Wojtas- jeśli twój piesek jest dorosły to nie polecam ci takiego dułetu, bo to różnie może być. Mam doświadczenie- moje pieski vs kot sąsiada. Do kotów nie mam nic, ale mieć bym nie chciał. Miałem kiedyś kota, ale to był w ogóle Ewenement. Był inny niż wszystkie koty i drugiego takiego nie spotkałem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja mam trzy pieski, bo ostatnio przygarnąłem malutką kundelkę. Mam dorosłego biszkoptowego Labradora Bastera, i jest on naprawdę super psem: przedewszystkim mega wiernym i oddanym. Jest typowym labradorem: kocha wodę, bieganie za piłeczką i wszelkie inne zabawy właśnie z piłką, ale dla mnie to zaleta i za togo kocham. Mam małego kundelka Łatka biało czarnego bardzo długowłosego mieszanego z terierami lub Sznaucerami. Jest to typowy mały szałaput z Adhd. Wszędzie go pełno, zawsze musi być w centrum uwagi, i dodatkowo jest władczy i dominujący. Wszystkimi lubi rządzić, chociaż ostatnio coś się chyba zmieniło i Baster nad, którym przez cały czas się znęcał pokazał mu w reszcie gdzie jego miejsce, bo ostatnio raczej siebie unikają, i mały nawet jak jje to zabiera jedzenie i się chowa, tak więc musiało być grubo, bo kiedyś było na odwrót. Ostatnio przygarnąłem dwómiesięczną suczkę, również kundelkę. Wabi się Alfa, ale reaguje także na Mysza, Myszka. Nie mogę powiedzieć z jakimi rasami jest zmieszana, bo jest jedyna w swoim rodzaju i do żadnej rasy podobieństwa nie ma. Też jest biało czarna, nawet łatki ma identycznie ułożone jak mały, ale za to sierść w dotyku ma identyczną jak Labrador, czyli krutką i przylegającą, z delikatnym niedużym podszerstkiem. O jej charakterze z racji bardzo młodego wieku zbyt wiele powiedzieć nie mogę. Pukico jest spokojnym pieskiem, niestety lubi jeść dużo i szybko i z tym trzeba ją pilnować. Po za tym jak na swój wiek jest mądra, już wie gdzie jestjej miejsce i rozumie gdzie ma Iść się położyć i uczymy się dawać łapkę, i nawet jej nieźle idzie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Zapewne drapie i będzie drapał. Kot to nie pies, że tak od razu nauczy się z czegoś korzystać o ile w ogóle. Z resztą Mój Łatek też drapie meble a to przecież pies, ale umie do pewnego stopnia wdrapywać się po kociemu, ale nie takie rzeczy już widziałem. Znałem psy, które wdrapywanie się, chodzenie i skakanie przez płotki, siatki opanowały do perfekcji.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
ja zawsze w domó mam jakieś psy. kiedyś miałem bernardyna był fajny, ale troche dziki bo ganiał za wszystkimi innymi zwierzętami jakie spotkał na swojej drodze. lubił wodę i próbował zdobywać wyszość nad ludźmi, ale generalnie był spoko nikogo nie atakował. teraz mam jakieś dwa małe psy, ale to nie to samo co taki jeden wielki.
Bernardyna miałeś w mieszkaniu? Każdy pies będzie chciał dominować człowiekiem i o ile mu na to pozwolimy to w końcu tak się stanie. Bernardyny są raczej łagodne w stosunku do ludzi, więc jak by był agresywny to byznaczyło, że coś z nim nie tak. Te psy pracują m.in w ratownictwie górskim i nietylko, więc to mówi samo za siebie, że agresja u nich nie wskazana. Mojego brata Bernardyn był mega łagodny i bardzo leniwy. Dzieciak razem z nim się wychowywał.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
nie w mieszkaniu to masakra by była ja na wsi mieszkałem znaczy tam mam rodzinny dom. a to, że są leniwe to prawda mugł by leżeć cały dzień prawie w jednym miejscu.
This site uses cookies to enhance your experience.