koty. Uwielbiam za to psy! A zwłaszcza wszelakiego rodzaju owczarki nemieckie, pyrlandzkie, i te szetlandzkie również. Tak jak kolega @łysy nie przepadam za jorkami. Co prawda osobiście żaden z psów tej rasy nie zrobił mi nic złego, ale widziałem nie raz ich zachowanie i w domu, to ja tej materii bym nigdy mieć nie chciał! No chya, że zaoferował by mi ktoś w zamian pioneer dj rx :P Aha. Bym zapomniał. podobnym brakiemsympatii darzę również wszelki terrierowate. jakieś toto takie uparte za bardzo...
To witaj w klubie. Ja generalnie za owadami nie przepadam, ale muchy i komary to pasożyty i gównojady. Chyba nie ma na świecie człowieka, który by je lubił, chociaż są różne zboczenia. Osy są pożyteczne w jakiś tam sposób, ale też ich sympatią nie darzę. Co do owczarków niemieckich a zwłaszcza długowłosych jak dla mnie najpiękniejsza rasa na świecie z psów jakich widziałem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Tak, sheltie to cudowna rasa. Ktoś kiedyś napisał, że mają w sobie dostojeństwo angielskiego lorda i radość życia szkockiego farmera. Coś w tym jest. Dużo żywsze i bardziej otwarte od Collie, a jednocześnie posiadają ich wspaniały wygląd, bo jakby nie patrzeć, to ta sama rodzina. :)
This site uses cookies to enhance your experience.