Witajcie. Zły wątek po awarii się odzyskał, tak więc zakładam ten. :)
Jak w temacie, jakie filmy lubicie? U mnie to różnie. Na prawdę ciężko zrobić ekranizację lepszą od książki, więc mało filmów - ekranizacji lubię. Na pewno polecić mogę Hobbita i Władcę Pierścieni, chociaż różnice są w stosunku do oryginału. Władca zwłaszcza pierwsza część fajna. Harry Potter, ale mnie się podobały tylko pierwsze cztery części, piąta chyba najgorsza, nie, nie, nie trawię, nie lubię, nie mogę. :) Złodziej pioruna, chociaż z książką miał tak mało wspólnego, że nie mogę, to fajnie zrobiony. Nie polecam natomiast, odradzam drugą część, fatalna, zrobiona na bajkę dla dzieci. Na pewno coś jeszcze, ale z pamięci mi wypadło. Co do nieekranizacji, hmmm, hmmm, hmmm. Długa lista, trudno wybierać. Na pewno "Gwiezdne wojny", taki film must know. :) A z innych, no cóż. Tematycznie są tak różne... Wpiszę, co mi w głowie siedzę, ale to tylko ułamek listy: Apollo 13 Ława przysięgłych Terminator Wniebowzięci Za jakie grzechy, panie Boże
Ale tego jest sporo, sporo więcej. Aczkolwiek, za kinomana siebie nie uznaję, filmy oglądam raczej okazjonalnie. :)
Inna sprawa to soundtracki. Często lubię film, a nie trawię ścieżki dźwiękowej lub odwrotnie. :)
PZDR DP
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Władca pierścieni cała trylogia, Hobbit, Terminator, chociaż czwórka taka sobie, Harry Potter- pierwsze cztery części, Matrix, wszelkie polskie komedie i sensacyjne do 2006, chociaż są wyjątki jak filmy Smarzowskiego, niektóre z Wandamem m.in- Lwie serce, i mnustwo innych raczej starszych od scifi fantasy przez komedie a nawet Horrory.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
A ja lubię filmy o różnej tematyce bo są to np. filmy historyczne, przyrodnicze, czasem wojenne, jak na przykład "kanał" Andrzeja Wajdy czy "pianista", ale i komedie jak "cK dezerterzy", albo "jak rozpętałem drugą wojnę światową ze słynnym Grzegorzem Brzęczyszczykiewiczem. Bardzo podoba mi się "skrzypek na dachu", szczególnie muzyka
Z tego co na obecną chwilę pamiętam: Hmm... Dzień świra, Jesteś Bogiem, Git i kilkanaście pozycji było jeszcze fajnych ale te 3 mi się nasunęły na początku
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Oczywiście kino japońskie Siedmiu samurajów, Harakiri i filmy z serii o godzilli. Poza tym stare polskie kino tak do 2000 roku. Potem to już tak się stoczyło, że szkoda gadać.
Mnie fascynuje kino w większości superbohaterskie, więc i moją absolutną topką na ten rok jest zdecydowanie "Czarna Pantera" - ja nie wiem jak oni to zrobili, ale motyw mitycznej Vakandy, która ukrywa się przed światem rozwijając wysoko rozwinięte technologicznie państwo w Afryce, ma dostęp do złóż Vibranium, Król Vakandy posiada moc czarnej pantery - siła, zwinność, szybkość, po połączeniu się z rośliną serce, no po prostu film zrobiony bardzo dobrze i oglądałam jak wryta cały czas. "Thor Ragnarog" - też nie wyszłam z filmu rozczarowana, naprawdę wszystko było na bardzo dobrym poziomie. "Wonderwoman" - tu już trochę gorzej, ale znośnie. "Avengers: Wojna bez granic" - tego filmu raczej nie chcę pamiętać. Oczywiście cały czas nadrabiam polskie komediowe najczęściej klasyki, jak i inne Polskie filmy warte obejrzenia ;)
Ja z kolei lubię filmy także o różnej tematyce a co do moich ulubionych to na pierwszym miejscu das boot, potem pink floyd the wall. następnie zakazane piosenki Pierwszy film nakręcony po wojnie.